Éric García: Powrót do Barcelony to odważna decyzja, ale jestem przekonany co do tego kroku

Dariusz Maruszczak

29 maja 2021, 13:15

L'Esportiu

53 komentarze

Fot. Getty Images

Éric García udzielił wywiadu katalońskiemu dziennikowi L’Esportiu, w którym potwierdził swoje przybycie do Barcelony. Obrońca odpowiedział też na pytania dotyczące porównań z Gerardem Piqué, swojego rozwoju w Anglii, a także dyspozycji Sergio Agüero, który także może przenieść się na Camp Nou.

L'Esportiu: Który mecz był dla ciebie najtrudniejszy?
Éric García: Uf… Z pewnością ten z ubiegłego sezonu przeciwko Liverpoolowi, choć wynik końcowy był wysoki. Mieli z przodu trzech świetnych napastników. Uważam, że ten był najtrudniejszy, ale najbardziej dumny jestem z debiutu w meczu wyjazdowym z Leicester, które zawsze jest trudnym rywalem ze względu na swój styl.

Albert Ferrer powiedział kiedyś po przybyciu do Chelsea, że największa różnica między Anglią i Hiszpanią polega na tym, że w Hiszpanii obrońcy ostro atakują rywala, a w Anglii robią to również napastnicy. To prawda?
Zdecydowanie. Jeśli nauczyłem się czegoś z angielskiego futbolu, to tego, że tutaj musisz zaatakować jako pierwszy. To kwestia wymagań i ogromnego zastraszania. Wymagania fizyczne są olbrzymie, rytm jest brutalny… Rozwinąłem się pod tym względem. W Anglii stałem się mężczyzną.

Wolałbyś innego rywala spoza Premier League w finale Ligi Mistrzów?
W finale rywala się nie wybiera, trzeba wyjść na boisko i wygrać. Gdyby ktoś mi powiedział pięć lat temu, że będę w takiej sytuacji, naprawdę bym nie uwierzył. W dzieciństwie jest to oczywiście jedna z tych rzeczy, o których marzysz. To było jednak tylko marzenie. Teraz tu jestem, a marzenie stało się rzeczywistością. Dlatego nie zastanawiam się nad tym, jakiego rywala bym wolał.

Czy ten sezon był dla ciebie trudny?
Nie grałem zbyt wiele, ale zawsze stawiam drużynę na pierwszym miejscu, a ona była spektakularna, więc dla mnie ten sezon był niewiarygodny. Jestem bardzo zadowolony z tych rozgrywek i dumny, że mogę powiedzieć, że w sezonie 2020/2021 grałem w City, ponieważ były ciężkie chwile, ale szczerze mówiąc, chodzi o to, że trzeba być szczęśliwym, ponieważ osiągnęliśmy to wszystko i jesteśmy w finale Ligi Mistrzów. Poza tym zadebiutowałem w reprezentacji i otrzymałem powołanie na mistrzostwa Europy.

Nie wiem, czy masz takie wrażenie, że z zewnątrz, zwłaszcza w Hiszpanii, nie docenia się tego, co osiągnął Manchester. Myślisz, że ludzie są tego świadomi?
Myślę, że nie. Zaczęliśmy presezon cztery dni przed pierwszym meczem ligowym. Zaczęliśmy od złych wyników, ale nie mogło być inaczej, na początku było nam trudno. Musieliśmy dużo wycierpieć, żeby dotrzeć tam, gdzie chcieliśmy być.

A to, co osiągnął Pep, jest wystarczająco doceniane?
Nie, myślę, że ludzie sprawiają wrażenie, jakby tego nie widzieli lub nie chcieli widzieć. Odkąd przybył do klubu, wdrożył swoją filozofię, osiągnął taki sukces… Mimo to nadal udziela lekcji, jako drużyna uczymy się każdego dnia. Każdy trening to klasa. Cóż, trudno to wyjaśnić.

Zwykle mówi się, że największą tajemnicą sukcesu jest pracowanie więcej od rywala. Tak ciężko pracujecie?
Tak, dużo pracujemy. Możesz osiągnąć ten poziom wydajności tylko poprzez codzienne wymagania, a to wiąże się z ciężką pracą. Dużo pracujemy, ale cieszy nas to.

Mówi się, że macie szczególne relacje z Guardiolą.
Tak, jestem mu bardzo wdzięczny za wszystko, co mi dał. Pozwolił mi zadebiutować, dał mi grać w poprzednim sezonie, kiedy wróciliśmy po przerwie, troszczył się o to, żeby mnie uczyć od samego początku. Próbowałem się odwdzięczyć za tę sympatię i zaufanie, zawsze będąc gotowym. Pep dał mi wszystko i starałem się temu sprostać.

Co ci dało City, znalazłeś to, czego szukałeś, kiedy odszedłeś?
Tak, oczywiście. Pracowałem razem z Kompanym, Otamendim, Stonesem, Laporte, Rubenem, Walkerem, Fernandinho, ludźmi o międzynarodowym doświadczeniu na najwyższym poziomie, różnymi zawodnikami, od których uczyłem się detali na każdym treningu, na boisku i poza nim. Dla mnie City było jak uczelnia, tego potrzebowałem. Mam 20 lat i muszę się jeszcze wiele nauczyć, ale to, co przeżyłem w Manchesterze, sprawiło, że bardzo się rozwinąłem.

Powrót do domu to komfortowa czy odważna decyzja?
Zastanawiałem się nad swoją przyszłością, nad tym, co teraz będzie dla mnie najlepsze. Uważam, że to odważna decyzja. Jestem przekonany co do kroku, który zrobiłem.

Do jakiego stopnia obawiasz się porównań z Piqué?
Wcale, nie przywiązuję do tego żadnej wagi, ponieważ jesteśmy innymi piłkarzami, nieprawdaż?

Oczywiście, ale obaj odeszliście z cantery Barcelony, byliście w Anglii, a teraz tak jak on wracasz do domu.
To prawda. Gerard osiągnął wszystko, jest jednym z najlepszych środkowych obrońców na świecie, jest bardzo rozpoznawalny, a ja mam dopiero 20 lat i praktycznie zaczynam moją karierę. Więc jedyne możliwe porównanie jest takie, że obaj byliśmy w canterze i w Manchesterze, ale on nie był w tak dobrej drużynie. Ja miałem więcej szczęścia i mogłem grać w najlepszym zespole z Manchesteru.

Wydaje się, że kontrakt z Barceloną podpisze również Sergio Agüero. Są tacy, którzy wieszają psy na tym pomyśle ze względu na jego wiek. A ty co sądzisz?
Kun to fenomen i maszyna do strzelania goli. Jego wiek? Zapomnij o tym! Kun będzie strzelał gole przez sto lat, jest legendą i fantastycznym towarzyszem.

Przed grą w Barcelonie czeka cię wizyta w reprezentacji Hiszpanii.
Jestem bardzo szczęśliwy. Zaskoczyło mnie już wrześniowe powołanie, więc możesz sobie wyobrazić, jak bardzo cieszę się wyjazdem na EURO. Postaram się sprostać zaufaniu Luisa Enrique.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Taki slabiak na obrone... litosci

Dobrze, że wraca. Obrona to nasza ZDECYDOWANIE najsłabsza strona i skupiłbym się na jej wzmocnieniu. Sprzedać Lengleta, Umtititiego, a nawet zastanowiłbym się nad Pique. Araujo, Garcia, Pau Torres? Fajnie by było. Tylko czy relane?Oprócz obrońców Wijnaldum i Aguero (no niestety takie są realia, że trzeba brać tych którym kończy sie kontrakt). Haland to raczej za rok jeśli w ogóle. Bałagam Laporta-żadnego Depaya!

Po finale L.M. Po raz kolejny okazalo sie ze klepanina Guardioli i Barcelony to 10 lat temu....Chelsea im pokazala jak sie gra tym blekitnym a atletico nam..takze czy my zmienimy trenera i pol druzyny a ten najwyzszy kaze klepac bo filozofia Johana. To niestety juz nie te czasy. Bedziemy na 3-4 miejscu w lidze. Szczerze Laporta nic nie zdziala bo obiecuje transfery niby kogo? Juz nie ma takich graczy ze nagle sciagnie "Ronaldinho" bo niby kogo kupi?

Hahaha ale guardioli mi a zrzedla, Chelsea go wyjasnila

Patrząc np. na mecz z Brighton gdzie nawet Moder zjechał go 2-3 razy tak aż mi się go szkoda zrobiło to śmiem twierdzić, że na ten moment nie jest to wyższy poziom niż Mingueza.

Przeciez to jest poziom Minguezy....ŻENADA !!!!!
konto usunięte

Brat bliźniak Petra Cecha?

Witamy Eric i powodzenia. Oby komplementowania umiejętności przez Gaurdiole potwierdziło się. Niezbędny nam choć jeden środkowy na bardzo wysokim poziomie.

Dobry jest. Trochę wyszczekany z tym MC ;)

W końcu ktoś na obronę. Tracimy najwięcej bramek z poważnych drużyn a tylko temat 10 skrzydłowego w kadrze. Weź no chłopaku posadz na ławce szołmena Pikeja i razem z Araujo zacznijmy bronić pozostałości honoru tego klubu.

Miał być Garcia a nie Cech

A cxemu gra w tym "hełmofonie"?
Nareszcie jakiś dobry gracz w obronie

średni piłkarz