Dani Fernández: Wijnaldum jest potrzebny Barcelonie, to idealna okazja na rynku

Łukasz Lewtak

27 maja 2021, 17:45

Cadena SER

22 komentarze

Fot. Getty Images

Wychowanek Barçy Dani Fernández, który w swojej karierze grał m.in. w Feyenoordzie pod wodzą Ronalda Koemana, wypowiedział się w radiu Cadena SER na temat pracy holenderskiego szkoleniowca na Camp Nou, a także możliwego transferu swojego byłego kolegi z zespołu Georginio Wijnalduma do stolicy Katalonii.

Dani Fernández spędził ponad 13 lat w La Masii, zanim przeniósł się do Holandii i dołączył do Feyenoordu Rotterdam. Były już zawodnik doskonale zna osoby, o których dziś najwięcej się mówi w kontekście FC Barcelony. W Feyenoordzie grał pod wodzą Ronalda Koemana i dzielił szatnię z młodym Georginio Wijnaldumem, jednym z możliwych nowych nabytków Barçy.

Wczoraj w biurach na Camp Nou doszło do spotkania Joana Laporty i Mateu Alemany'ego, dyrektora sportowego Barçy, z Janem Kabaltem, prawnikiem holenderskiego zawodnika. Negocjacje w sprawie transferu obecnego gracza Liverpoolu wydają się posuwać do przodu. Dani Fernández w wywiadzie dla stacji radiowej Cadena SER wyjaśnił, jaki jest profil Wijnalduma, a także ocenił sezon i pracę Ronalda Koemana na czele Barçy.

Jakim typem zawodnika jest Wijnaldum?

- On kochał Barçę, w Holandii wszystkim podoba się Barcelona i szkoła Cruyffa. Strzela wiele goli. Teraz jest środkowym pomocnikiem, który potrafi wchodzić z drugiej linii w pole karne. Profilem przypomina Arturo Vidala czy Paulinho. To typ zawodnika box-to-box.

- Technicznie nie jest wirtuozem,  jest bardzo silny fizycznie. W ustawieniu 4-3-3 grałby na pozycjach wysuniętych, jako mediapunta... Może na skrzydle lub nawet jako fałszywa "dziewiątka".

- Trzeba mieć zaplecze i myślę, że jest to okazja rynkowa dla Barçy. On jest potrzebny. Zawodnik z takim doświadczeniem i walorami może przyjść za darmo. Myślę, że byłoby to idealne rozwiązanie.

- W europejskiej czołówce nie wystarczy tylko technika, potrzebna jest również siła fizyczna. I Koeman to wie. W Feyenoordzie Wijnaldum wyglądał na bardzo obiecującego zawodnika. To był młody chłopak ze szkółki, o którym wszyscy mówili. Trafił do PSV, które zapłaciło za niego 14-15 mln. W holenderskim futbolu właściwie nie ma takich transferów i to świadczy o tym, jakim był zawodnikiem. Był na innym poziomie pod względem fizycznym. Teraz ma 30 lat, jest lepszy, wykształcił się w Premier League. Reprezentacja Holandii, kariera, którą zrobił w Liverpoolu... Będzie w stanie grać u boku tych zawodników na tak wysokim poziomie.

Ronald Koeman

- Dobrze oceniam Koemana. To poważny trener, który zachowuje dystans i jest profesjonalny. Wie, o co toczy się gra, i jest liderem. Przyszedł do Feyenoordu w burzliwym momencie i udało mu się wprowadzić nas do Ligi Europy. To nie był łatwy czas na przejęcie klubu, podobnie jak teraz w Barcelonie. Trzeba się zastanowić, w jakim stanie ktoś obejmuje zespół, a w jakim go zostawia.

- Koeman doskonale rozumie Barçę i jej szkołę. Myślę, że wiele dał drużynie pod kątem jej postawy i gry. Postawiłbym na niego lub na Pimientę, on też bardzo mi się podoba i jest człowiekiem Barçy. Słyszałem bardzo dobre opinie o tym, jak zarządza zespołem. Świetnie zna szkółkę, a to na niej powinna opierać się Barcelona. Ostatecznie stawiam na Koemana, ponieważ widzę, w jakim stanie objął zespół i jak drużyna wygląda teraz.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Kolejny box to box a w kreacji nadal dno co prowadzi do przegranych

@Litman W tym sezonie brakowało typowego box to box. W kreacji jest kilku zawodników, ale nie mogą oni wiele zrobić jeśli muszą również skupić siły na pracy w defensywie. Kiedy był Paulinho i Vidal, brakowało dobrego przygotowania fizycznego całego zespołu. Teraz brakuje zawodnika o profilu Paulinho czy Wijnalduma (Vidal był moim zdaniem złem koniecznym, ale nie zawodnikiem odpowiednim dla Barcelony i zawsze byłem jego przeciwnikiem). Podsumowując: uzależnianie wyników od posiadania zawodnika box to box jest założeniem błędnym i niebezpiecznie marginalizującym większość problemów toczących zespoły na przestrzeni tygodni/miesięcy, lat.

@normasubiektywna Wiesz kreacja bez siły i agresji nic nie wskóra. To u nas pokazały ostatnie sezony. A, że i kreatywności jest też mniej to inna sprawa.

@Patry10
Chyba od niedawna kibicujesz Barcelonie i nie pamiętasz "zamierzchłych czasów", jak to 3 mizernych fizycznie "maluchów" tworzących środek pola w Barcelonie, dzięki swojej kreatywności stanowiło o sile najlepszej drużyny w historii futbolu.

@4Fabregas4 ok, ale wybiegani byli i oni i napastnicy :) wysoki pressing, który wystarcza, że wybijał rywali z rytmu i łatwiej było przeciąć piłkę po błędzie i znowu czarować podaniami :) a w tym momencie w Barcie od pomocy w górę dosyć szybko i dużo to kto się porusza? :) de Jong? Pedri? Dembele? też osobiście wolę techniczną grę, ale na obecną chwilę jeśli nie jesteśmy w stanie w tym elemencie zdominować innych drużyn to potrzebujemy takiego grajka :) chociażby żeby wszedł z ławy i jak prowadzimy 1 0 w 70 minucie to był w stanie gryźć trawę a nie tylko kręcić głową na kolejne indywidualne błędy

@maciek16
Jak w 70 minucie przy 1-0 będziemy wprowadzali graczy z myślą by się obronić to.. przegramy. My nie umiemy tak bronić, naszą obroną jest nie pozwolenie rywalowi by odebrał nam piłkę, a do tego są potrzebni zawodnicy zupełnie inni niż Wijnaldum. Z zawodników dobrze zbudowanych wystarczy nam Moriba, a jest on poza tym bardzo dobry technicznie. Jak przyjdzie Wijnaldum to nie dość, że nasza druga linia będzie mniej kreatywna i bardziej drewniana to jeszcze zabierze minuty właśnie choćby Moribie.

@4Fabregas4 oczywiście nie możemy się zamknąć jak Atletico, ale musimy mieć gościa co przy kontrze będzie miał siłę i szybkość do powrotu. A głównie żeby wysoko od bramki odebrał ją zaraz po stracie. To jak grał Liverpool w poprzednich sezonach definiuje do czego jest nam potrzebny, do agresywnego, wysokiego odbioru piłki po którym można wrzucić piłkę takiemu Dembele czy Fatiemu jak już będzie zdrowy żeby dobić 2 bramę.
Tak właśnie gra Liverpool (ten sezon to wypadkowa braku środkowych obrońców z prawdziwego zdarzenia), tak gra Bayern czyli drużyny które nas przejechały jak chciały w ostatnich sezonach.
My na obecną chwilę tracimy wysoko piłkę i 5-6 zawodników musi gonić sprintem pod swoją bramkę i patrzeć jak zawodnik drużyny przeciwnej oddaje na nią strzał (co w tym sezonie przy celnym strzale bardzo często zamienia się na bramkę, bo jest łatwiejsza sytuacja do strzału przy tak otwartej w defensywie drużynie).
Z kim chcecie obejrzeć kolejną taką porażkę w nowym sezonie?
Moriba jest młody i tak ciągle go trzeba ogrywać. Gość przyjdzie do nas za darmo, naprawdę warto zainwestować w ten temat żeby właśnie taki Moriba nawet z treningów czy meczów w których zagrają wspólnie ciągnął z gry Holendra.

@maciek16
Jeszcze niedawno to nas próbowały kopiować inne drużyny, oczywiście z marnym skutkiem. Teraz my mamy kopiować Bayern czy Liverpool? Skutek będzie ten sam, bo dla nas właściwy jest inny sposób grania, sposób jakiego od lat uczą się w szkółce wszystkie dzieciaki.
Piszesz o tym, że tracimy piłkę wysoko i musimy wracać. Zgadza się, ale jak dla mnie powinniśmy zmierzać w kierunku takim by jak najrzadziej tą piłkę tracić, a nie by lepiej wracać. Ok, Wijnaldum będzie lepiej wracał, ale też będzie gorzej rozgrywał, więcej tracił, gra straci na płynności, nie tędy droga.

@4Fabregas4 nie mówię o kopiowaniu. Zobacz, że te drużyny pressing wyciągnęły z naszej drużyny. Klopp nie raz zachwycał się Barceloną nie w temacie rozgrywania, a właśnie szybkiego odbioru piłki po stracie. Więc nie mów mi, że nagle czy styl Bayernu czy Liverpoolu polegał na szybkim odbiorze. Nie, oni połączyli wysoki pressing i odbiór ze swoim kontratakiem. My też to robiliśmy, rozgrywaliśmy piłkę jak to ciągle robimy, ale po stracie piłki był wysoki doskok i jedno, dwa zagrania i strzał.
Tak, też znam filozofię Cruijffa i teraz też powiem jedną rzecz :) nigdy, przenigdy nie będziesz miał meczu w którym będziemy na tyle długo przy piłce żeby przeciwna drużyna też jej nie miała. Przykład? Bodajże Celtic w LM gdzie mieliśmy prawie 90 procent chyba posiadania a i tak przegraliśmy. Oni się zamknęli, my żyliśmy w przeświadczeniu, że tak naciskamy, że wygramy mecz, że w momencie straty nie doskoczyliśmy w odpowiednim momencie i dostaliśmy 2 bramki. W meczy w którym musieliśmy wrócić 3 razy :)
Potrzebujemy graczy którzy potrafią doskoczyć wysoko i takich którzy będą szybko wracać do obrony. Na obecną chwilę tak potrzebujemy Holendra.

@4Fabregas4 od 91 roku, wiec moze i niedawno. Maciek 16 odpowiedział Ci juz w tym temacie wiec nie bede go powielał.
« Powrót do wszystkich komentarzy