Mundo Deportivo: W Barcelonie pojawił się optymizm ws. przedłużenia kontraktu Dembélé

Dariusz Maruszczak

26 lipca 2021, 13:00

Mundo Deportivo

31 komentarzy

Fot. Getty Images

Dotychczasowe nastroje w Barcelonie ws. przedłużenia kontraktu Ousmane’a Dembélé nie były najlepsze. Jak donosi jednak Mundo Deportivo, udało się poczynić pewne postępy w rozmowach.

Według katalońskiego dziennika w ostatnich dniach klub utrzymywał kontakty z przedstawicielami zawodnika i pojawił się pewien optymizm, aby znaleźć odpowiednie rozwiązanie, choć do tej pory nie ma porozumienia i nie szacuje się, kiedy mogłoby do niego dojść. Agent Francuza Moussa Sissoko miał jednak też wyjaśniać, że jego klient jest zaniepokojony możliwą utratą szans na grę w związku z dużą konkurencją w ataku. Przed sezonem klub wzmocnili Memphis Depay i Sergio Agüero, w drużynie został Antoine Griezmann, a Ansu Fati może zamknąć lewą stronę po wyleczeniu kontuzji. Dyrekcja sportowa miała stwierdzić, że pozycją wyjściową dla Dembélé będzie prawe skrzydło, zwłaszcza po odejściu Francisco Trincão.

Dyrektor ds. futbolu Mateu Alemany i dyrektor sportowy Ramon Planes starają się zapobiec odejściu zawodnika, który jest uważany za jednego z nielicznych mogących zrobić coś z niczego. Barcelona musi też jednak obniżać wynagrodzenia w zespole, więc ocena sportowa w obecnej sytuacji finansowej klubu nie musi mieć kluczowego znaczenia. Relacje między stronami pogorszyły się po początkowym odkładaniu tematu przez obóz Dembélé, gdy Barça chciała jak najszybciej zamknąć porozumienie. Wszystko skomplikowała też kolejna kontuzja Francuza. Z jednej strony powinna ona ograniczyć roszczenia skrzydłowego, ale z drugiej utrudnia lub wręcz uniemożliwia sprzedaż 24-latka.

W tej sytuacji, jeśli Barcelona ostatecznie nie dojdzie do porozumienia z Dembélé i nie uda się go sprzedać, klub zastosuje drastyczne środki. Francuz ryzykowałby przy takiej opcji pozostaniem na trybunach do końca sezonu. Barça wprowadziła już taki wariant w przypadku Alejandro Balde i Ilaixa Moriby. Pierwszy z wymienionych przedłużył już kontrakt, a drugi na razie nie występuje nawet w rezerwach. Pytanie, czy Barcelona będzie równie stanowcza w przypadku starszego zawodnika, któremu musiałaby jednak płacić znacznie więcej za siedzenie na ławce.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ten optymizm przyjmuję pesymistycznie.

Nie wiem jak wy tu obecni, ale ja go nie chce u nas w klubie. Zaczęło się od tego w jaki sposób odchodził z BVB, a do tego dochodzą kontuzje. Każdy się nim jara, ale jak dla mnie gościu do sprzedania.

Śmiejcie się, ale gość jeszcze odpali. Jeśli nie u nas, to w innym klubie. Sytuacja wypisz wymaluj jak Robben. Podejrzewam, że on też się może łamać do 27-28 roku życia. Chłopak ma 24 lata, tak naprawdę dopiero kończy się rozwijać.

Fakt, że zarabia za dużo, kosztował za dużo, za dużo przesiedział u lekarzy i ten transfer kompletnie się nie zwrócił (jeszcze) pod względem sportowym. Mimo wszystko, chłopak przypomina Robbena, też miał dobry początek kariery, dzięki czemu trafił do Chelsea i Realu. Niestety, jak Dembele, trafił na okres, w którym łamał się co chwilę. Dopiero po wielu kontuzjach i niewiele przed 30 ustabilizował formę. No i jak jest napisane w tekście, Dembele, podobnie jak Robben, też potrafił zrobić coś z niczego. Chyba jako jedyny potrafi wprowadzić element zaskoczenia, przełamując typowo barceloński schemat miliona podań.

Jest idealną "ofiarą" dla kibiców, co niestety nie pomaga mu w rozwoju. Przychodząc za Neymara, za ogromne pieniądze, na wejściu został spalony. Do tego kontuzje, kilka małoprofesjonalnych wybryków i chłopakowi już nigdy nie odpuszczą. Być może dopiero w innym klubie wszystko się ustabilizuje, a my, Barcelona, kolejny raz dostaniemy od niego w pysk, kiedy pokara "kibiców" za lata szyderstwa, niespodziewaną bramką z dystansu. Futbol zawsze daje szansę rewanżu, podejrzewam, że on może dostać i wykorzystać tą szansę w jakimś kluczowym meczu LM, podobnie jak Cou z Bayernem. My będziemy "jechać" po Dembele, on pojedzie po nas, w najmniej spodziewanym momencie. Właśnie za te szydercze komentarze na jego temat.

Oby oby ,ale wadomo nie można wierzyc do konca takim newsom

Vamos Dembele! :)

Znowu ten niewypał. A już o nim zapomniałem.

Przedłużyć dać troche pograć po kontuzji żeby doszedł do formy i wymienić jak sie nie połamie na koniec sezsonu

Szczerze? Nie przedłużać. Jak wróci skorzytać z umiejętności i po sezonie pożegnać.
Jasne piłkarz posiada swoją wartość. Jednocześnie posiada niestety kosmiczny kontrakt na poziomie ok 11mln netto. Żeby on był opłacalny dla Barcy pod kątem przyszłego transferu to musiał by zejść na poziom ilu? Zgaduję.....4mln netto? Mniej? Wtedy jest realna szansa na sprzedanie tak często łapiącego kontuzję gracza.
Zresztą jak pokazał obecny sezon. Można mieć plan wobec niego. Jeden mecz i 4 miesiące z głowy.

Jest takie przysłowie. Chytry traci dwa razy. W przypadku tego zawodnika to jedynie klub może się okazać chytrym. Spojrzeć prawdzie w oczy. Przyznać, że był to jeden z dwóch najbardziej przepłaconych transferów w historii klubu i odciąć się od tego.
Niestety mam nieodparte wrażenie, że ktoś podpisze go na 3 sezony za 6mln netto i będziemy dalej się zn nim męczyć.

Optymizm i przedłużenie kontraktu Dembele to antonimy

Jeden kit czy coś będzie z niego dla Barcelony w dłuższej perspektywie - umowę trzeba przedłużyć wraz z obniżoną pensją aby w razie czego dało się go korzystnie sprzedać. Wszystko wskazuje że Laporta dopnie swego, zatem pozostaje czekać na oficjalne informacje.

Kurde myślałem że coś z niego będzie, ale teraz to jest już koniec, miarka łamania się przebrała. Niech odejdzie gdziekolwiek serio, koleś jest większym niewypałem niż Grizz.

Może niech agent uświadomi klienta, że jeśli w La Liga łamie się od podmuchu wiatru to po odejściu do Premier League lub Serie A nie przetrwa pierwszej rundy.
Nawet w Ligue 1 zrobią z niego mielonego tatara.

Ciekawe czy łaskawy pan Usman uczy się hiszpańskiego bo czasu wolnego ma sporo. Tak wkurzającego "gwiazdora" nie było tu od czasów Ibry. Zero profesjonalizmu (libacje, spóźnienia, rasizm) brak chęci nauki, przerośnięte ego i dodatkowo "szklanka". Czy Barcelona uroniła by łzę po tym piłkarzu? - Nie. Czy finansowo opłaca się pozbyć zawodnika za, którego daliśmy 130mln+ euro, za darmo? - zdecydowanie nie. Jest pat i mimo braku jakiejkolwiek sympatii do tego zawodnika jesteśmy na najbliższy rok - dwa, skazani na tego świetnego potencjalnie piłkarza, który "w tym sezonie odpali", spędza więcej czasu przed konsolą niż z drużyną a stadion Camp Nou zna ale tylko z lotu ptaka na telewizorze, który mu obsługa hotelowa podłącza.

Konkurencji w ataku ? Czy agent jest ślepy ? Nie dość że co chwilę łapie kontuzje to absolutnie nie udowadnia że jest wart pieniędzy za niego wydanych. Przebłyski formy to za mało jak na Barcelonę. A zarabiać chce niewiadomo ile. W głowach się poprzewracało !

Przedłużyć i jak najszybciej sprzedać

To fajny mes que un club. Albo podpisujesz, albo trybuny xD

spoko - może jeszcze odpali :)

nie rozumiem po co dalej go trzymać
po 4 latach chyba już udowodnił że nigdy nie będzie wybitnym piłkarzem, 1 mecz na 10 gdzie coś mu się uda to zdecydowanie za mało (jak akurat nie jest kontuzjowany)
trzeba ugryźć się w język i pożegnać się z nim za rok, inaczej przez następne 3 lata (zgaduje na ile by przedłużył) dalej będzie zgarniał pensje, może i mniejszą ale dalej, a złudzenia że się go sprzeda za dużą kwotę pozostaną marzeniem, a drużynie i tak nic nie da

Koleś się łamie co chwile na kilka miesięcy i się martwi dużą konkurencją w ataku XD

znając życie u nas się wyleczy, może nawet coś pokaże, a potem zgarnie kasę za podpis z innym klubem i tyle będzie z naszego wielkiego talentu, który co łapie formę to jest kontuzjowany

Jaki optymizm? Oddać tą szklankę czym prędzej.

Ciężko go skreślić bo potencjał ma. Tylko kiedy ustabilizuje formę? Dobrze ze teraz jest krótko albo podpisuje albo trybuny. Nie podpisze niech spada.