Rivaldo: Arthur powinien grać w Barcelonie jeszcze przez wiele lat

Maciej Łoś

7 sierpnia 2020, 09:30

AS

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Rivaldo udzielił wywiadu dziennikowi AS. Głównym tematem rozmowy była Liga Mistrzów, ale Brazylijczyk wyraził także swoją opinię na temat Arthura.

Strzelałeś piękne gole dla Barçy w Champions League, ale nigdy nie zdobyłeś tego trofeum z tym klubem. Żałujesz tego?

Moje wspomnienia z Barcelony zawsze będą pozytywne, ale oczywiście chciałbym w tamtym czasie wygrać Ligę Mistrzów. Dwukrotnie doszliśmy do półfinału, najpierw z Valencią, a potem z Realem Madryt. Przy tej drugiej okazji straciłem jeden mecz przez kontuzję kolana. Byliśmy naprawdę blisko, ale nie udało się.

Czy te rozgrywki mają dla ciebie szczególne znaczenie?

Tak, różnią się od wszystkich pozostałych. Wszyscy piłkarze chcą wyjechać do Europy i wygrać Ligę Mistrzów, ponieważ jest ona wyjątkowa. Każdy chce być najlepszy. Mnie udało się to w Milanie, choć żałuję, że nie mogłem zagrać w finale przeciwko Juventusowi w Manchesterze. Byłem na ławce i bardzo chciałem wbiec na murawę. To smutne, bo całe życie pracuje się dla takich chwil. Grałem w innych meczach tej edycji turnieju i chciałem zakończyć to występem w decydującym spotkaniu. Niestety, nie udało się.

Zanim wrócimy do tematu Ligi Mistrzów, chciałem spytać o Arthura, który jest twoim rodakiem. Jak oceniasz zachowanie jego i klubu?

Według mnie Arthur powinien być z drużyną cały czas, ponieważ wciąż teraz nie jest jeszcze zawodnikiem Juventusu. Nie wiem, co dokładnie się stało, ale nie wierzę, że poleciał tak po prostu do Brazylii. To spokojny, dobry człowiek. Na razie nie mamy wiedzy, co wydarzyło się między nim a klubem. Trzeba to wyjaśnić, ponieważ taka sytuacja nie przystoi ani Arthurowi, ani Barcelonie.

Jego sprzedaż jest błędem Barçy?

Uważam, że Arthur powinien zostać w klubie. Mówiłem wiele razy, że to świetny piłkarz. Prasa go chwaliła, nazywała nowym Xavim. Na boisku zachowywał się spokojnie, lubił mieć piłkę przy nodze i dobrze ją odgrywał. Nie wiem, co się stało, ale według mnie Arthur powinien grać w Barcelonie jeszcze przez wiele lat.

Masz doświadczenie z mundiali, wygrałeś turniej w 2002 roku, a cztery lata wcześniej zająłeś drugie miejsce. Format Ligi Mistrzów zmienił się w tym sezonie i faza pucharowa przypomina trochę mistrzostwa świata. Czy to jest jakaś różnica?

Najpierw Barça musi pokonać Napoli. To nie będzie łatwe, mecz będzie skomplikowany. Bez kibiców takie spotkania zawsze są ciężkie. Potem nastąpi faza, w której odpada się po pierwszej porażce. Tu nie będzie już faworytów, silne drużyny mogą się pożegnać z turniejem. Przy rewanżach zawsze jest jakiś margines błędu, teraz go nie będzie. Jeśli tego dnia drużyna lepsza będzie miała gorszą formę, to rywal tego nie wybaczy.

Messi mówił, że "z taką grą nie można mówić o zwycięstwie w Lidze Mistrzów". Po meczu z Osasuną stwierdził, że Barcelona może przegrać nawet z Napoli. Czy zgadzasz się z jego opiniami?

Wiadomo, że po przegranym meczu ze słabszą drużyną, gdy emocje nie opadną, to czasem mówi się różne rzeczy. Teraz Argentyńczyk odpoczął i na pewno będzie walczył o wygraną w turnieju. Bez wątpienia wierzy w swój zespół. Oczywistym jest też, że Barcelona musi poprawić swoją grę, jeśli chce zdobyć tytuł. Ten sezon jest trudny, brak kibiców nie pomaga. Trzeba być przygotowanym na każde spotkanie, Barça zawsze musi grać dobrze. Jeśli tego nie robi, to Messi ma prawo być zły, ponieważ ma mentalność zwycięzcy. 

Myślisz, że Argentyńczyk będzie potrafił rozstrzygać te pojedyncze mecze Ligi Mistrzów?

Wydaje mi się, że piłkarze wolą format z dwoma spotkaniami. Teraz będzie trudniej, po jednym meczu można odpaść z turnieju. Jeśli jednak Barça zagra dobrze z Napoli, to nastroje mogą się bardzo zmienić. Mimo wszystko teraz ciężko myśleć o Barcelonie jako o faworycie, są inne lepiej prosperujące drużyny. Ale zobaczymy, czas pokaże. Wcześniej nie mówiło się, że Real będzie mistrzem, a wygrał prawie wszystkie mecze po wznowieniu rozgrywek. W piłce wszystko się zmienia szybko.

W takim razie na kogo stawiasz w tym turnieju?

Być może Bayern lub Manchester City. Ale nie wiem, ta Liga Mistrzów jest ciężka i faworyci wcale nie muszą wygrać.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jakby grał chociaż w 30% tak jak to widzieli jego fani to nikt by go z Barcelony nie ruszył.

Ciekawe czy tylko ja mam dosyc tych jego wywiadów i 'profesorskich wypowiedzi'

Ooo jest gość...

"Uważam, że Arthur powinien zostać w klubie. Mówiłem wiele razy, że to świetny piłkarz. Prasa go chwaliła, nazywała nowym Xavim. Na boisku zachowywał się spokojnie, lubił mieć piłkę przy nodze i dobrze ją odgrywał. Nie wiem co się stało, ale według mnie Arthur powinien grać w Barcelonie jeszcze przez wiele lat."

Dzień bez wywiadu z Rivaldo dniem straconym. To, że prasa go chwaliła i nazywała nowym Xavim, to taka sama wartość i argument, jak babcia do mnie mówiła za małolata, że przystojny ze mnie kawaler. Owszem, świetnie ją odgrywał. Prawie przez godzinę wszerz, lub do tyłu, bo na dłużej nie starczyło mu kondycji. Pozbycie się Arthura było dobrym ruchem, zwłaszcza przez jego pozaboiskowe wybryki.

Brazylijczyki to niech sobie grają u siebie, skoro chcą wieczną zabawe i podejście takie jakie mają. Ja mam już dość Brazoli u nas.

Ja się z nim o dziwo zgadzam. Artur powinien grać w przyszłym sezonie w Barcelonie.
Jego sprzedaż to cena jaka płaci zespół za to że prezydentem jest klaun.

Dzień bez newsa z Rivaldo dniem straconym

jak chcesz o takich rzeczach decydować to bierz sie za trenerkę, faktycznie wyznacznik umiejętności piłkarskich ,, prasa go chwaliła,,