Éric García podąża śladami Gerarda Piqué

Maciej Łoś

30 maja 2021, 17:00

Marca

15 komentarzy

Fot. Getty Images

Powrót Érica Garcíi do Barcelony wydaje się nieuchronny. Jego dotychczasowa kariera przypomina trochę losy Gerarda Piqué, który również w przeszłości opuścił La Masię w młodym wieku, a następnie wrócił do pierwszej drużyny Barçy i stał się jej filarem.

Gerard Piqué odszedł z La Masii jako 17-latek w 2004 roku i przeniósł się do Manchesteru United. Zadebiutował już w październiku w meczu Pucharu Ligi Angielskiej przeciwko Crewe Alexandra. Rok później zagrał po raz pierwszy w Premier League w spotkaniu z West Hamem. W sezonie 2006/2007 został wypożyczony do Realu Saragossy, a następnie wrócił na rok do Manchesteru. Barcelona zdecydowała się wykorzystać klauzulę wykupu zawodnika w 2008 roku i sprowadziła go ponownie za 5 milionów euro.

Éric García opuścił Barcelonę mając 16 lat w 2017 roku i dołączył do młodzieżowego zespołu Manchesteru City. W lecie 2018 roku pojechał z pierwszym zespołem na tournée przedsezonowe, a następnie w grudniu zadebiutował w meczu Pucharu Ligi Angielskiej z Leicester. Barça chciała go ściągnąć już w zeszłym roku, ale problemem były kłopoty finansowe. Zawodnik od dawna jest zdecydowany na powrót, a teraz będzie to możliwe, ponieważ jego umowa z The Citizens wygasa za miesiąc.

García wróci do klubu w podobnym momencie kariery co Gerard Piqué. Starszy z zawodników w swoim pierwszym sezonie w seniorskiej ekipie Barçy rozegrał 45 meczów, w których tylko raz wchodził z ławki rezerwowych. Od tego czasu stał się podporą defensywy Blaugrany. Éric García, zanim rozpocznie swoją grę w Barcelonie, ma przed sobą jeszcze jedno wielkie wyzwanie - Luis Enrique powołał go na zbliżające się mistrzostwa Europy.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Garcia miał farta że poszedł do Anglii, tam jak Pique nauczył się gry głową, gry fizycznej, walki, Hiszpania nie wyszkoliła poważnego stopera od 20 lat, Pique ukształtowany w Anglii, Ramos i Puyol szkoleni na bocznych obrońców, Marchena na defensywnego pomocnika, poprzednicy Hierro i reszta szkoleni w XX wieku. Szkoda że jest taki mały i chudy bo w rywalizacji z Lukaku czy Zlatanem nie bardzo ma szanse
« Powrót do wszystkich komentarzy