Alex Collado - magik urodzony w Sabadell

Piotr Guziński

28 maja 2020, 12:15

47 komentarzy

Fot. Getty Images

Alex Collado to jeden z zawodników rezerw z realną szansą na awans do pierwszej drużyny FC Barcelony. Hiszpan rozgrywa aktualnie znakomity sezon w ekipie Garcíi Pimienty i robi postępy wraz z każdym rozegranym meczem.

Urodzony 22 kwietnia 1999 roku w Sabadell Collado rozpoczął swoją karierę w drużynach młodzieżowych Gimnasticu Mercantil oraz Espanyolu, a do FC Barcelony przeniósł się jako dziesięciolatek, trafiając do drużyny Alevinu B. W rezerwach debiutował w marcu 2018 roku w meczu z Lorcą, a już rok później miał na swoim koncie pierwszy występ w barwach pierwszego zespołu, zmieniając kontuzjowanego Ousmane’a Dembélé w ligowym pojedynku z Celtą Vigo. Mimo to długo pozostawał w cieniu bardziej medialnych kolegów. Zawsze broniły go jednak wyniki.

Dotychczasowa kariera

Na pierwszy sukces w barwach Barcelony nie musiał długo czekać. Już w 2013 roku został wybrany MVP prestiżowego turnieju MIC. Jego kariera nabrała jednak rozpędu w sezonie 2017/18. Alex był kluczowym piłkarzem Juvenilu A, który nie tylko wygrał ligę, ale także Młodzieżową Ligę Mistrzów i krajowy puchar. Collado w samych rozgrywkach ligowych zdobył 11 bramek i zanotował pięć asyst, będąc najlepszym strzelcem zespołu. Kolejne cztery trafienia dołożył w juniorskiej Lidze Mistrzów.

Jego rozwój zawsze postępował zgodnie z planem. Dzięki znakomitej technice i dojrzałości szybko wskoczył na dobre do pierwszego składu Barcelony B i za kadencji Garcíi Pimienty rozegrał najwięcej minut spośród wszystkich zawodników. Dodatkowo był bezpośrednio zaangażowany w największą liczbę bramek (dziesięć goli i osiem asyst). Niedawno jego trafienie został wybrane najpiękniejszym golem w Segunda División B.

 

Jakim zawodnikiem jest Collado?

Alex to piłkarz wszechstronny, który potrafi występować na wielu pozycjach, ale najlepiej czuje się jako środkowy pomocnik występujący bliżej prawej strony boiska. 21-latek w obecnej kampanii notował jednak wiele dobrych występów jako prawoskrzydłowy. W poprzednim sezonie pojawiał się również bliżej lewej strony, jednak było widać, że nie czuje się tam komfortowo.

Collado świetnie czuje się z piłką przy nodze, potrafi grać na jeden kontakt, dysponuje znakomitą techniką, dzięki której potrafi bez problemów wygrywać pojedynki jeden na jeden, a także dobrze radzi sobie, kiedy ma niewiele wolnej przestrzeni. Posiada również dobry balans ciała, mocne uderzenie z dystansu, a jego kreatywność jest widoczna w licznych próbach prostopadłych podań. Warto wspomnieć, że w ostatnich trzech sezonach (biorąc pod uwagę rozgrywki ligowe oraz UEFA Youth Legaue) Alex strzelił 25 bramek i dziewięć z nich stanowiły trafienia zza pola karnego (36%). Jedną z jego zalet jest także utrzymywanie futbolówki blisko nogi oraz chronienie jej przed przeciwnikiem. Urodzony w Sabadell piłkarz mocno stoi na nogach i bardzo dobrze radzi sobie pod pressingiem. Kolejną z jego mocnych stron jest nieustanna praca w defensywie i naciskanie na przeciwnika, a w przypadku kariery w Barcelonie może być to decydujący atut.

W obecnej kampanii młody zawodnik imponuje swoją wysoką formą. W 24 meczach strzelił pięć goli i zanotował tyle samo kończących podań. Alex jest najlepszym asystentem zespołu i drugim najlepszym strzelcem ekipy. Ma bezpośredni udział w 25% bramek zdobytych przez Barçę B. W przeliczeniu na 90 minut Collado notuje 6,4 udanego dryblingu, 3,3 odbioru, 36 podań (80% skuteczności), 2,3 kluczowego podania, 2,1 przechwytu i oddaje średnio 2,3 strzału na bramkę. Są to statystyki potwierdzające, że mamy do czynienia z piłkarzem osadzonym gdzieś między linią ataku a środkiem pola.

Słabe strony

W grze młodego pomocnika jest jednak wciąż wiele do poprawy. Długie holowanie piłki i tendencja do zbyt późnego jej oddawania często działa na niekorzyść zespołu. Wynika to w dużej mierze ze zbyt indywidualnej gry, co uwidacznia się także w liczbie nieuzasadnionych sytuacją boiskową dryblingów lub strzałów. Alex mając czasami lepiej ustawionego kolegę z zespołu, decyduje się na oddanie strzału lub kontynuuje akcję samodzielnie. Nie można zaprzeczyć, że Hiszpan często wychodzi obronna ręką z takich sytuacji i potrafi uderzyć z dystansu, jednak wciąż musi pracować nad podejmowaniem decyzji korzystnych dla zespołu.

Przewidywania

W ostatnich dniach pojawiły się informacje donoszące, że Collado jest mocno ceniony przez Setiena i jego sztab szkoleniowy. Barcelona natomiast ma zamiar przedłużyć z nim kontrakt i poprawić warunki jego umowy. Przed nim jeszcze spotkania w Barcelonie B w fazie play-offów, gdzie będzie mógł pomóc swojej drużynie w awansie do Segunda División A. Następnym krokiem będzie zapewne udział w presezonie z  pierwszym zespołem, co oznacza realną szansę na wywalczenie sobie miejsce w kadrze Quique na kolejną kampanię.

Hiszpan może być opcją na skrzydło, jednak trudno przewidywać, by 21-latek otrzymywał regularne szanse na grę na prawym skrzydle, gdzie nie czuje się najlepiej. Z kolei znalezienie sobie miejsca w środku pola to wcale nie mniejsze wyzwanie. Oczywiście wiele będzie zależało także od tego, jakim systemem ma zamiar grać szkoleniowiec Blaugrany w kolejnym sezonie i jak będzie zarządzał kadrą. Alex ma szansę na wywalczenie sobie miejsca w pierwszym zespole, ale nie będzie miał o to łatwo. Możliwe, że najlepszą dla niego opcją będzie odejście na wypożyczenie i zdobywanie doświadczenia w jednej z ekip LaLigi. Szczególnie, że dzięki świetnej wydajności i niezłej szybkości może poradzić sobie w różnych systemach taktycznych.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W tym artykule jest trochę sprzeczności Na początku możemy się dowiedzieć że chłopak nie gra pod siebie tylko dla drużyny Pod koniec artykułu napisane jest ze jego wadą jest to że długo holuje piłkę zamiast podać komuś na lepszej pozycji :) Taki świetny a nie biorą go do pierwszego składu? Hmm

Świetny piłkarz którego chętnie bym oglądał w Barcelonie

Po prostu potrzeba trenera i zarządu, który będzie miał jaja i zaufa młodym, możliwe, że będzie sezon słaby możliwe bez żadnego pucharu ale ograją zespół. Jak to mówią, czasami trzeba krok w tył by zrobić dwa w przód. Niestety nasz zarząd obecny chce wszystko na już, bez pomysłu. Wszystko to jest takie po omacku. Nie ma żadnego planu długoterminowego tylko z sezonu na sezon.

Panie redaktorze czy nie lepiej napisac solidny z szansa na gre w pierwszym zespole a magik kojarzy mi sie z cyrkiem .w Polsce byl taki magik co z pilka robil wszystko nazywal sie Chomontek i nigdzie nie gral

Magik XDDD nawet nie zaistnieje w Barcy tak samo jak Puig
po 1 są oni słabi
po 2 nie dostaną szansy bo święte krowy i stara gwardia gra do śmierci

Dopóki zawodnicy pokroju Rakiticia, niekreatywni, wolni, nic nie wnoszący do gry będą na siłę tkwili w Barcelonie i jej pomocy, tak długo żaden wychowanek nie będzie dostawał minut a my będziemy dalej z zażenowaniem oglądali cyrk z Rakiticiem w pomocy.

Wiecie co od kiedy bycie indywidualistą jest w piłce czymś złym? Jeśli ma pomysł to niech działa, ci którzy szukają innych do strzelenia gola, są teraz u nas, I jest ich za dużo. Potrzeba jaj do grania, ale też z kontaktem z drużyną. Najlepsi piłkarze to często egoiści.

Jedyna szansa na zaistnienie w Barcelonie będzie wtedy, gdy poprowadzi rezerwy do drugiej ligi i w następnym sezonie będzie najlepszym graczem rezerw. Wtedy ktoś może dać mu szansę. Po tym sezonie nie będzie przecież pre sezonu, bo gramy w LM, chyba, że szybko odpadniemy. Od finału LM do startu sezonu będzie około 2-3 tygodni. Czyli taka mini przerwa.

Taki magik, że odejdzie zaraz do Betisu za 7 milionów bo przyjdzie dziad Pjanic

Ile takich magików gra teraz w betisie ,celcie czy innym getafe

ma juz 21 lat, już powienien dawno ogrywać się w pierwszym zespole, a siedzi w 3 lidze

Przypomina mi stylem gry Odegaarda i Canalesa.

Niestety, ale w takim klubie jak Barcelonie praktycznie niemożliwe jest postawienie na juniora i systematyczne ogrywanie. Klub i trener myślą w pierwszej kolejności o pucharach i jeśli trzeba będzie postawić na nieszlifowany diament lub na doświadczonego ligowca to zawsze padnie na tego drugiego. Dlatego też praktycznie wszyscy zawodnicy ze szkółki Barcelony muszą rozwijać się w innych klubach. Gdyby taki Pique czy Fabregas nie odeszli do Anglii to w Barcelonie szansy by nie dostali.
Collado musi więc jak najszybciej iść do innego klubu. Wtedy jest szansa, że jego kariera nabierze rozpędu.

Za dwa lata w Betisie :)

Czy aby magik, to nie określenie trochę na wyrost jak na 21 letniego chłopaka, który w seniorskiej piłce jeszcze nic nie pokazał?

Mamy średnia szkółkę a na dodatek nasi trenerzy niezbyt stawiają na młodych. Nawet jak Ci zrobią dobre wrazenie.

Młody wyróżniający się pomocnik - od razu go wypożyczyć/sprzedać i kolejnego 30 latka ściągać...

Będę kibicował temu zawodnikowi bardzo mocno, tak jak Puigowi. Potrzebne są nowe postaci, które będą ważne dla zespołu i jednocześnie pochodzące z La Masii. Trudno szukać prawdziwych liderów wśród najemników. Z całym szacunkiem do wszystkich zawodników Barcy, wielu z transferowanych piłkarzy namówiły płace zapisane w kontrakcie, czasami na boisku brakuje odpowiednich genów, ideologii, realizacji wartości, które reprezentowali tacy zawodnicy, jak Puyol, Iniesta, Xavi i kilku innych w ostatnich latach. Trzeba trochę ryzykować, by stworzyć maksymalnie korzystne warunki dla rozwoju kolejnych takich postaci.

Tym razem postanowiłem napisać więcej na temat jednego z moich ulubionych zawodników Barcy B w ostatnich dwóch sezonach. Alex ma umiejętności i potencjał na pierwszą drużynę i zdecydowanie zasługuje na szansę. Najlepiej by było gdyby dostawał minuty w środku pola, ale o to może być ciężko. Na prawym skrzydle moim zdaniem nie pokaże pełni swoich umiejętności. W Barcy B na tej pozycji się wyróżniał, ale w pierwszej drużynie może być o to znacznie ciężej. Collado to profil nieco podobny do Alenii i zapewne on też uda się na wypożyczenie. I to by było dla niego chyba obecnie najlepsze.

jeszcze z 5 lat i będzie gotowy na pierwszy skład. Tzn by z nim trenować broń boże grać bo to dopiero po kolejnych 5 latach.

Ta, sami " Magicy " ostatnich 10 lat w tej La Masii. Szkoda tylko że znikają niczym Houdini i w przeciwieństwie do niego już nie wracają.