Czy pozostałe mecze LaLigi mogłyby odbyć się w jednym regionie?

Dariusz Maruszczak

9 kwietnia 2020, 19:45

Cadena SER, AS, COPE

3 komentarze

Fot. Getty Images

  • Władze LaLigi bezustannie szukają sposobów na dokończenie sezonu
  • Media informują, że jedną z koncepcji może być rozegranie pozostałych meczów w jednym regionie lub nawet mieście
  • Padła już propozycja dokończenia rozgrywek na Wyspach Kanaryjskich

Jak podaje AS, jedną z opcji rozważanych przez LaLigę w kontekście dokończenia sezonu jest rozegranie pozostałych spotkań w jednym mieście lub w kilku miejscowościach. Wszystkie 42 zespoły Primera i Segunda División miałyby zostać zakwaterowane w jednym regionie. Oczywiście w planach jest rozdzielenie zespołów na konkretne hotele i ośrodki treningowe. Jest to jednak bardzo wstępna i mglista koncepcja, która nie została nawet przedstawiona klubom, ale pojawiają się już nawet propozycje z nią związane.

Dokończenie sezonu na Wyspach Kanaryjskich?

Ashotel, czyli Stowarzyszenie Hotelarzy z Teneryfy, La Palmy, La Gomery i El Hierro, wysłał wczoraj list do prezesów RFEF i LaLigi, w którym zaproponował, żeby końcówka sezonu LaLigi odbyła się na Wyspach Kanaryjskich. W piśmie zaapelowano, żeby te organizacje zbadały możliwość dokończenia sezonu w tym stosunkowo odizolowanym regionie. Oprócz czynnika związanego z niższą zachorowalnością na koronawirusa, Ashotel podkreśla bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturę turystyczną i sportową, a także doskonałą opiekę zdrowotną z siecią prywatnych szpitali.

Do propozycji odniósł się prezes Las Palmas Miguel Ángel Ramírez. – Pomysł jest fantastyczny i bardzo posłużyłby Wyspom Kanaryjskim, ale nie mają one możliwości sprostania wymaganiom dotyczącym obiektów, żeby pomieścić rozgrywki Primera i Segunda División, kiedy wciąż zostało tyle meczów do rozegrania. Mamy najlepsze hotele, ale nie najlepsze stadiony na 22 spotkania na kolejkę, więc pomysł trzeba rozwinąć. Niektóre zespoły z regionów najbardziej pokrzywdzonych przez wirus mogłyby udać się na Wyspy, gdy rozgrywki zostaną wznowione. Siedem czy osiem klubów mogłoby mieć tu swoje siedziby.

Jak podaje dziennikarz Isaac Fouto z Cadena COPE, LaLiga też odpowiedziała już na propozycję. Organizacja Javiera Tebasa była wdzięczna za ofertę, ale uznała, że jest ona nierealistyczna ze względu na bardzo dużą liczbę meczów. Trudno wyobrazić sobie, żeby na Wyspach Kanaryjskich mogło zostać rozegranych 226 pozostałych spotkań. Tym bardziej, że według COPE w archipelagu są tylko dwa stadiony z odpowiednią infrastrukturą do gry w Primera i Segunda División: obiekty Las Palmas i Tenerife. Ponadto brakowałoby też boisk z naturalną trawą, aby zespoły mogły trenować.

Madryt lub inny duży ośrodek

Znacznie lepszą infrastrukturą stadionową może pochwalić się Madryt. Jego centralne położenie, jakość komunikacji i liczba miejsc hotelowych mogłyby uczynić z niej preferowaną opcję. Problem wydaje się jednak w obecnej sytuacji dość oczywisty – stolica Hiszpanii stanowi jedno z epicentrów koronawirusa. To właśnie tam odnotowano najwięcej zgonów na Półwyspie Iberyjskim. Z tego względu Madryt wydaje się więc mało realną opcją. Wsparcia inicjatywie nie udzieli raczej Stowarzyszenie Hiszpańskich Piłkarzy (AFE). AS podaje, że zawodnicy są przeciwni takiemu rozwiązaniu nie tylko z powodu ewentualnego zagrożenia. Są oni źli, że LaLiga dąży do redukcji ich wynagrodzeń i czasu pracy, a jednocześnie popierałaby dwumiesięczną izolację przez 24 godziny dziennie. Pod tym względem pomysł wydaje się niewykonalny. Nie tylko w Hiszpanii pojawiają się jednak podobne koncepcje. Media spekulują, że mecze Premier League mogłyby odbyć się w Londynie, a spotkania Serie A - w Rzymie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja proponuję San Escobar...

Może w Puerto Rico? Boże co za matoły...

Do Polski niech przyjadą. Można zrobić wybory, więc czemu nie LaLigę?