Cadena SER: Warunki, po których spełnieniu Xavi mógł zostać trenerem Barcelony

Julia Cicha

21 lutego 2020, 09:47

Cadena SER

41 komentarzy

Fot. Getty Images

W styczniu dużo mówiło się o zaproponowaniu Xaviemu Hernándezowi posady trenera Barcelony. Hiszpan miał ostatecznie odrzucić ofertę, a następnie Barcelona, w tym Éric Abidal, zaprzeczyła, że doszło do jej złożenia. Cadena SER uważa jednak, że było inaczej, i prezentuje warunki postawione wtedy przez Xaviego.

Rozgłośnia powołuje się na źródła z klubu, które mówią, że szkoleniowiec postawił osiem następujących warunków:

  • Rozpoczęcie pracy w czerwcu, a nie w połowie sezonu.
  • Maksymalna kontrola w obszarze sportowym.
  • Zatrudnienie Carlesa Puyola, który byłby blisko klubowych biur, ale i boiska.
  • Całkowita kontrola nad szkółką, możliwość realizowania globalnej wizji.
  • Przywrócenie roli Joana Vili, którego uważa za swojego sportowego ojca.
  • Zatrudnienie Jordiego Cruyffa.
  • Zmiany w sztabie medycznym włącznie ze zmianą jego obecnego szefa.
  • Zatrudnienie jego brata Oscara Hernándeza w sztabie szkoleniowym.

Cadena SER dodaje, że Josem Maria Bartomeu był zaskoczony tymi żądaniami i odrzucił możliwość dalszych negocjacji, ponieważ chciał zatrudnić nowego szkoleniowca już w styczniu. Warto dodać, że kolejną osobą zaprzeczającą wersji Barçy o niezłożeniu oferty był ostatnio Gabi. – Xavi powiedział nam, że Barcelona po niego przyjechała, ale że zostanie z nami, bo nie zaakceptował oferty. Myślę, że się nie wahał, to nie była odpowiednia sytuacja, by przejść do Barcelony. Wg mnie Xavi wie, że zawsze będzie miał szansę tam pracować, to on zdecyduje natomiast kiedy. Słowa Abidala? To trochę cyrk, nie tylko w sprawie Xaviego, ale ogólnie w całej piłce. Barça postawiła w złym świetle siebie, nie Xaviego – powiedział piłkarz.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pewnie połowa tych rządań Xaviego byla po to, żeby Bartek odrzucił możliwość jego zatrudnienia w trakcie sezonu, nie chciał wspomgać go przed wyborami, bo wiadomo, jakby sie Xaviemu powiodło, to część sukcesu Bartek by wział na siebie i miał mocniejszą pozycję w wyborach. Tak to będzie nowy prezes i nowy trener :)

Xavi postawił 9 warunków:
1)Rozpoczęcie pracy w czerwcu, a nie w połowie sezonu.
2)Maksymalna kontrola w obszarze sportowym.
3)Zatrudnienie Carlesa Puyola, który byłby blisko klubowych biur, ale i boiska.
4)Całkowita kontrola nad szkółką, możliwość realizowania globalnej wizji.
5)Przywrócenie roli Joana Vili, którego uważa za swojego sportowego ojca.
6)Zatrudnienie Jordiego Cruyffa.
7)Zmiany w sztabie medycznym włącznie ze zmianą jego obecnego szefa.
8)Zatrudnienie jego brata Oscara Hernándeza w sztabie szkoleniowym.
9)Przyjdzie jak Bartomeu odejdzie!

Pierwszy 3 punkty dość sensowne
nr 4 już dość ogólnie powiedziane ale powiedzmy, że ok

ostatnie 4 to już taka trochę prywata co nie do końca mi się podoba....

Kto jak kto ale generał wie co trzeba naprawić

Żądania to jedno, plan działania, ale co w zamian? Przecież Xavi nie ma żadnego doświadczenia trenerskiego w poważnym futbolu. I niech mi nikt nie przypomina Pepa bo jednak rezerwy Barcy to co innego niż piłka plażowa. Może jednak powinien dać sobie spokój z robieniem reklamy szejkom i liczeniem petrodolarów a spróbować coś w poważnej piłce? Pewnie posypią się na mnie gromy że jak tak mogę pisać o legendzie klubu, który ma to mityczne DNA ale na razie Xavi w żaden sposób nie pokazał że jest w stanie odnaleźć się jako trener.

Te żądania, to bardziej wygląda jak plan naprawczy FC Barcelony. Nie ma się co dziwić, któ, jak kto, ale Xavi chyba wie co trzeba zmienić (prawie wszystko), żeby wrócić na dobrą drogę. Ale czy to daje gwarancje sukcesu? Oczywiście, że nie, niemniej zmiany są potrzebne.

Może przydałoby się mieć jakiekolwiek osiągnięcia w piłkarskim CV, poza trenowaniem pustynnej drużyny, żeby stawiać takie żądania.

Jesli jego warunki to prawda, to nawet na odleglosc dostrzega ze sztab medyczny słabo działa. Kontuzji sporo a szału na boisku nie ma.

Powinien jeszcze dodać ostatni warunek:
- dymisja Bartka
:)

Czas działa na jego korzyść, za każdym rokiem będzie lepiej przygotowany, aby spróbować sił w Barcelonie. Podoba mi się jego wizja, to on chce mieć władzę nad pionem sportowym, bo z tego będzie rozliczany. Chce się otoczyć sprawdzonymi, zaufanymi osobami.

Dlatego nic z tego nie wyszło. Xavi miał nakreśloną wizję, jakiś konkretny plan. A to nie w stylu Barcy Bartka. Obecnie pracuje się bez planu. Wszyscy żyją z dnia na dzień

Przynajmniej widać, że facet jest konkret i ma plan, który chce realizować.

Xavi to szkola Guardioli. Uwaga na szczegolach przy podaniu przyjeciu pilki od razu mysleniu co z nia zrobic dalej i to na treningach przy grze w dziadka.

Doskonale wie co się dzieje w klubie i wie też to Guardiola, dlatego nie chcę tu wrócić, wszystko się zmieni jak przyjdą nowi gospodarze i nie będą z otoczenia Bartka i przede wszystkim trener będzie decydował kogo chcę,a nie marketing za niego,ale w dzisiejszych czasach to bardzo trudne jeśli chcę się być numerem 1.

To jest to co mówił Adrian Mierzejewski w FootTrucku, nieoficjalnie ale Jordi wraz Xavim mają być ojcami nowej Barcelony.

Abidal powinien polecieć razem z Bartkiem. Widać, że się bardzo dobrze dogadują.

by postawil warunek o dymisji Bartomeu to spoko:) ale z bratem to pojechal;p

najbardziej z nich podoba mi sie zmiana pionu medycznego. Ten obecny wydaje sie robic robote co najmniej sredniasta

Póki Bartek będzie sprawował władze Xavi nie przyjdzie i to nawet dobrze, fajnie bo widac że Xavi ma wizje jak to wszystko sobie poukłada

Daj Boże, żeby kiedyś do tego doszło i wszystkie te warunki zostały zrealizowane, szczególnie punkt 2,3,4 i 6

Nie sądzę aby Xavi chciał swoim nazwiskiem promować zarząd Bartomeu. Przeczeka zarazę jak wszyscy i wtedy wróci do domu :)