Pep Guardiola od 10 lat nie wygrał Ligi Mistrzów

Maciej Łoś

30 maja 2021, 11:00

Sport

68 komentarzy

Fot. Getty Images

Pep Guardiola przegrał wczorajszy finał Ligi Mistrzów z Chelsea 0:1. Był to rozczarowujący wieczór dla Hiszpana, który nie triumfował w tych rozgrywkach w żadnym klubie od momentu odejścia z Barcelony.

- Dojście do finału pokazuje, że nasza praca w ostatnich czterech, pięciu latach miała sens - powiedział Pep Guardiola przed wczorajszym finałem Ligi Mistrzów. Hiszpan zbudował w Manchesterze świetną drużynę, która dominuje w Premier League, którą wygrała pod jego wodzą już trzy razy. The Citizens brakuje jednak tytułu na arenie międzynarodowej, dlatego porażka w pojedynku z Chelsea jest dotkliwa.

Guardiola ostatni raz triumfował w Champions League 28 maja 2011 roku. Wtedy to prowadzona przez niego Barcelona pokonała na Wembley Manchester United 3:1 po golach Pedro, Messiego i Villi. Rok później zdecydował się odejść, a 1 lipca 2013 roku objął Bayern Monachium. Był to zespół, który sezon wcześniej sięgnął po Ligę Mistrzów pod wodzą Juppa Heynckesa. Hiszpan rozpoczął pracę od zwycięstwa w Superpucharze Europy, co jak się okazało było jego jedynym triumfem w rozgrywkach europejskich od czasu opuszczenia Barcelony.

W kolejnych sezonach Guardiola wygrał trzy razy Bundesligę i dwa razy Puchar Niemiec, ale w Lidze Mistrzów dochodził najwyżej do półfinałów. W 2016 nie przedłużył kontraktu z Bawarczykami i przeniósł się do Manchesteru City. Szczególnie udany był dla niego sezon 2018/2019, w którym zdobył mistrzostwo, Puchar Anglii, Puchar Ligi Angielskiej i Tarczę Wspólnoty. Mimo to ani razu nie doszedł do finału Ligi Mistrzów aż do wczoraj, jednak nie udało mu się zatriumfować.

Nikt nie ma wątpliwości, że Pep Guardiola jest wielkim trenerem. Podkreślają to jego podopieczni, a także rywale. Jego Bayern zdobył najszybsze mistrzostwo Niemiec w dziejach, a z Manchesterem potrafił zakończyć ligę zdobywając 100 punktów. Ani razu nie potrafił jednak sięgnąć po najważniejsze europejskie trofeum, tak jak zrobił to dwa razy z Barceloną w 2009 i 2011 roku.

Hiszpan prawdopodobnie pozostanie dalej w Manchesterze, choć wielu kibiców Barçy oraz sam Joan Laporta chciałoby jego powrotu do klubu. Ta operacja byłaby jednak trudna do przeprowadzenia.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To nie Guardiola wygral tylko MESSI INIESTA XAVI ALVES etc… Gdyby nie gol Iniesty z Chelsea w ostatniej minucie nie bylo by mitu Guardioli

W Barcelonie to on miał samograja.Miał wielkie szczęście,że prowadził najsilniejszą Barcę w jej historii.On jest dobrym trenerem ale jak dla mnie nie jest topowym.Nic nie wygrać w Europie z Bayernem czy M.City przez tyle lat mając tak mocne kadrowo drużyny źle o nim świadczy.Wyżej od niego cenię Kloppa.Facet z średniej sportowo Borussi czy Liverpoolu zrobił z ich topowe drużyny mając ograniczony budżet na transfery przy nieograniczonym budżecie Pepa.

Nie zaszczepi DNA barcy druzyna ktore go nie maja.

Czyli musi wrócić do Barcy i z nią zacząć ponownie zdobywać Ligę Mistrzów

Bez barcy nie wygra. Po prostu nie ma tej iskry bozej

Taki format LM pokazuje że nie trzeba być najlepszym przez cały sezon, trzeba mieć to coś, trochę szczęścia, trochę więcej siły w tym jednym dniu w finale. Gdyby była tabela całoroczna LM Bayern byłby na pierwszym a City na drugim, tak samo Real w innym formacie nie wygrałby trzy razy pod rząd.

I ch.. żaden inny trener nie ma tak długiej wysokiej formy jak on. Nawet gdy mają kryzys jest kontakt krótki że inni trenerzy mogą zazdrościć. Oko do talentów, wprowadzanie mlodzychi nowych graczy. Regularnie w grze, poziom taktyczny, respekt w szatni oraz niewiarygodnie niewygodny jest rywalem.

Guardiola ma dziwną tendencję grać bez klasowego napastnika na 9tce w City i tak to się skończyło do tego kontuzje środkowych pomocników i nieudolność pod bramką - jeżeli ktoś myślał, że Foden to drugi Messi to musiał mieć coś nieźle z głową.

Cenię Pepa, ale na jego ew. powrót mówię stanowczo NIE. Piłka, którą grają jego drużyny, nie ma większych perspektyw. Poza tym trzeba mieć tak wyjątkową ekipę, jaką miała Barca, a to nie zdarzy się przez 100 lat.

Było odchodzić xD

@YNOSVT Okoliczności mają wszystko do rzeczy, dlatego o tym napisałem, geniuszu - bo na przykład te karne, z których połowy nie powinien Real dostać w zeszłym roku, zdecydowały właśnie że Real wygrał tamtą ligę, a nie Zidane. Majster z tamtego sezonu jedyne co zrobił, to przypudrował trupa w Realu. Real absolutnie nie ma się tak dobrze, od odejścia Ronaldo. Jego brak widać nawet w ich liczbach strzeleckich. Real wygrał tamten sezon szczęściem oraz tym, że my - Barcelona, byliśmy rok temu w strasznym kryzysie. Prawda jest taka, że cała liga hiszpańska spadła z poziomem. Co do Zizou vs Gurdiola, jeszcze raz, suche fakty : Guardiola bez Messiego wygrał więcej i zaszedł dalej i w lepszym stylu, w różnych rozgrywkach, niż Zizou bez Ronaldo. Guardiola jest lepszym trenerem. A w ogóle w piłce same trofea to nie wszystko, bo czasami trofea wygrywa gorzej grająca drużyna, i chyba jako kibic piłki, powinieneś o tym wiedzieć.

I nigdy nie napisałem, że 3 LM wygrał Real dzięki sędziom - wręcz przeciwnie, zawsze protestuję przeciwko takiemu myśleniu. Tylko chyba też zapominasz, że Zizou nie wygrał tych LM sam. Ronaldo miał przez całe rozgrywki, każdego roku, gigantyczny udział w tym - właśnie o to mi ogólnie chodzi w dyskusji z Wami - w piłce nigdy nie wygrywa tylko trener czy jeden piłkarz, tylko wszyscy, razem. A w dyskusji o trenerach, jak już pisałem - Pep jest po prostu lepszy, bo wygrał ze swoimi drużynami, póki co, więcej niż Zidane i to grając pięknie i łamiąc różne rekordy. Czego jeszcze nie rozumiesz?

@YNOSVT To chyba ty żyjesz w innym świecie xD. Bo sam sobie zaprzeczasz i twoje ''argumenty'' to bzdety. A więc dla ciebie argumentem jest to, że Zidane wygrał ligę krajową bez Ronaldo - raz. I dlatego jest lepszym trenerem ? xD A przecież Pep wygrał EPL bez Messiego, czyli ligę krajową w Anglii, i to nie jeden raz, w dodatku bijąc rekordy punktów. Bo skoro wyznacznikiem są dla ciebie ligi krajowe, to rozmawiajmy o osiągnięciach każdego z trenerów w ligach krajowych. Pep doszedł także bardzo daleko w LM w tamtej i obecnej edycji. Zidane wygrał La Ligę bez Ronaldo raz i nie zaszedł w LM tak daleko jak Pep, w ostatnich edycjach - Pep bez Messiego zaszedł do pół finałów oraz finału. Więc kto tu jest idiotą ? xD Pep osiągnął więcej wygranych bez Messiego niż Zizou bez Ronaldo - to są suche fakty. A jeszcze ważny jest, jak zawsze, kontekst, który ty całkiem oczywiście pomijasz, bo tak ci łatwiej manipulować. W jakich okolicznościach wygrał Zizou tę poprzednią ligę, co? Pamiętasz ? Pep wygrywając swoje ligi krajowe, bije rekordy punktów i wygrywa przekonująco. Zidane wygrał zeszłoroczną ligę w końcówce tamtego dziwnego, pandemicznego sezonu, po wygranych ledwo-ledwo, najczęściej jednym karnym, z których połowa nie powinna być przyznana. A przed przerwą pandemiczną, rok temu, Real miał bardzo złą passę i dwie kluczowe kontuzje - Asensio i Hazard - o których mówiło się, przed tą przerwą, że już nie wrócą na boisko w sezonie. Przerwa to było wielkie szczęście dla Realu wtedy, bo kiedy gra wróciła, Asensio się wykurował i akurat on bardzo pomógł Zizou w tej końcówce. Czyli znowu : Zidane wygrał tamtą ligę, głównie dlatego, że miał szczęście - przerwa, która pozwoliła wrócić jego ekipie ze świeżymi bateriami oraz wygrane tylko po karnych. Dla kontrastu, jeszcze raz - Guardiola wygrał swoje ligi w Anglii z drużyną, która grała fenomenalnie i biła rekordy punktów. Guardiola bez Messiego w drużynie, nie tylko wygrał więcej niż Zidane bez Ronaldo w tym czasie, Pep wygrał także o wiele bardziej przekonująco. I kto tu nie ma argumentów? xD

@Veysel Tu nie chodzi o to, że Tuchel go tak rozpracował. Chelsea zagrała w sumie bardzo przewidywalnie i pragmatycznie. Chodzi o to, że Pep to jest trener, który nie skupia się tylko na samym efekcie końcowym i niestety przez to eksperymentowanie przegrywa.

To tak samo, jak powiedzieć, że Barcelona nie wygrała LM od 6 lat, z Messim w składzie. Dlatego dla mnie takie gadanie, że Guardiola potrzebuje Messiego żeby wygrać LM to po prostu idiotyczny ''nie-argument'', bzdura. Ligi Mistrzów, tak jak żadnych innych rozgrywek w piłce nożnej, nie wygrywa się dzięki jednej osobie - czy to jest wielki trener, czy piłkarz. Zawsze wygrywa się siłą kolektywu - drużyny, dlatego to jest sport drużynowy. A przy tym, w piłce o wyniku decydują jeszcze inne niuanse, czasem wręcz absurdalne, na które piłkarze czy trener nie mają wpływu, jest także czynnik szczęścia/pecha. To jest wszystko bardzo złożony proces, z tego powodu gadanie, że Pep to jednak przereklamowany trener czy że Messi sam wygrywał/wygrywa wszystko, to po prostu typowe, ignoranckie, głupie gadanie kanapowych kibiców, którzy nie mają pojęcia o piłce.

Jeżeli ktoś naprawdę śledzi karierę Guardioli, czyta o nim poważne publikacje czy książki, ten wie, że to jest wybitny trener- filozof i artysta, który myśli o piłce zupełnie inaczej niż typowy trener. Dla Pepa nie liczy się tylko efekt końcowy, czyli wynik, on nie pojmuje tego sportu tylko w kategoriach czystej rywalizacji i zdobywania pucharów. On szuka nowych rozwiązań, lubi grać specyficznym, swoim stylem, cieszyć kibiców ładną grą, uwielbia eksperymentować, żeby zbudować w piłce coś zupełnie przełomowego, co mu się już raz udało z Barceloną. Czasem jak czytam komentarze na tej stronie, to aż nie mogę się nadziwić, że piszą je kibice Barcelony - bo piszą jakby w ogóle nie rozumieli kim jest Pep, jakby nawet nie zadali sobie trudu, żeby go lepiej poznać, jego sposób myślenia o futbolu itd. Pep to jest myśliciel w tym sporcie i także dlatego swego czasu, kiedy prowadził Barcę, nasza tamtejsza drużyna miażdżyła wszystko na swojej drodze. Bo mieliśmy, jako klub, to bardzo wielkie szczęście, że w odpowiednim czasie, trafili na siebie wybitny trener oraz wybitni piłkarze, w swoim najlepszym okresie. Dzięki temu była niesamowita chemia między nimi wszystkimi, a filozofia Pepa plus zdolności piłkarzy, dały Barcelonie dominację na lata. Dlatego Barca była wówczas idealnie działającą maszyną, nie do pokonania.

A teraz, wielu naszych wybitnych piłkarzy- weteranów już się zwyczajnie zestarzało i nie trzymają już takiego poziomu, a trenerzy to nie ta półka co Guardiola, nie mają nie tylko takiej filozofii, pasującej idealnie do obecnych czasów w piłce, nie mają także zdolności nawiązania tak głębokiego porozumienia z piłkarzami, jakie miał Pep. Z kolei Pep, teraz jest często ofiarą swojego eksperymentowania i filozofowania, jest może za mało praktyczny, szczególnie jak na współczesną piłkę, i to w Anglii, gdzie pragmatyzm w grze zawsze brał górę. Także Messi nie ma tu nic do rzeczy, to jest bardziej złożone wszystko. Messi z Barceloną też nie może wygrać LM od lat. Bo tu nie chodzi o jednego piłkarza czy jednego trenera, tylko o całą grupę czynników i okoliczności.

MC jest bardzo dobrą drużyną, a te detale wynikają z błędów drużyny, czasami bardzo głupich, z nieuwagi, z braku komunikacji, potrafią rozegrać wspaniałe mecze a frajersko je przegrać. Wczorajszy mecz był kopia tego przegranego wcześniej, bodajże w półfinale pucharu ligi angielskiej, tam tez jeden błąd zdecydował o porażce.

Wczoraj przed meczem, część użytkowników, była niepocieszona, że to nie Barca gra w tym finale. A tak w sumie patrząc na grę City, to żadnej różnicy nie widziałem.

Dobry przykład na to że Barcelona potrzebuje Guardioli, a Guardiola Barcelony :)

"Nikt nie ma wątpliwości, że Pep Guardiola jest wielkim trenerem." Wielkim trenerem według tego toku myślenia też jest Zidane. W końcu wygrał klaskając 3 ligi mistrzów i to zrzędu, a kontrowersje jakie temu towarzyszyły? to już nikt nie pamięta. Są też tacy którzy pamiętają jaka Barcelonę obejmował Pep, jaki Bayern dostał i jaki budżet dostało City pod jego wodzą. Premier league od wielu lat ma zjazd kosmiczny w dół i rekordy w tej właśnie lidze nie powinny dziwić a Bayern jest powiedzmy sobie szczerze - monopolistą w piłce niemieckiej. Pep nie udowodnił nic oprócz tego, że umie poskładać do kupy zespół i grać w jednym stylu. Oczywiście moja opinia jest niepopularna i za chwilę zleca się fanboje ale, że Pep poza Barcelona niczego nie udowodnił to cichutko. Tak z innej strony: mówilibyście o Messim jako jednym z najwybitniejszych piłkarzy w historii gdyby rozegrał 3 fenomenalne sezony? Wtedy bylby to np. Ronaldinho, czyli z punktu widzenia dla pilkarkiej historii, po prostu świetny piłkarz...

Gdyby Guardiola przyszedł do Barcelony teraz, to na 100%, nie zrobiłby więcej niz Koemam.

Guardiola to idealista, nie wystarczy mu wygrana, on musi wygrać w swoim stylu, chociaż pewnie zdaje sobie sprawę że czasami warto zmienić taktykę pod rywala

Ja mam wrażenie że zwyczajnie nie mieli też dnia w pierwszej połowie wolno się poruszali brakowało mi walki

Ja wiem, że to tylko głupie gdybanie... ale, na ten sezon Guardiola jeszcze zostaje w City, Koeman też raczej zostanie jeszcze na ten sezon, jeśli nie uda się nic zdobyć, a Guardiola w następnym sezonie też nic nie wygra, to kto wie? :D ahh, pomarzyć zawsze można

Zwycięstwo Chelsea jest w wielu miejscach przedstawiane jako porażka Pepa.
Nieważne, że Chelsea wygrała, najważniejsze, że Pep nie wygrał... Szkoda.

I już nie wygra , chyba że wróci do Barcy .

Wczoraj totalnie zawiódł taktycznie. Tuchel go rozpracował jak małe dziecko. Nie wyciągnęli wniosków z ostatnich dwóch porażek z Chelsea na przestrzeni ostatniego miesiąca. Beznadziejna gra, mało sytuacji, gra na stojaka i powolne podania a do tego brak napastnika, trzeba było postawić od początku na Aguero.