Hiszpanie z awansem, choć nie bez kłopotów

Julia Cicha

23 czerwca 2021, 19:56

Marca

12 komentarzy

Fot. Getty Images

Hiszpania rozgromiła Słowację 5:0 i mimo początkowego strachu awansowała do 1/8 finału mistrzostw Europy. Wobec wygranej Szwecji z Polską La Roja zajęła drugie miejsce w grupie.

Luis Enrique zdecydował się na przeprowadzenie kilku zmian w składzie. Od pierwszej minuty zobaczyliśmy m.in. Sergio Busquetsa, a towarzyszyło mu jeszcze trzech piłkarzy Barcelony - Éric García, Jordi Alba i Pedri. Mecz rozpoczął się bardzo intensywnie, Hiszpanie grali pressingiem, a strzałów próbowali Morata i Moreno. W 10. minucie Koke został sfaulowany w polu karnym, a sędzia po obejrzeniu powtórki pokazał na 11. metr. Do piłki podszedł Álvaro Morata, ale jego uderzenie obronił Dubravka. To już drugi karny zmarnowany przez Hiszpanów na tych mistrzostwach Europy.

La Roja dominowała, kreowała okazje, ale nie była w stanie strzelić gola. Pomógł jej jednak Dubravka, który w kuriozalny sposób skierował piłkę do własnej bramki. Udział przy bramce miał jednak na pewno Sarabia, po którego strzale futbolówka uderzyła w poprzeczkę. Luis Enrique instruował piłkarzy, a tym nieco ulżyło w momencie wyjścia na prowadzenie. Tuż przed przerwą wynik podwyższył Laporte, który wykorzystał dośrodkowanie Moreno i skierował piłkę do siatki.

Po przerwie festiwal strzelecki trwał w najlepsze. Najpierw w 57. minucie Hiszpanie pograli z jednej strony na drugą, Jordi Alba dośrodkował w pole karne, a tam w roli "dziewiątki" wystąpił Sarabia, który pokonał bramkarza Słowaków. Dziewięć minut później Moratę zmienił na boisku Ferran Torres. Minęło zaledwie kilkadziesiąt sekund, a już wpisał się na listę strzelców uderzeniem piętką po krótkim rozegraniu rzutu rożnego. Słowacy wyraźnie nie mieli dziś swojego dnia, co pokazali, strzelając sobie drugiego gola samobójczego. Tym razem po zamieszaniu w polu karnym przy próbie wybicia zawinił Kucka. W końcówce Enrique zdecydował się na zmiany i wprowadził Pau Torresa, Thiago, Traoré i Oyarzabala.

Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Hiszpania zajęła drugie miejsce w grupie, ponieważ Szwecja pokonała Polskę 3:2 i zgromadziła siedem punktów, przy pięciu "oczkach" Hiszpanów.

Słowacja – Hiszpania 0:5 (Dubravka 30’ sam., Laporte 45+3’, Sarabia 56’, Ferran Torres 67’, Kucka 71’ sam.)

Słowacja: Dubravka; Pekarik, Satka, Škriniar, Hubocan; Kucka, Hromada (Lobotka, 46’); Haraslin (Suslov, 69’), Hamsik (Benes, 90’), Mak (Weiss, 69’) i Duda (Duris, 46’)

Hiszpania: Unai Simón; Azpilicueta (Oyarzabal, 77’), Éric García (Pau Torres, 72’), Laporte, Jordi Alba; Busquets (Thiago, 71’); Koke, Pedri; Sarabia, Morata (Ferran Torres, 66’) i Gerard Moreno (Adama Traoré, 77’)

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pochwalić trzeba piłkarzy Barcelony jak nie zagrali bardzo dobrze to dobrze. Niesamowite jak bardzo kluczowy dla taktyki Enrique jest Busi - w linii pomocy to absolutnie kluczowa postać. Alba i Pedri z asystami, a mogło być jeszcze lepiej gdyby nie brak koncentracji u kolegów z linii ataku. Fajnie że Garcia dostał szansę, niczym szczególnie się nie wyróżnił, ale cenne doświadczenie zdobył. Podsumowując brawo dla naszych piłkarzy.

Jak zagrał Eric?

Hiszpania trafia na Chorwację!

Trochę ten tytuł artykułu może zmylić, bo wygląda jakby Hiszpanie w ostatnim meczu potwornie się męczyli

Hiszpania wygrała z Słowacją 5:0 a my z nimi przegraliśmy XD.