Hiszpania remisuje z Argentyną, ale awansuje do ćwierćfinału igrzysk

Julia Cicha

28 lipca 2021, 15:54

Mundo Deportivo, Sport

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Reprezentacja Hiszpanii zremisowała z Argentyną 1:1 w ostatnim meczu fazy grupowej igrzysk olimpijskich i awansowała do ćwierćfinału, w którym zmierzy się z Wybrzeżem Kości Słoniowej. W końcówce było jednak nerwowo.

Podopieczni Luisa de la Fuente byli lepsi od rywali, ale trudno było im strzelić gola. Trener postawił na Marco Asensio i Mikela Merino. Drużyna rozpoczęła od dużego posiadania piłki, a przeciwnicy powstrzymywali akcje faulami. Akcje Hiszpanii nie przekładały się na okazje bramkowe, a po kwadransie to Argentyńczycy wysłali ostrzeżenie. Po tym wydarzeniu La Rojita starała się nie zapominać o defensywie, przez co nie dominowała już aż tak na boisku. Dominowała bezpośrednia gra i pojawiło się kilka dobrych okazji. Do przerwy jednak nie padły żadne gole.

Sytuacja zmieniła się po przerwie. Dani Olmo przestrzelił w dogodnej sytuacji, ale Hiszpania dalej naciskała, podczas gdy Argentyna skupiała się na kontrach i stałych fragmentach gry. Pierwszą bramkę oglądaliśmy w 66. minucie, a jej autorem był Mikel Merino po świetnym podaniu Olmo. Rywale byli zmuszeni zaatakować, co otworzyło więcej miejsca do podań na wolną przestrzeń. De la Fuente postanowił wprowadzić Rafę Mira i Carlosa Solera za Oyarzabala i Pedriego. Piłkarzowi Barçy odpoczynek z pewnością dobrze zrobi. Po zagraniu ręką Merino Argentyna domagała się rzutu karnego, ale sędzia stwierdził, że nie było to wystarczające do podyktowania jedenastki.

Pod koniec Hiszpanie najedli się strachu, ponieważ w 87. minucie Argentyna zdołała wyrównać. Belmonte strzelił po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i pokonał Unaia Simona. Ten remis nie dawał Argentyńczykom awansu, ale do końca walczyli oni o wygraną. Ostatecznie do La Rojita zajęła pierwsze miejsce w grupie i teraz zmierzy się z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Éric García rozegrał pełne 90 minut, a Oscar Mingueza zasiadł na ławce rezerwowych.

Hiszpania – Argentyna 1:1 (Merino 67’ – Belmonte 87’)

Hiszpania: Unai Simón, Óscar Gil (Vallejo 87'), Éric García, Pau Torres, Cucurella, Zubimendi, Merino (Moncayola 87'), Asensio, Pedri (Carlos Soler 74'), Olmo (Bryan Gil 85'), Oyarzabal (Rafa Mir 74').

Argentyna: Ledesma, Nehuén Pérez, Bravo (Mosevich 83'), Herrera, Medina, Vera (Colombatto 55'), McAllister (Payero 55'), Barco (De la Vega 46'), Belmonte, Gaich, Urzi (Almada 70').

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Warto zauważyć, ze z grupy wyszła tylko jedna europejska ekipa.

Hiszpania w tym turnieju jest bardziej zbiorem mocnych nazwisk niż spójnym zespołem.
Połowa kadry wygląda na przemęczonych, niepokoi Pedri i Garcia również - pierwszy cierpi brak świeżości oraz widać że męczy go rola, którą przypisuje mu trener przy pomocnikach z którymi musi grać. Eric zaś popełnia bardzo dużo błędów zarówno w ustawianiu się jak i stosowaniu ryzykownych zagrań - kilka razy został uratowany w tym meczu - delikatnie mówiąc brakuje mu trochę do "gotowego" piłkarza na pierwszy skład Barcelony, ale być może to kwestia komunikacji z kolegami, zobaczymy niebawem.

Argentyna w piłce nożnej zawsze jest mocną drużyną, nie dziwię się, że to był ciężki mecz.

Słabo. Pedri nie robi roznicy