Jordi Alba: Wiem, że jestem jednym z najbardziej znienawidzonych piłkarzy

Dariusz Maruszczak

26 stycznia 2021, 10:00

Movistar, AS

22 komentarze

Fot. Getty Images

Jordi Alba udzielił wywiadu w programie „El Dia Despues” telewizji Movistar, w którym wyznał, że jego wizerunek boiskowy nijak się ma do jego osobowości poza futbolem. Obrońca wypowiedział się też na temat relacji z Messim czy przebudowy drużyny.

Wizerunek: Jeśli ktoś zna mnie tylko z futbolu, to myślę, że jestem jednym z najbardziej znienawidzonych piłkarzy, jestem tego pewny. Taki jest mój sposób gry i to doprowadziło mnie do tego miejsca i do bycia zawodnikiem, którym jestem teraz. Ludzie, którzy mnie znają, wiedzą, jaki jestem, że jestem pokorny i potrafię doceniać wszystko w moim życiu. Jordi zawodnik nie ma nic wspólnego z Jordim jako człowiekiem czy Jordim przy kolegach z drużyny. To prawda, że pod względem sposobu gry jestem bardzo dokuczliwy i rozumiem nienawiść, którą może odczuwać ktoś, kto mnie nie zna.

Przyszłość: Nadal mogę wiele dać Barcelonie. Dlatego pracuję z takim samym entuzjazmem jak wtedy, kiedy miałem 20 lat. Mam nadzieję, że będę mógł być w elicie jeszcze przez wiele lat.

Gra z Messim: Leo i ja często szukamy siebie nawzajem. To nie jest wypracowane na treningach, wychodzi samo z siebie. Wiem, że stwarza to zagrożenie pod bramką rywala i daje gole. Teraz rywale znają nas lepiej i wykorzystuję to, posyłając też piłkę do innych kolegów.

Odejście Leo: Nie rozmawialiśmy o tym od rozpoczęcia sezonu. Leo jest bardzo pokorną osobą, która bardzo mi pomogła, i uważam, że z nim jestem dużo lepszy. Mam nadzieję, że będzie mógł przez kolejne lata być w Barcelonie, ponieważ to będzie najlepsze dla wszystkich, kibiców, ligi, klubu... Jest fundamentalnym graczem dla wszystkich kolegów.

Reprezentacja: Chcę być powoływany do reprezentacji i pojechać na turniej. Selekcjoner ma w czym wybierać i decyzja nie należy do mnie. Patrzę na to z dystansem. Mam nadzieję, że będę mógł pojechać na Euro, a jeśli nie, zostanę w domu z rodziną.

Lepsza Barcelona: To, co przeżywaliśmy w poprzednich latach, nie było normalne. Barcelona sprowadziła młodych zawodników i krok po kroku gramy coraz lepiej. Wciąż jesteśmy w walce o tytuł, a odczucia są coraz lepsze.

Odbudowa: Nie możemy zadowalać się małymi rzeczami. Odeszli jednak znaczący zawodnicy o dużej jakości i odzyskanie poziomu jest trudne. Ci z nas, którzy są tu od dłuższego czasu, i nowi piłkarze będą pracować, żeby to zrobić. Mam nadzieję, że będziemy mogli nadal zdobywać trofea.

Atak skrzydłem: Zadaję więcej szkód, kiedy nikt się mnie nie spodziewa. W Barcelonie jest więcej okazji do ataków niż w innych zespołach, ale przeciwnicy gromadzą więcej zawodników w obronie, więc jest trudniej.

Gra na skrzydle: W młodości nigdy nie byłem bocznym obrońcą, zawsze grałem jako skrzydłowy lub mediapunta do momentu, gdy Unai nie umieścił mnie na tej pozycji, na której już zostałem w Barcelonie i reprezentacji. Wolę grać jako boczny obrońca, chociaż wiele osób upiera się, że nie potrafię bronić. To dla mnie jasne, że nie jest to moja główna cecha, ale uważam, że z biegiem lat bardzo się poprawiłem. Wciąż mogę się wiele nauczyć.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Oj nie doceniają niektórzy Jordiego,odejdzie to będzie duuuży płacz

Szkoda, że nie powiedział nic o słabej psychice w ważnych spotkaniach :)))))

Trochę gryzą mi się niektóre opinie w wywiadze z moją wizją tego piłkarza ale ok, niech będzie:). Pomimo tego że prąd czasem mu odcina i jest bardzo chimeryczny to dzięki krnąbrnemu charakterowi i zaciętości wiele zdobył w swojej karierze.
Ja pamiętam jeszcze Albę z Walencji, podobną sytuację miał do Puiga dzisiaj u nas, siła charakteru zwyciężyła i wywalczył swoje. Dla mnie młody Alba charakterologicznie jest idealnym odzwierciedleniem Puiga. Talentem był zawsze, ale nie łapał się do składu Valencii, po wypożyczeniu do Gimnasticu wrócił ograny i grał pierwsze skrzypce aż do transferu do Barcelony - niestety nie ma reguły i nie zawsze charakter wystarczy, trzeba też mieć wiele szczęścia. Tak sobie pomyślałem że jakby Puig wywalczył tyle trofeów z Barceloną co Alba byłoby super i bardzo mu tego życzę.

Niesamowite, że akurat jego natchnęła taka refleksja. Ma rację, sam bardzo go nie lubię za jego zachowanie i liczę, że po sezonie nie będę już go musiał oglądać w barwach tego klubu.

Trzeba kupić mu konkurenta godnego i spróbować go na skrzydle w ataku. Lepszy Jordi niż Braitwhite

Umiejętności spore jednak charakterek paskudny

Denerwuje swoimi symulacjami, ciągłymi pretensjami do sędziego i przeciwników.
Ale i tak nie odbierze jemu nikt wysokiego poziomu, dokładności podań i zaciętości (o ile jest takie słowo).
Psy szczekają, karawana jedzie dalej.

To za co go ludzie nie lubią bo nienawiść to za duze słowo ma podłoże czysto piłkarskie wiec odniesienie do tego jaki jest poza boiskiem nic tu nie zmienia.

Vamos Jordi , strzelaj bramy i denerwuj rywali :D

Z tą grą w reprezentacji nie jest tak, że Enrique go nie chce powoływać? Kiedy on ostatnio grał jako zawodnik reprezentacji?

Mimo wszystko dla mnie i tak będzie jednym z najlepszych LO na świecie a jego współpraca boiskowa z messim powinna byc przykładem dla młodych przez wiele nastepnych lat.

Jordi "żółta kartka za dyskusje z arbitrem" Alba.

Dla mnie synonim największych porażek Barcelony. Wieczne spóźniony i os*any ze strachu w kluczowych momentach. Mistrz wrzucania na konia kolegów z boiska. Gry na alibii. Ściemy boiskowej. Mój ulubiony Enrique odstawił tego plastusia od składu bo widział jaki jest miękki. Facet nie powinien tu grać od kilku dobrych lat. Jeśli faktycznie Gaya jest do wzięcia za 15 baniek to trzeba zrobić wszystko by sprzedać Firpo, Albe i ruszyć po gracza Valencii.

"Znienawidzony" to za duzo powiedziane ale na pewno malo kto go lubi.
Jednak nie ma co sie dziwic. Czesto zawodzi w najwazniejszych meczach, marnuje multum prostych sytuacji strzeleckich, no i najwazniejsze - jego charakter. Jest takim strasznie wkurzajacym gryzoniem, narzekajacym na wszystko i symulujacym kiedy tylko mozna.
Nie zmienia to faktu, ze wciaz jest solidnym LO a w swoim primie, jednym z najlepszych jakich widzialem przez cwierc wieku.

Dla mnie jestes Kozakiem ! ;)

Ciekawa wypowiedź, fakt-ja tam w ogóle nie rozumiem, jak można kogoś nienawidzić, kogo się nie zna na tyle dobrze. Można go nie lubić-tak jak ja to mam przez jego zachowania podczas gry, typu symulki lub też wieczne pretensje i wymachiwania rękoma o wszystko..ale nijak to ma się do nienawiści.. natomiast szacunek się należy zawsze-za to że jednak przyczynił się do niektórych sukcesów.

Fajnie, że zdaje sobie z tego sprawę i szacun, że potrafi to powiedzieć publicznie.