Malcom: Będę mógł powiedzieć moim dzieciom i wnukom, że grałem w Barcelonie

Dariusz Maruszczak

6 sierpnia 2020, 13:30

Marca

25 komentarzy

Fot. Getty Images

Były piłkarz Barcelony Malcom w wywiadzie dla Radio Marca wypowiedział się na temat swojego pobytu w katalońskim klubie i ocenił swoich rodaków Arthura oraz Philippe Coutinho.

Adaptacja w Rosji: Jestem zadowolony. Źle zacząłem sezon, ponieważ doznałem kontuzji, ale gdy tylko udało mi się wyzdrowieć i mogłem grać, wszystko było znacznie lepsze. Rzadko wychodzę z domu, jestem pod tym względem leniwy, uwielbiam zostawać w domu i przespać się podczas sjesty. Jedyna zmiana, którą zauważyłem w porównaniu do Barcelony, to mróz.

Nowa rola: Jest trochę inaczej. Barcelona ma wielu piłkarzy, gwiazdy i najlepszych graczy na świecie. Tutaj są świetni zawodnicy, ale nie tak znani. Przybyłem tu, wiedząc, że muszę robić różnicę i pomagać moim kolegom.

Doświadczenie w Barcelonie: Codzienność u boku najlepszych i strzelone przeze mnie gole były znaczącymi wspomnieniami. Jednak wszystkie te dni, w których uczyłem się czegoś nowego, stanowiły dla mnie najlepsze wspomnienia. Wiele się nauczyłem, nie tylko na boisku, ale także poza nim. Zapamiętam to na całe życie, ponieważ od małego moim marzeniem była gra w Barcelonie. Grałem i cieszyłem się każdym dniem u boku najlepszych na świecie. Będę mógł powiedzieć moim dzieciom i wnukom, że występowałem w tej drużynie.

Arthur: Jest moim przyjacielem, jednym z tych piłkarzy Barcelony, z którymi najczęściej rozmawiam. Myślę, że niezależnie od tego, gdzie będzie grał, w ciągu kilku lat będzie jednym z najlepszych tego typu zawodników na świecie ze względu na swoje umiejętności. Jest graczem zaangażowanym w drużynie i w klubie oraz ciężko pracuje jak wszyscy, ponieważ jest piłkarzem, który zawsze chce być na dobrym poziomie.

Coutinho: Jest wśród najlepszych graczy na świecie. Nie mówię tego jako przyjaciel, ale dlatego, że ma dużą jakość, umiejętności techniczne i wspaniały strzał z dystansu. Gdziekolwiek pójdzie, z pewnością będzie grał, ponieważ jest wyjątkowym piłkarzem.

Zenit: Jestem tu bardzo szczęśliwy. Mówi się, że jestem łączony z Sevillą, ale to fake newsy. Jestem skoncentrowany na Zenicie i zamierzam wypełnić mój kontrakt.

Liga Mistrzów: Barcelona zawsze jest jednym z faworytów. Grając swój futbol, zawsze może awansować do finału, nie mam co do tego wątpliwości.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak można było sprzedać taki Talent... :( Ech, szkoda pisać...

Moim zdaniem Valverde go zniszczył.
Dziwne dla mnie było to, że nie dostawał minut kosztem beznadziejnego Coutinho. W wielu meczach prezentował się naprawdę pozytywnie. Może nie był to jeszcze najwyższy poziom ale jak wchodził to chociaż mieliśmy jakiegoś skrzydłowego od robienia wiatru i zamieszania.

Braithwaita wciąga lekko

to samo Douglas, Oleguer itp

Najważniejsze jest to, że mimo iż został złe potraktowany, potrafi nie płakać i cieszyć się z tego, że był w takim zespole jak Barca i to jeszcze przeciwko Realowi gola zdobył. Brawo dla tego Pana ????

Wielka szkoda że trener nie dawał mu szans, jak dla mnie piłkarz z błyskiem

bardzo pozytywna postać, szkoda że grał u nas tak krótko.

W finale pucharu Rosji błyszczał. Szkoda że odszedł

Grałem to trochę za dużo powiedziane.
Bardziej trenował.

Powinien zostać. W tym sezonie miałby dużo minut.

Mimo krótkiego epizodu będzie co wspominać. Strzelił bramkę Realowi na Camp Nou, a to już jest spełnienie marzeń i na zawsze pozostanie w głowie.

Ale bramka strzelona realowi to jego...

No tak.. szkoda tylko, że bez większych sukcesów. :(