Francesc Garriga dla FCBarca.com: Przyszłość zarządu zależy niemal wyłącznie od wyników sportowych

Julia Cicha

28 lutego 2020, 08:30

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Dziesięć dni temu Cadena SER poinformowała o skandalu medialnym FC Barcelony oraz o domniemanym płaceniu przez klub firmie I3 Ventures za dyskredytowanie przeciwników zarządu, niektórych piłkarzy i osób związanych z Barçą. Gdy Barcelona wszystkiemu zaprzeczyła, rozgłośnia opublikowała dowody.

W kolejnych dniach w mediach pojawiało się więcej szczegółów dotyczących działań kont, z które miał płacić kataloński klub. Dziennik El País pisał wczoraj o licznych kontach na Twitterze wykorzystywanych najpierw do krytyki dążeń niepodległościowych części Katalończyków, a nastepnie, po okresie bezczynności, do atakowania osób nieprzychylnych Barcelonie. Jedną z osób, które wymieniono w artykule, a które były zniesławiane za pomocą tych kont, jest dziennikarz Francesc Garriga. Pracuje on w Catalunya Radio i znany jest przede wszystkim z prowadzenia programu "El Club de la Mitjanit", w którym bezkompromisowo wraz z zapraszanymi gośćmi opowiada o aktualnościach dotyczących Barçy.

Skontaktowałam się z Garrigą, który zgodził się udzielić wypowiedzi na ten temat dla FCBarca.com. Zapytałam go, dlaczego wg niego stał się celem Barcelony: - Wciąż trudno jest mi w to uwierzyć, chociaż od dawna to podejrzewaliśmy. Jedynym wytłumaczeniem jest krytyczny ton naszego programu, który zawsze przeszkadzał wysoko postawionym osobom, więc starały się nam zaszkodzić.

Podejrzenia, o których wspomina Garriga, dotyczyły m.in. ankiet na Twitterze, w których już w zeszłym roku pojawiły się pewne niezgodności. Po meczu z Sevillą zapytano Użytkowników, co sądzą o spotkaniu w wykonaniu ekipy Valverde. Odpowiedź "oczywiście, świetny mecz"  uzyskała 6% z 1800 głosów. Po kilku godzinach, przy 2800 głosach, było to już aż 35%, co jest niewytłumaczalnie wielkim skokiem. Już wtedy program podejrzewał o udział boty.

Mimo wszystko, wobec braku dokładniejszych wyjaśnień ze strony Barcelony, temat nieco ucichł w ostatnich dniach, a kibice skupili się na wydarzeniach sportowych. Zapytany, czy jego zdaniem pojawią się nowe dowody przeciwko klubowi, Garriga odpowiada: - Nie wiem, czy więcej dowodów ujrzy światło dzienne, ale jasne jest, że wielu dziennikarzy bada teraz temat. Na pewno w kolejnych dniach pojawi się więcej elementów układanki. Do tego Barca, prędzej lub później, będzie musiała wypowiedzieć się na ten temat.

Barça z pewnością najbardziej głowi się, w jaki sposób może zażegnać obecny kryzys. Jednym z pomysłów, które przedostały się do mediów, ma być zastąpienie Bartomeu przez Emiliego Rousauda do końca kadencji, by uspokoić nieco nastroje. Francesc Garriga nie jest jednak do tego przekonany: - Nie wiem, czy to wystarczy kibicom, ale obawiam się, że w obecnej sytuacji zmiany "kosmetyczne" już nic nie dadzą. Dla mnie roszady w obrębie tego samego zarządu byłyby mało istotne. Trzon pozostałby ten sam i nie byłoby to dla mnie realną zmianą władzy.

Mimo tak poważnych problemów wydaje się, że socios nieszczególnie przejęli się barcelońskim skandalem. Zapytałam Garrigę, czy sytuacja zarządu nie jest zbytnio uzależniona od wyników sportowych klubu. Dziennikarz odpowiedział jasno: - według mnie przyszłość zarządu zależy niemal wyłącznie od wyników sportowych.

Kibiców ciekawi z pewnością, czy jest możliwe, by Barcelona była jedynym klubem korzystającym z farm trolli i botów. Wydaje się to mało prawdopodobne, co potwierdza również Garriga: - wiemy, że Real miał sieć kont na Twitterze poświęconym chwaleniu klubu i poszerzaniu jego przekazów. Jest możliwe, że w jakiejś sytuacji doszło też do dyskredytowania "wrogów". Według mnie nie jest to powszechna praktyka, ale przypadek Barçy nie jest też bezprecedensowy [szerzej pisaliśmy o sprawie Realu tutaj].

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Czyli co odpadamy z Napoli i wybory....? Jestem chyba za

W tym roku Bartek powie że to historyczne zwycięstwo w LL i socios zagłosują za nim...

czyli od Messiego zależą losy tego zarządu

A niech ich drzwi ścisną..

Chora afera, po prostu chora.

No i jak się nie odwrócić dupa z tylu. Człowiek chcę, żeby ukochana Barça wygrywała zawsze, ale jednocześnie wolałbym aby Bartomeu i jego ferajna oddali już stery tego klubu komuś innemu.