Francisco Trincão – analiza taktyczna gry Portugalczyka

Piotr Guziński

6 września 2020, 18:10

52 komentarze

Fot. Getty Images

W ostatnim dniu styczniowego okienka transferowego FC Barcelona potwierdziła transfer Francisco Trincão z Bragi za 31 milionów euro. Skrzydłowy pozostał w Portugalii do końca obecnej kampanii, gdzie imponował swoją formą, strzelał bramki i notował wiele asyst. Zapraszamy do zapoznania się z sylwetką nowego nabytku Barçy, jego mocnymi i słabymi stronami, ważniejszymi statystykami z obecnej kampanii, a także przewidywaniami dotyczącymi pierwszego sezonu Francisco w stolicy Katalonii.

Biografia

Trincão urodził się 29 grudnia 1999 roku w miejscowości Viana do Castelo i swoją karierę rozpoczął w rodzinnym mieście. Miał krótki epizod w rezerwach FC Porto, jednak od 2011 roku występował w młodzieżowych zespołach Bragi. Pierwsze spotkanie w dorosłej ekipie Os Arcebispos rozegrał w 2018 roku, dzień przed swoimi dziewiętnastymi urodzinami. Tak naprawdę Francisco regularne występy w Bradze zaczął notować w tym sezonie i w drugiej części kampanii był jednym z najlepszych zawodników swojej drużyny, a także całej ligi portugalskiej. Młody piłkarz ciągnął wtedy cały zespół i dzięki jego świetnej formie Braga zakończyła sezon na trzecim miejscu w lidze.

Ważnymi momentami w jego karierze są także mecze w młodzieżowych ekipach Portugalii. W 2018 roku razem z zespołem U-19 zdobył mistrzostwo Europy. Portugalczyk miał w tym sukcesie bardzo duży udział, bowiem był jednym z najlepszych zawodników na turnieju z pięcioma bramkami na koncie, dzięki czemu został królem strzelców. Do swojego dorobku dołożył również trzy kończące podania. Na mistrzostwach świata do lat 20 w Polsce młody napastnik zanotował trzy występy i jedno trafienie, jednak piłkarzom nie udało się wyjść z grupy i przygoda z tymi rozgrywkami zakończyła się dość szybko.

Jakim zawodnikiem jest Trincão?

Portugalczyk występy w Bradze notował głównie na pozycji prawoskrzydłowego. Preferowanym ustawieniem trenera była formacja 3-4-3, w której Francisco miał dużą swobodę po prawej stronie i często schodził do środka. Pojawiał się także w niektórych meczach lub w pojedynczych momentach bliżej lewej flanki oraz w okolicach dziewiątki. Można było zobaczyć go też blisko pozycji cofniętego napastnika czy też blisko bocznej strefy linii pomocy. To piłkarz, który ma w sobie również coś z typowej dziesiątki, przez co mógłby poradzić sobie z grą w linii pomocy i stanowić dla Barcelony opcję w środkowej linii.

Dwudziestolatek nie jest skrzydłowym w stylu Neymara czy Ousmane’a Dembélé. Bliżej mu do profilu Hakima Ziyecha, Riyada Mahreza, a w niektórych aspektach można odnaleźć podobieństwa do Bernardo Silvy. To piłkarz dynamiczny, dobrze posługujący się obiema nogami, jednak to jego lewa stopa jest stworzona ze złota. Pojedynki z jednym lub dwoma zawodnikami nie stanowią dla Francisco żadnego problemu, gdyż dysponuje on znakomitą techniką, balansem ciała i świetnie radzi sobie na małej przestrzeni.

Trincão ma bardzo dobrze ułożoną stopę i godny pochwały instynkt strzelecki. Portugalczyk w obecnym sezonie bardzo często znajdował się w odpowiednim miejscu i czasie w polu karnym rywala i spokojnie wykańczał akcję. Jego wejścia z drugiej linii w okolice szesnastki zawsze stanowią zagrożenie dla przeciwnika. Napastnik potrafi także uderzyć z dystansu i godny uwagi jest także jego ruch bez piłki, dzięki czemu wychodzi na pozycję w odpowiednim momencie. Pozwala mu to na zostawienie za sobą obrońców i znalezienie wolnej przestrzeni na drybling, dogranie w pola karne lub uderzenie na bramkę. Z piłką przy nodze porusza się elegancko i oglądanie go w grze sprawia dużą przyjemność. Francisco jest kreatywny, dysponuje dobrym przyspieszeniem i oprócz tego potrafi pracować w pressingu.

W samych superlatywach o młodym Portugalczyku wypowiadał się jego rodak, Deco: „Trincão ma wszystko, by odnieść sukces w Barcelonie. Ma duże umiejętności i wielką przyszłość. To klasyczny lewonożny piłkarz ruszający się ze skrzydła do środka. Z łatwością strzela, kiedy zbliża się do środka. Potrafi grać jeden na jeden oraz uderzać”.

W minionym sezonie ligi portugalskiej Francisco miał na koncie 63 udane dryblingi i pod tym względem lepszych od niego jest tylko sześciu zawodników - Marcus Edwards, Nanu, Jesús Corona, Brian Mansilla, Otavio i Bruno Tabata. Jednak już tylko Otavio jest lepszy od Trincão, jeśli chodzi o procent udanych dryblingów, który u młodego zawodnika Barcelony wynosi aż 64. W przeliczeniu na 90 minut Portugalczyk notował 3,53 udanego dryblingu i w tej statystyce także znalazł się czołówce ligi. Spośród ośmiu bramek z tej kampanii dwudziestolatek sześć strzelił lewą nogą, a pozostałe dwie prawą. Dwa trafienia zanotował spoza pola karnego. Łącznie w sezonie zawodnik Bragi rozegrał 40 meczów (2266 minut), w których strzelił dziewięć goli i zanotował trzynaście asyst. Daje mu to bezpośredni udział w bramce średnio co 103 minuty. Trincão notuje również 2,3 kluczowego podania na mecz, jeden odbiór, 0,8 długiej piłki i oddaje 1,7 strzału na bramkę (1,5 lewą nogą).

Dodatkowo jest najlepiej ocenianym zawodnikiem Bragi przez WhoScored w Liga NOS – nota 7,28. A Bola z kolei zdecydowała się wybrać Francisco najbardziej kreatywnym graczem ligi portugalskiej. Do sześciu kończących podań młody zawodnik dołożył dwa wywalczone rzuty karne i piętnaście kluczowych zagrań przy trafieniach Bragi. Jeśli spojrzymy na najlepszych piłkarzy U-21 z najmocniejszych sześciu lig Europy, to więcej goli i asyst w lidze zanotowali tylko Haaland, Jadon Sancho i Dejan Kulusevski. Portugalczyk w punktacji kanadyjskiej uzbierał szesnaście punktów.

Ricardo Sa Pinto: „Trincão zawsze myśli o drużynie. Jest młody, ale ma świetną osobowość. Nie przytłacza go presja, jest pracowity. W szatni jest poważny, cichy, ale też towarzyski. Jest bardzo skupiony".

Słabe strony             

Trincão na pewno musi pracować nad ostatnim podaniem i nad tym, by notować więcej podań i kontaktów z futbolówką w finałowej tercji. Mimo że jest piłkarzem, który potrafi intensywnie pracować w pressingu, to wciąż może się rozwinąć w aspekcie defensywnym, a także skuteczniej czytać grę i podejmować lepsze decyzje na boisku.

Przewidywania

Mimo że Francisco jeszcze nie zadebiutował w Barcelonie, to po znakomitych występach w Portugalii pojawiło się już za niego wiele ofert. W tej chwili jego odejście z Dumy Katalonii jest jednak  całkowicie wykluczone i piłkarz rozpoczął już treningi w Ciutat Esportiva, gdzie intensywnie przygotowuje się do nowego sezonu. Dwudziestolatek dobrze odnalazłby się w systemie 4-3-3 i z pewnością świetnie poradziłby sobie w takich formacjach jak 3-4-3, 4-4-2 lub 4-2-3-1. Portugalczyk ma odpowiednie umiejętności, by być w Barcelonie istotnym zawodnikiem i jeśli jego rozwój będzie postępował zgodnie z planem, to może wejść na bardzo wysoki poziom. Pozostaje mieć nadzieję, że Ronald Koeman będzie miał pomysł na wykorzystanie potencjału skrzydłowego i zagwarantuje mu minuty bliżej prawej strony boiska. Będzie to jednak trudne do zrealizowania, po tym jak decyzję o pozostaniu w Klubie ogłosił Leo Messi. Możemy założyć, że Trincão będzie testowany na obu flankach i zostanie też wypróbowany w linii pomocy. Z pewnością mamy do czynienia z bardzo dużym talentem i pozostaje nam trzymać kciuki za jego karierę w Blaugranie.

Trincão: „To zaszczyt, że Barça się po mnie zgłosiła. Jej filozofia podobała mi się od dziecka. Uważam, że mój styl gry będzie do niej dobrze pasował. Do Barcelony mogę wnieść moją magię, lewą nogę i młodość. Ciężko pracuję, jestem silny mentalnie, staram się zdobywać bramki i zaliczać asysty. Bardzo chcę poznać Messiego, uczyć się od niego i z nim trenować”.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ma dopiero 20lat. Powoli wchodzic do pierwszego skladu. Jezeli Messi odejdzie za rok bedzie wiecej miejsca po prawej, jezeli nie to musi poczekac kolejne 2lata, pojsc na wypozyczenie. Ale i tak bedzie mial 22-23 lata, wiec idealny wiek na pierwszy sklad.
« Powrót do wszystkich komentarzy