Martin Braithwaite: Myślałem, że Christian Eriksen nie żyje

Maciej Łoś

1 sierpnia 2021, 10:30

Marca, AS

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Martin Braithwaite w nowym odcinku swojego filmu dokumentalnego po raz pierwszy opowiedział o tym, co czuł po upadku Christiana Eriksena w meczu z Finlandią. Duńczyk bał się, że jego rodak zmarł.

W 43. minucie pierwszego meczu Danii na EURO 2020 przeciwko Finlandii, Christian Eriksen upadł na murawę z powodu zatrzymania akcji serca i przez długi czas był reanimowany na murawie. Martin Braithwaite był jednym z bezpośrednich świadków tego wydarzenia.

- To była jedna z najgorszych rzeczy, jakich doświadczyłem w swoim życiu. Najważniejsze wydarzenie sportowe w historii Danii zamieniło się w koszmar. To był szok dla wielu osób. W pewnym momencie spojrzałem na Eriksena i wydawało mi się, że umarł. Kiedy patrzy się na coś takiego, na ciało... Wtedy nie miałem wątpliwości, czułem to i widziałem - powiedział szczerze Braithwaite.

- Kiedy na niego spojrzałem, zacząłem się modlić. Czułem, że to jedyna rzecz, którą mogłem zrobić w tamtym momencie. Zwróciłem się do Boga. Obok nas medycy walczyli o życie Christiana. Nie życzę nikomu, by musiał widzieć coś takiego. Na szczęście finał był szczęśliwy. Christian czuje się dobrze, a to jedyna rzecz, której wtedy chcieliśmy - dodał Duńczyk.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wiadomo coś na temat przyczyny tego zawału? Jakoś wyleciało mi całkowicie to wydarzenie z głowy...