MD: Sędziowie doliczają Realowi więcej dodatkowych minut, gdy po 90 minutach wynik jest dla niego niekorzystny

Julia Cicha

21 lutego 2020, 18:30

Mundo Deportivo

81 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelonę i Real dzieli w tabeli tylko punkt. Przy tak niewielkiej różnicy każdy szczegół może okazać się istotny, dlatego dziennikarze Mundo Deportivo postanowili przeanalizować minuty doliczane przez arbitrów do podstawowego czasu gry w meczach obu drużyn. W tym zestawieniu zdecydowanie prowadzi zespół z Madrytu.

Nie licząc pierwszego w tym sezonie El Clásico, w spotkaniach, w których Real po 90 minutach nie prowadził, sędziowie doliczyli mu w sumie 36 dodatkowych minut. Z kolei Barcelona, gdy po upływie regulaminowego czasu gry nie miała zapewnionych trzech punktów, dostała w sumie tylko 14 minut, a więc ponad dwukrotnie mniej. Barça czterokrotnie była w sytuacji, w której miała wynik „na styku” i walczyła o urwanie punktów. Miało to miejsce przy porażce 0:1 z Athletikiem (trzy doliczone minuty), remisie 2:2 z Osasuną (cztery minuty), remisie 2:2 z Realem Sociedad (trzy minuty) i remisie 2:2 z Espanyolem (cztery minuty).

Real w podobnych okolicznościach znalazł się sześć razy. Mowa o następujących spotkaniach: remis 1:1 z Realem Valladolid (pięć doliczonych minut), remis 1:1 z Villarrealem (pięć minut), bezbramkowy remis z Atlético (trzy minuty), 0:1 z Valencią (sześć minut), bezbramkowy remis z Athletikiem (sześć minut) i remis 2:2 z Celtą (pięć minut).

Mundo Deportivo wymienia też dodatkowe minuty dodane przez sędziów już do doliczonego czasu gry. Barcelona nie otrzymała w ten sposób ani jednej minuty, a Real – sześć. W niektórych przypadkach, jak choćby w meczu z Betisem, zwiększono limit aż o dwie minuty (doliczono pięć minut, a gwizdek wybrzmiał po siedmiu). Warto wspomnieć o starciu z Valencią, w którym mimo czterech doliczonych minut wyrównujący gol dla Królewskich padł w 96. minucie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

poziom artykułów na tej stronie siega dna...

z cyklu trawa jest zielona, a niebo jest niebieskie

Ten artykuł to pośmiewisko w stylu "wina sędziego". Jeśli robicie tego typu analizę, należy policzyć wszystkie przerwy w meczu i dopiero wyciągać wnioski. Mi, jako kibicowi barcy jest po prostu wstyd za ten artykuł.

Bezsensowna analiza Jeśli chcą aby była wiarygodna to mogliby ze stoperem policzyć wszystkie przerwy w każdym tym meczu a potem można dokonać ocen czy sędzia bezpodstawnie przedłużył czas gry czy wynikało to z racjonalnych obliczeń sędziego

Tak samo jest z VAR-em przychylniejsze oko w kierunku Madrytu...

No i co tego... wniosek taki, ze do 90 minuty trzem prowadzić 3 bramkami, wtedy będzie luz.


To nie tylko mi się wydawało że doliczony czas gry się przeciąga jak real goni wynik

Wow, ja tę zależność zauważyłem już kilka lat temu...

Ilu tu prawych i sprawiedliwych na tym forum.
Chyba wielu z nich nigdy nie miało nic wspólnego ze sportem i nie wiedzą, że na pewnym poziomie decydują detale.
A taki psujący rywalizację sędzia to coś więcej niż detal.

Zdjęcie sędziego zgodne z treścią artykułu.
Największy wałkarz w lidze.

Wiadomo Perez posmarował

Gdzie dogłębna analiza tych doliczonych minut? Bez tego nie ma sensu zaczynać tematu. Druga sprawa, niekiedy mam wrażenie, że nam nawet 30 min doliczone nic by nie dały.

Widać dokładnie że nikt z was nie ogląda spotkań Realu i nie wie skąd się brało 6 minut z Valencią, 6 minut z Atlethiciem itd. Dodamy do tego, że Real był w takiej sytuacji 6 razy a Barcelona 4 i właściwie przewaga minut się zgadza. Jedno spotkanie pamiętam w którym sędzia mocno przegiął z minutami i był to mecz który sędziował Lahoz, ale chyba to było w pucharze króla z Sociedad. (nie jestem pewny). Doliczył 5 minut a przerw praktycznie nie było bo obie drużyny zasuwały cały mecz.

Ponadto gry Barca przegrywa to ma piłkę i wymienia podania 2-3 minuty i tworzy sytuacje. Real gra swoje wrzutki (20-30 sekund) oddając piłkę rywalowi który może zagrać na czas. A więc to po prostu Barcelona więcej gra piłką, rywal rzadziej ma okazje zagrać na czas -> mniej doliczonych minut.

Tak czy siak krzyczycie najgłośniej a nie macie bladego pojęcia z okoliczności doliczanych minut (nie mam co do tego wątpliwości). Oglądajcie spotkania (nie tylko Barcelony) i nie kompromitujcie się więcej waszymi spiskowymi teoriami dziejów. Jeśli przegramy ligę to na własne życzenie poprzez złe zaplanowanie kadry na ten sezon.

Boże jak ja tej mor*y nie znoszę. . .
Niech mi ktoś wytłumaczy jak to jest możliwe, że sędzia popełniający takie ilości kosmicznych błędów i niezrozumiałych decyzji jest notorycznie wybierany do sędziowania najważniejszych meczy ? Nie jestem po prostu w stanie tego zrozumieć.
Przecież to wszystkim szkodzi.

O tym nie trzeba czytac , to widać!!!

A ostatnio bialasy graly z sociedad i tam tez var ciagle uzywali w +90 i mecz sie zakonczyl w 98 minucie. Najwiekszym problemem jest to, ze w Hiszpanii debile nie potrafią Varu uzywac. 10 typów siedzi przed ekarnem, a przez 5 min zastanawiają sie czy był gol czy go nei było.

Sporadycznie ogladam real, ale ten mecz z Valencia widzialem i z tego co pamietam, to Modric strzelil na 1-1 w 93 minucie, ale sprawdzali VAR dość długo po czym nie uznali bramki, więc sędzia pewnie doliczył do tych minut sprawdzanie varu i bramka w 96 min mnie nie zaskoczyła.

Troche z dupy temat. Oba kluby zawodzą w tym sezonie jak to sam Messi powiedzial, wiec nie ma co szukać jakiś układów.
Komentarz usunięty przez użytkownika

o jezu przestańcie z tymi teoriami spiskowymi... Barca ma grać tak żeby ten czas doliczony był niepotrzebny.

W la lidze ogólnie jest problem z doliczaniem. Nie zapomnę jak w którymś sezonie 1pol sędzia zakończył przed 45min a w drugiej choć obstawiałem 4-5min, przedłużył 2 i gwizdek zabrzmiał kilka sek przed tymi 2min na telewizorze. Zremisowalismy

Brawo za refleks :) zauważyłem to jakieś 10 lat temu, gdy zacząłem regularnie oglądać spotkania Ligi Hiszpańskiej ;)

Może dlatego, że rywale prowadząc grają na czas? Mundo deportivo nie powinno się kompromitować.

I ten fajny sędzia dobrany do artykułu :)

Też warto wziąć pod uwagę obraz gry. Nie oglądam Realu zbyt często, ale jeśli jest sporo fauli, przerw w grze , kontuzji, itd. itp. to stąd może wynikać ten doliczony czas. Choć z drugiej strony najprawdopodobniej jest to nieuczciwe zagranie, bo doliczyć czasu sędzia może wiele, a i tak za bardzo nikt mu tego nie wytknie (przynajmniej ja nie wpadłbym na to). Jak mawia Hajto, to są te detale. Byleby nie były decydujące...
Komentarz usunięty przez użytkownika

Wprowadzić liczenie czasu jak w koszykówce. Piłka opuszcza plac gry -zatrzymujemy czas. Alba się przewraca i prawie umiera - zatrzymujemy czas. Skończyło by się granie na na czas plus doliczanie zbyt dużo minut lub zbyt mało.

Z Walencją dało to efekt.

Patrząc na naszą gre to czasem remis to wynik korzystny

Skoro tak to niech przeanalizują jeszcze liczby fauli, stałych fragmentów itd.

Nie no zaraz padne, co za głupi artykuł przecież sędzia dolicz obybdwum drużyną haha, nie tylko Srealowi.

To sa wlasnie te detale

to ze liga jest ustawiona pod Real jest wiadome od ponad 100 lat

Ten sam wał co miało junajted za Safa. Czyli mecz ma tyle trwac aż go wygraja.

I tak to my zgarniemy majstra a real zostanie upokorzony na sb to już standard jestem spokojny o klasyk

Serio??? Toż to odkrycie zadziwiło świat. Wiadome jest, że trzeba wspierać klub ze stolicy jak tylko można. Jednak Var jest i trzeba uznawać bramki przeciwnikom jak i drużynom rywalizującym o mistrzostwo.

Jestem kibicem barcy ale bez przesady z tymi minutami . Rownie dobrze mozna powiedziec ze dla tego mniej minut zeby barca nie przegrala

Bo Real ma wygrać Laligę w tym sezonie ,a słaba Barca mu w tym tylko pomaga!

Ligę można wygrać licząc na siebie i lejąc real. Co to za mistrz, którego mają ratować sędziowie.

Wiadomo dawno nie mieli mistrza a to drużyna ze stolicy. Katalonia zła bo chce się odłączyć to poszły przelewy. Cały ten cyrk z Bartomeu (media społecznościowe) też niekoniecznie jest spowodowany głupota naszego zarządu, choć tutaj akurat trafiło na podatny grunt :)

W klasyku dostaną po równo, ale nie zmienia to faktu, ze Real jest faworyzowany.

To tylko potwierdza fakt, że Real jest pchany przez sędziów, różnica w minutach jest miażdżąca

Tyko, że nam i tak by nic to nie dało bo odpuszczamy końcówki a real wtedy włącza wyższy bieg i męczy rywali

W meczach Barcelony, co logiczne - jest po prostu więcej efektywnego czasu gry, o czym zresztą chyba był tu artykuł, albo ktoś wstawił post.



Uważam że najlepszym rozwiązaniem jakie może spotkać futbol jest 60 minutowe spotkania prowadzone na zasadzie efektywnego czasu gry, lub ostatnie 10 minut + doliczony czas jak efektywny czas gry.
nawet kibice Realu muszą przyznać że to jest mocno widoczne.