Diego Maradona: Barcelona nie jest łatwym klubem, a Messi nie był traktowany tak, jak na to zasłużył

Dariusz Maruszczak

30 października 2020, 19:00

FCBarcelona.es, Clarin

7 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Diego Maradona udzielił wywiadu argentyńskiemu dziennikowi Clarin, w którym skrytykował Barcelonę za jej zachowanie względem Leo Messiego
  • Legendarny zawodnik uważa, że Barça nie traktowała dobrze jego rodaka w momencie, gdy chciał odejść z Dumy Katalonii
  • Klub przypomniał historię występów Maradony w Blaugranie z okazji jego sześćdziesiątych urodzin

Legendarny Argentyńczyk odpowiedział na pytanie, jak przeżywał wydarzenia na linii Messi-Bartomeu-Barcelona. – Wiedziałem, że to się źle skończy, i myślałem, że Leo odchodzi. Mnie też się to przydarzyło. Barcelona nie jest łatwym klubem. On jest tam od wielu lat, a nie traktowali go tak, jak na to zasłużył. Dał im wszystko, zabrał ich na szczyt i pewnego dnia chciał odejść, żeby zmienić otoczenie, a oni powiedzieli mu „nie”.

Maradona odpowiedział też na pytanie, czy na miejscu Messiego i tak odszedłby z klubu. – Trzaśnięcie drzwiami nie jest łatwe, jest kontrakt, bardzo wielki klub, ludzie, którzy cię kochają. Ja w Napoli tego nie zrobiłem.

Przy okazji sześćdziesiątych urodzin Maradony Barcelona złożyła mu życzenia za pośrednictwem mediów społecznościowych i przypomniała jego historię w klubie. Pelusa występował w Dumie Katalonii w latach 1982-1984. Do jego przybycia do klubu przyczynił się wiceprezydent Nicolau Casaus, który poznał piłkarza podczas swojej wizyty do Argentyny po objęciu stanowiska w 1978 roku. Nawiązał on przyjaźń z piłkarzem i choć początkowo nie było łatwo przekonać zarządu do sprowadzenia nastolatka, w końcu klub zaczął podejmować starania o utalentowanego gracza. Negocjacje nie były łatwe ze względu na opór Boca Juniors i Argentyńskiej Federacji Piłkarskiej, ale w końcu transfer stał się faktem 4 czerwca 1982 roku.

Maradona początkowo zamieszkał w domu Casausa, choć prawdopodobnie był wówczas najdroższym piłkarzem w całej historii futbolu. Argentyńczyk strzelił premierowego gola już w swoim debiucie z Valencią, ale Barça przegrała 1:2. W pierwszych trzynastu pojedynkach zdobył sześć bramek. Maradona imponował kibicom, ale już nie do końca trenerowi Udo Lattkowi, który był wobec niego zdystansowany. Kiedyś nawet szkoleniowiec postanowił nie czekać na roztargnionego Diego, który nie przyszedł punktualnie na zbiórkę przed meczem, a autokar z drużyną wyjechał na spotkanie wyjazdowe bez gwiazdora.

W grudniu 1982 roku zdiagnozowano u Maradony zapalenie wątroby, a podczas absencji piłkarza Barcelona odpadła z Pucharu Europy. Argentyńczyk wrócił na boisko dopiero w marcu, gdy trenerem był już César Luis Menotti, a Barça nie zdołała odrobić strat w LaLidze i finalnie zajęła dopiero czwartą pozycję ze stratą sześciu punktów do ostatecznego zwycięzcy Athleticu. Maradona zakończył sezon z 11 golami w 20 meczach, a jego postawa w innych rozgrywkach pomogła Barcelonie zdobyć Puchar Króla i Puchar Ligi Hiszpańskiej. Po oba te trofea Blaugrana sięgnęła po rywalizacji z Realem Madryt, a gol Argentyńczyka na Bernabéu w jednym z tych starć spotkał się nawet z aplauzem fanów rywali.

Przed sezonem 1983/1984 Barcelona miała bardzo ambitne cele. Nie udało się ich jednak zrealizować, z różnych przyczyn. Najsłynniejszym powodem braku sukcesu Maradony na Camp Nou jest to, że już na początku sezonu w meczu z Athletikiem doznał poważnej kontuzji po słynnym faulu Andoniego Goikoetxei. Argentyńczyk po ciężkiej pracy związanej z rehabilitacją wrócił do gry w styczniu po trzech miesiącach przerwy i z marszu strzelił dwa gole Sevilli. W szesnastu ostatnich występach zdobył jedenaście bramek, ale to nie pomogło w zdobyciu tytułu. Athletic obronił swój prymat, mając zaledwie punkt przewagi nad Barceloną.

Sezon zakończył się finałem Pucharu Króla, w którym Barcelona znów spotkała się z Athletikiem. Napięcie między oboma zespołami przed spotkaniem było wyraźne w związku z brutalną grą Basków, która omal nie zakończyła kariery Maradony. Ostatecznie Athletic wygrał finał 1:0, a na boisku doszło do bójki wszczętej przez Argentyńczyka. W takich okolicznościach Maradona żegnał się z Barceloną, ponieważ to był jego ostatni mecz w barwach Blaugrany. Argentyńczyk został bowiem zawieszony na trzy miesiące za zajścia, do których doszło na murawie, a potem opuścił klub. Nie miał najlepszych relacji z władzami Dumy Katalonii i trudno było powiedzieć, żeby był zawodnikiem bezproblemowym. Jak po latach wyznał były prezydent Josep Lluis Núñez, trener Barcelony musiał zmienić godziny treningów, żeby Maradona mógł wyspać się dłużej. Niegdyś piłkarz długo nie chciał wybiec na murawę ze względu na brak odpowiedniego obuwia, choć miał do dyspozycji sześć par butów. Dopiero po długich staraniach trenera Menottiego gwiazdor zmienił zdanie.

Licznik Maradony w Barcelonie zatrzymał się na 36 golach i 58 rozegranych meczach. Argentyńczyk przeniósł się do Włoch, gdzie skończyła się jego seria nieszczęśliwych zdarzeń. Z Napoli Maradona zdobył dwa ligowe tytuły (jedyne w historii klubu) i Puchar UEFA (jedyne europejskie trofeum w historii klubu), a na mistrzostwach świata w 1986 roku potwierdził miano najlepszego piłkarza na planecie. Barcelona musiała długie lata czekać, aż inny Argentyńczyk poprowadzi drużynę do sukcesów.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zobaczcie po tym golu jaki ktoś przedmiot pół metrowy wrzucił :D Kiedyś to były czasy.

Messiego to chyba stać "na adwokatów". A "boski Diego", to niech się w końcu zdecyduje, co myśli o Messim.

Tylko sam tytuł - mieli leżeć krzyżem przed Leo?
Kosztował Barcelonę 1 około MILIARDA euro!
To oznacza złe traktowanie?

fajny artykul, beznadziejny tytul

Pamiętam jak grał - to był fenomenalny piłkarz. Miejsce na podium najlepszych należy mu się jak psu buda ;). Messi to (jak by to nie zabrzmiało ;)) w porównaniu do Diego bardziej maszyna. XD. Diego był bardziej emocjonalny był prawdziwym sercem piłkarskiej Argentyny w tamtym czasie.

Czlowiek śnieg :D

2013 rok Leo Messi:

"Pan Faus jest osobą, która nie ma zielonego pojęcia o futbolu i chce prowadzić Barcelonę jak biznes, którym ten klub nie jest - powiedział o wiceprezydencie.
Barcelona to najlepszy klub na świecie i powinna być zarządzana przez najlepszych dyrektorów świata" - dodał gwiazdor

Wreszcie się skończyło, oby nowy zarząd to ogarnał i zatrzymał Leo bo jest niezastąpiony.