Oficjalnie: RFEF uważa porozumienie LaLigi z funduszem CVC za nielegalne! [Aktualizacja 15:15]

Mateusz Doniec

11 sierpnia 2021, 12:00

RFEF.es

60 komentarzy

Fot. Getty Images

RFEF wydała oficjalny komunikat, w którym uznaje porozumienie LaLigi z funduszem CVC za nielegalne i zobowiązuje się do podejmowania odpowiednich działań prawnych w celu obrony praw swoich i piłki nożnej na szczeblu nieprofesjonalnym.

Hiszpańska Królewska Federacja Piłkarska miała okazję z zaledwie 48-godzinnym marginesem zbadać przed jutrzejszym Zgromadzeniem  dokumentację dostarczoną (nie wiemy, czy w sposób kompletny) przez LNFP, która strukturyzuje zamierzoną przez siebie i CVC operację. Operacja ta, przeprowadzona przy braku najmniejszego rozgłosu i jednomyślności, składa się z dwóch części: z jednej strony dotyczy ona komercjalizacji praw audiowizualnych, z drugiej, pozostałych praw LNFP.

W odniesieniu do porozumienia między LNFP a CVC dotyczącego praw audiowizualnych klubów sportowych i sportowych spółek akcyjnych (SAD) RFEF musi wyrazić swój sprzeciw. Nie tylko ze względów prawnych, które niewątpliwie będą generować liczne spory sądowe wynikające z umowy i mogą podawać w wątpliwość jej wykonalność, gdyż ma ona na celu doprowadzenie niektórych instytucji prawnych do skrajności; ale także ze względów ekonomicznych, ponieważ prawa klubów i SAD mają zostać mocno ograniczone na następne 50 lat w zamian za niewielką sumę pieniędzy. Najważniejsze jest jednak to, że umowa zwiększa nierówności i zasadniczo uniemożliwia rozsądną ewolucję formatu profesjonalnych rozgrywek piłki nożnej w Hiszpanii, sprawiając w teorii i w praktyce, że stają one w miejscu. Możliwość modyfikowania ich byłaby tylko wtedy, gdy strona trzecia spoza struktury sportowej tak zdecyduje lub zgodzi się na działanie, które rażąco naruszy prawo i europejski model sportu. Ponadto umowa pomija kluby, które grają w rozgrywkach nieprofesjonalnych i które zobaczą, że w momencie awansu na poziom zawodowy ich dochód będzie pomniejszany o kwotę należącą się CVC, nie uzyskując żadnych korzyści z wkładu tego podmiotu.

Jeśli istnieją kluby, które ze względu na swoje niezbywalne i niedostępne dla osób trzecich prawa, chcą pożyczać pieniądze dobrowolnie, nie ma z tym problemu, niezależnie od tego, czy warunki są uważane za rynkowe, czy lichwiarskie, lecz nie może się to odbywać na podstawie nielegalnej umowy, która stawia wymagania wszystkim klubom, poprzez fałszywe przypisanie na rzecz LNFP praw, których nie posiada. Co więcej, uważamy za mało rygorystyczne i bardzo oportunistyczne próby wyjścia poza granice prawa, aby osiągnąć godne pożałowania dla przyszłości hiszpańskiej piłki porozumienie, a za to bardzo korzystne dla funduszu i innych potencjalnych beneficjentów.

RFEF również ostrzega, że nie pozwoli na zmniejszenie wkładu w skromniejszy futbol, pochodzącego z praw audiowizualnych na następne 50 lat. Dekret królewski mocą ustawy 5/2015 ustanowił bardzo korzystny scentralizowany model marketingowy dla LNFP, ustanawiając kontrolę i obowiązkowe składki w określonych celach. Jeśli LNFP zamierza teraz ominąć kontrolę i zmniejszyć składki, do których zobowiązał dekret królewski, RFEF będzie zobowiązana do podjęcia odpowiednich działań prawnych w celu obrony praw swoich i praw piłki nożnej na szczeblu nieprofesjonalnym. W tym miejscu należy pamiętać, że Wyższa Rada ds. Sportu znalazłaby się w takiej samej sytuacji jak RFEF.

W odniesieniu do pozostałej działalności LNFP, RFEF ogranicza się do weryfikacji zamiaru stworzenia nowej struktury korporacyjnej, której jedynym celem jest to, aby prezes LNFP został prezesem nowego podmiotu, otrzymując również za to dodatkowe wynagrodzenie i unikając już nielicznych kontroli, które są aktualnie na niego nałożone.

Krótko mówiąc, analizując operację w perspektywie 50 lat, jaką zakładają LNFP i CVC, oraz jej treść, należy stwierdzić, że wykracza ona poza to, co można rozumieć przez komercjalizację praw audiowizualnych, co do których uprawnienia LaLigi są ograniczone, i może nieodwracalnie wpłynąć na przyszłość rozgrywek.

RFEF, będąc świadoą różnych skarg i komentarzy zgłaszanych przez kluby Primera i Segunda División, zakomunikowała swój stanowczy sprzeciw wobec tej umowy za pośrednictwem burofaxu wysłanego do LNFP.

Aktualizacja

15:15

Javier Tebas skomentował komunikat RFEF na Twitterze:

W końcu RFEF wydaje oficjalny komunikat dotyczący Superligi, wspierając UEFĘ i ligę. Ach nie! O projekcie, który miał zlikwidować hiszpańską piłkę nożną się nie wypowiadają. Ale za to, żeby atakować LaLigę, nie zawodzą. Należy postępować zgodnie z instrukcjami. Czyżby nie przestudiowali dokumentów?!

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

I okazało się, że Tebas sprzedałby hiszpańskie rozgrywki piłkarskie za stanowisko.
Kibice winni go wywieźć na taczkach,a kluby dokonać rewolty i doprowadzić do dymisji Tebasa.
« Powrót do wszystkich komentarzy