Sport odkrywa rodzinną miejscowość Memphisa Depaya

Julia Cicha

23 czerwca 2021, 17:33

Sport

1 komentarz

Fot. Getty Images

Dziennik Sport wybrał się do Moordrechtu – rodzinnej miejscowości Memphisa Depaya, w której przepytał jego znajomych i rodzinę oraz zbadał przeszłość napastnika.

Moordrecht leży około 20 kilometrów od Rotterdamu. Można tam zobaczyć cztery kolory – niebieski, biały, zielony i pomarańczowy. Są to barwy Moluków, wysp, które w przeszłości były koloniami Holandii i z których pochodzi spora część zamieszkującej 8-tysięczne miasteczko ludności. Okolica jest spokojna, ale nie zawsze było tam łatwo. Indonezyjscy imigranci często ścierali się z Holendrami, a Depay, którego ojciec pochodzi z Ghany, w młodości często był wikłany w konflikty na tle rasowym. W miejscu narodzin Memphisa w 1990 roku powstała groźna grupa przestępcza zajmująca się narkotykami i wymuszeniami. Futbol był więc dla młodego Depaya sposobem na ucieczkę.

Arkie Matulessy jest nieśmiały i woli, by nie robiono mu zdjęć, ale na wspomnienie Memphisa jego twarz się rozchmurza. - Grałem z nim, utrzymujemy kontakt. Zobacz! – mówi i pokazuje telefon z kilkoma wiadomościami wymienionymi z zawodnikiem. „Gratuluję transferu do Barcelony”. „Dziękuję, to wielki krok w mojej karierze”.

- Memphis mieszkał tu do 12. roku życia, ale nigdy nie zapomniał swojej dzielnicy. To tutaj nagrał wideo “Blessing”. Ma nawet tatuaż z napisem Moordrecht – chwali się Arkie, podczas gdy jego rodzice Benny i Rosa wchodzą do domu, by poszukać koszulki Memphisa z Lyonu, który podarował im w zeszłym roku. Są mniej nieśmiali od syna i z uśmiechem pozują do zdjęć.

Na przedmieściach Moordrechtu znajdują się obiekty Voetbal Vereniging (VV) Moordrecht, klubu, w którym Memphis grał od szóstego do dziewiątego roku życia. Była to jego pierwsza drużyna. W czerwcu stadion jest zamknięty, ale otwarty pozostaje bar, przy którym pracuje Alex Heileoop. – Memphis nie spędził tu wiele czasu, ale pamiętam, że był zdolnym chłopcem, był ciągle w ruchu i miał duże zdolności fizyczne. Pamiętam też jego charakter. Przecież wiecie, ma opinię aroganckiego, nie? Od dziecka był nieco buntowniczy, był może żeby wyjść z trudnego środowiska – mówi Alex.

Trudne środowisko to nie tylko problemy dzielnicy, ale także rodzinne dramaty Depaya. Jego ojciec opuścił matkę, gdy chłopiec miał tylko trzy lata. Z tego powodu na koszulce zawsze ma on swoje imię, nie nazwisko. Jego matka Cora Schensema mieszka teraz w Heeten w centrum Holandii, gdzie Memphis kupił jej dom w zeszłym roku. Piłkarz jest też mocno związany z babcią Jans. Jego dziadek Kees zmarł w 2009 roku. – Kiedy Memphis miał cztery lata, powiedział dziadkowi, że kiedyś zagra w Barcelonie – wspominała jego babcia w rozmowie z dziennikiem Volkstrant.

Z VV Moordrechtu Memphis przeszedł do Sparty Rotterdam, a następnie do PSV. Jego życie oddaliło się wtedy od rodzinnej miejscowości. – Rzadko go tu widujemy – mówi Soufiane Essekilli, nastolatek z okolic. – Mój brat z nim grał, ale Memphis od dawna tu nie przyjeżdża – dodaje z kolei Amine Bicep. Po raz ostatni zawodnik zawitał do Moordrechtu dwa lata temu na inaugurację Cruyff Court noszącego jego imię.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
konto usunięte

"Dziennik Sport" niczego nie odkrył wiedziałem to dużo wcześniej.