Sport: Początek Pepa Guardioli był gorszy niż Quique Setiéna

Maciej Łoś

26 stycznia 2020, 19:50

Marca

76 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Początek Quique Setiéna nie należy do wymarzonych, w swoim drugim meczu ligowym przegrał on z Valencią
  • Większość ostatnich trenerów Barcelony rozpoczynało swoją przygodę od dwóch wygranych
  • Wyjątkiem jest Pep Guardiola, który na początek przegrał z Numancią i zremisował z Racingiem Santander

Nie minął tydzień, odkąd Quique Setién został trenerem Barcelony, a już mógł on poczuć, jak trudna to jest praca. Podczas swojej prezentacji szkoleniowiec zapewnił, że będzie wierny swojemu stylowi, a drużyna będzie grała przyjemną dla oka piłkę. Porażka z Valencią była jest dla niego zimnym prysznicem.

W swoim debiucie z Granadą trener wprowadził kilka zmian do systemu, a podczas meczu z Ibizą zostały one przyćmione przez trudności z pokonaiem trzecioligowca w Pucharze Króla. Wszyscy myśleli, że dopiero ligowy pojedynek na Mestalla będzie próbą ognia dla tego nowego projektu.

Setién postawił tego dnia na Arthura Melo w miejsce Arturo Vidala i Samuela Umtitiego za Clementa Lengleta. Zespół nie miał głębi, jedynie Leo Messi oddawał groźne strzały, ale słaba obrona doprowadziła do utraty dwóch bramek. Na pomeczowej konferencji prasowej trener przyznał, że albo on nie wytłumaczył dobrze swoich założeń taktycznych, albo zawodnicy ich nie zrozumieli w odpowiedni sposób. Powiedział także, że zarówno gra, jak i wynik były złe.

Postawa drużyny wywołała sporo dyskusji. Nieuchronne wydaje się przyjście nowego napastnika, ale logika i okoliczności muszą dać nowemu szkoleniowcowi margines błędu. Większość jego poprzedników miało udane i przekonujące debiuty, jednak jednym z tych, których początek pozostawiał dużo do życzenia, był Pep Guardiola.

Na początku sezonu 2008/2009 prowadzona przez Katalończyka Barcelona najpierw przegrała z Numancią, a następnie zremisowała na Camp Nou z Racingiem Santander. Jedynie nieliczni zachowali wiarę w trenera, który potrzebował czasu na wprowadzenie swojego systemu. Gdy to mu się udało, przyszły zwycięstwa: 6:1 ze Sportingiem Gijón, 3:2 z Betisem, 2:1 z Espanyolem i 6:1 z Atlético.

Trenerzy różnie zaczynali i różnie kończyli. Guardiola miał bardzo słaby początek, jednak na koniec wygrał aż 6 trofeów. Z kolei mówi się, że Gerardo Martino „zaczął na koniu, a skończył na ośle”. Pomimo niezłego startu sezonu, w ostatniej kolejce przegrał mistrzostwo w meczu z Atlético Madryt, podczas którego nie uznano prawidłowej bramki Leo Messiego.

Tito Vilanova w swoim premierowym sezonie pobił rekord ligi i zdobył 100 punktów, Luis Enrique wygrał tryplet, Valverde dublet, a Frank Rijkaard był bardzo blisko zdobycia mistrzostwa.

Setién ma przed sobą wiele pracy, by zaznajomić zawodników ze swoim systemem gry. W tym tygodniu zostanie rozegrana kolejna runda Pucharu Króla, a w weekend Barcelonę czeka trudny bój z Levante. Powoli trzeba się także przygotowywać do występu w Lidze Mistrzów przeciwko Napoli. Ten dwumecz będzie zdecydowanie najpoważniejszą próbą w najbliższej przyszłości dla szkoleniowca z Wysp Kanaryjskich.

Ligowe początki ostatnich trenerów Blaugrany

Frank Rijkard (2003/2004)

  1. kolejka – Athletic Club 0:1 Barcelona
  2. kolejka – Barcelona 1:1 Sevilla

Pep Guardiola (2008/2009)

  1. kolejka – Numancia 1:0 Barcelona
  2. kolejka – Barcelona 1:1 Racing Santander

Tito Vilanova (2012/2013)

  1. kolejka - Barcelona 5:1 Real Sociedad
  2. kolejka - Osasuna 1:2 Barcelona

Tata Martino (2013/2014)

  1. kolejka – Barcelona 7:0 Levante
  2. kolejka – Málaga 0:1 Barcelona

Luis Enrique (2014/2015)

  1. kolejka – Barcelona 3:0 Elche
  2. kolejka – Villarreal 0:1 Barcelona

Ernesto Valverde (2017/2018)

  1. kolejka – Barcelona 2:0 Betis
  2. kolejka – Alavés 0:2 Barcelona

Quique Setién (2019/2020)

  1. kolejka – Barcelona 1:0 Granada
  2. kolejka – Valencia 2:0 Barcelona

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Przed Quique jeszcze ogrom pracy i długa droga. Realnie będzie można go ocenić dopiero na koniec następnego sezonu. Trzeba być cierpliwym i mieć nadzieję, że znów będziemy odnosić sukcesy zwłaszcza w LM.

Ta duży a jest już skończona,i widzimy koniec jej upadku. A Setue,dobił jeszcze mocniej ten gwóźdź. To co widziałem w ostatnich 2 meczach LL,krwawią oczy,setki podań,i pomysł ,że przeciwnik jest tak glupu i będzie za piłką biegał,tak jak było to 10 lat temu za Pepa. Czy wszyscy w tym zarządzie i sztabie trenerskim nienawidzi,że ta gra i pomyślą na taką grę już umarł za czasów Enrique? Nikt się już nas nie boi,każdy wie,począwszy od zespołu z ligi okręgowej jak zagrać trzeba z Barca,wiedzą,że jeżeli przejmą piłkę,to już 50%,że ładnie bramka,bo taki obrońca jak Pique to powinien już dawno na emeryturze być. 20 lat ciągłego czekania na każdy mecZ,a teraz chęci opadły,oczy krwawia,był piękny czas.

Odpowiadając na część komentarzy co do jakości drużyny pod wodzą Pepa. Jasne i proste jest ,że Pep miał drużynę o 10 lat młodszą,wizję której nie miał nikt i pamiętam końcówkę Pepa,jak mówili komentatorzy,że wszystkie zespoły mają już pomysł na grę Barcelony,ale to było po 4 latach. Więc nie ma co snuć domysłów a dlaczego tak a nie tak. Proste jak drut!

Ściągając takiego trenera było pewnym to że długo potrwa dogrywanie się. Jak chcieli mieć wyniki do końca sezonu to trzeba było ściągać jakiegoś starego strażaka. Gra wtedy wygląda jak najbardziej prosto. Wszyscy bronią i co wyjdzie z przodu to wyjdzie. Liczysz na farta i stale fragmenty gry. Dokładnie to co robiła Chelsea wyrzucając nas i zdobywając LM. Gra taka jak Setiena wymaga ogromu czasu i nawet przygotowanie do sezonu to za mało. Już pomine fakt że pewnie pół składu by w oknie transferowym wyrzucił i ściągnął kogoś kto bardziej pasuje.

Tito wyrównał rekord ligi a nie go pobił. Błąd w tekście.

Dla mnie sytuacja podobna jak rok temu u śmietankowych.
Sezon na straty najważniejsze żeby zrobić podwaliny na kolejną kampanie.

Problem tego klubu to nie trener tylko to, że to nie trener jest najważniejszy. W tym sezonie pod tym trenerem marionetką Barca nie zdobędzie niczego. Z Setienem nie wiem czy dadzą radę przejść Napoli. To będzie długi i trudny sezon. Pełen rozczarowań i pretensji. Valverde o tyle był dobry, że był pragmatyczny. Na ligę wystarczał. Teraz nawet tego nie zdobędą.

To co się dzieję z Barcą to niestety nie wina trenera. Po odejściu Neymara, w dobie kontuzji Suareza, nie ma komu grać z Messim. Nasi grajkowie zachowują się jak reprezentacja Argentyny, non stop do Messiego. Pierwszy mecz Setiena, sytuacja pod bramką, Vidal zamiast przeć i walić bramę, podaje do Messiego, w ostatnim meczu, Arthur to samo. Nie ma u Nas NIKOGO, kto czułby się na tyle mocny, żeby wziąć sprawy w swoje ręce, tak jakby bali się Messiego. Argentyńczyk cofa się po piłkę do pomocy, osłabiając atak, w pomocy, okej super kreuję, ale nie gra pressingiem, nie broni. Moim zdaniem robi się patowa sytuacja... i... dziwnie to pisać, ale potrzeba trenera pokroju Pepa, który wszedłby do szatni i zrobił to co zrobił na początku. Niech Messi zostaje z przodu i da grać innym, ściągnijmy kogoś kto będzie nadąrzał za Messim. Jeśli tak się nie stanie to Messi narobi w Barcy więcej złego niż dobrego.

Stwierdzenie, że w swoim pierwszym sezonie Frank Rijkaard był bardzo blisko zdobycia mistrzostwa to chyba spora przesada? :)

Setien musi dostać czas. Jestem przekonany ze jest o niebo lepszym trenerem niz Valverde. Potrzeba jednak czasu i budowy zespołu pod jego wizję. Brak nam na pewno porzadnych skrzydlowych. Bo liczenie na Dembele to smiech na sali.

Nic dwa razy się nie zdarza

Nie wiem czy można porównać sytuację obu trenerów kiedy obejmowali Barcelonę. Pep objął drużynę przed okresem przygotowawczym i budował ją od zera. Do tego miał mądrego prezesa i świetnego dyrektora sportowego, który ogarnął transfery. Setien dostał zespół rozbity w trakcie sezonu z praktycznie zerową szansą na zakup wartościowych zawodników.

Tylko ze za bardzo nie ma teraz czasu, oni zaczynali od początku sezonu a teraz wszystko wchodzi w decydującą fazę. PS a jeżeli to prawda że zaoferowali za Ben yeddera 80mln to już chyba naprawdę kogoś pogrzało.za te pieniądze Cavani pójdzie za 15 do Atletico na te pół sezony byłyby jak znalazł no tyle że pensje chce z kosmosu. Eriksen za 20mln, haland był za 30 i jeszcze by zostało :)

Cos byscie wspomnieli o Kobe'm Bryant'cie i jego tragicznej smierci, ktory byl wielkim fanem Barcelony...

Oczywiste jest to, że należy dać czas Setienowi i ocenianie go po tygodniu pracy mija się z celem. Mnie martwi natomiast coś innego. Piłkarze Barcelony obecnie wyglądają tak, jakby ktoś kazał im grać za karę. Przyjście nowego trenera powinno dać impuls, nie pod względem taktycznym, tylko motorycznym i nie mam tu na myśli samego biegania, tylko takiego wigoru, werwy i ochoty do gry. Nie od dzisiaj wiadomo, że samo posiadanie piłki nic nie daje. Tiki-taka, o której tyle się teraz mówi, moim zdaniem miała miejsce wtedy kiedy Barca wygrywała już 2 lub 3 zero. Wtedy zaczynała się szybka wymiana podań, piętki i gra "pod publikę". Zaczynając jednak mecz Barca "rzucała się" na rywala i gniotła go, aż nie strzeliła bramki. Oczywiście pojawiały się komplikacje - to przecież sport i rywalizacja. Jednak Barca wychodziła po zwycięstwo i to się czuło. Dzisiaj wychodzimy i klepiemy sobie wolno w poprzek boiska i najczęściej walczący przeciwnik powoduje u naszych piłkarzy duże zdziwienie.
W dziadka na treningu gra z piłkarzami Setien. Medialnie, wizerunkowo jest super, starszy trener w dobrej formie. Zastanówmy się jednak? 61 letni dziadek odnajduje się w pressingu drużyny aspirującej do bycia najlepszą na świecie?
Barca przychodzi sobie pokopać sądząc, że cały czas jest najlepsza na świecie.

Ta bomba to podobno... James Rodriguez!!! Wtorek/środa potwierdzenie.

a co jesli to nie byla wina ostatniego trenera, tylko pilkarze maja wyrabane/zestarzeli sie?

Czekam na LM i mecz z Napoli Ciekaw jestem jaką taktykę na ten mecz wymyśli. Rywali z krajowego podwórka zna ale w LM nie ma doświadczenia Narazie nie oceniam gościa bo jest na etapie poznawania drużyny co kto potrafi..

Tylko, ze niestety te pierwsze slabe wyniki Guardioli byly w sytuacjach gdy druzyna grala ladnie a przegrywala przez glupie blędy. Trzeba dac jednak czas bo nie jest latwo.zmienic podejscie pilkarzy po.dwoch i poł roku ery waldka.

"Porażka z Valencią była jest dla niego zimnym prysznicem." - proponuję zmienić na "była jest i będzie", zabrzmi bardziej zabawnie :D

Quique Setién pochodzi z Kantabrii, nie z Wysp Kanaryjskich.

Nie ważne jak się zaczyna ale ważne jak się kończy. Koniec sezonu pokaże jakie będą owoce jego pracy.

Uffff..., uspokoili mnie; kamień z serca, bo calutką noc spać nie mogłem.
Po tej informacji widzę przyszłość wyłącznie w różowych kolorach.
Jak odpalimy, to aż strach pomyśleć co się będzie działo.

wszystko ładnie tylko ci trenerzy przejmowali drużyny w lipcu mogli sobie caly okres przygotowywacza spokojnie przepracować, a nie jak Setien przejąć drożynę w rozsypce w środku sezonu prawdziwą weryfikacją dla niego byłby oczywiście przyszły sezon o ile zostanie.

Kobe Bryant nie żyje! Kibic Barcy, idol mojej młodości, niech spoczywa w pokoju!
Komentarz usunięty przez użytkownika

Roznica podstawowa.
Guardiola zaczal presezon, zrobil przygotowania i zrobil transfery jakie chcial. Setin przejal slabo przygotowany zespol w polowie sezonu, nie mial prsygotowan i watpie zeby mial duzo do powiedzenia w sprawie transferow.

wszystko dobrze poza tym że Pep miał kluczowych piłkarzy jak Messi,Pique czy Busi 10 lat młodszych

Oczywiście należy dać czas trenerowi , przeciwnik też do najłatwiejszych nie należał, ale od Barcelony wymaga się samych zwycięstw. Mam nadzieję że ten zimny prysznic podziała na Setiena, bo na piłkarzy jakoś nie robi to wrażenia od jakiegoś czasu. Może i rządzący wezmą się w garść i załatwią porządnego snajpera

Bartek zapowiedział bombę w przyszłym tygodniu. Nie ma byc to Rodrygo ani też Martinez........ nieoficjalnie mowi się o ....... Piątku. Hahahahahhahahaha

I czego to dowodzi..... (?)
Że łyżką się nie ogole.
Trzeba zacząć od tego że szklanka zwana Barceloną jest do połowy pusta a nie na odwrót. To już nawet nie propaganda a zwykłe zaklinanie rzeczywistości.

No już nie szukajcie wymówek. Jak przepieprzymy wszystko w tym sezonie, to napiszecie, że za Rijkaarda też w pierwszym sezonie nic nie zdobyliśmy?

gdzieś tam na początku pracy Pepa była także porażka z Wisłą

Najgorsze w grze Barcy jest brak wyjścia do prostopadłych piłek brak ruchu w środku jak piłkarz Valencii dostawał piłkę w środku to z pierwszej odgrywał do boku i od razu na skrzydło na wolna pozycje a u nas przyjęcie czekanie na ustawienie a rtm samym na powrót obrońców i pomocników nasi piłkarze przez te 2,5 roku z valverde zapomnieli co to kontra aż tęskni się za Pedro który non stop ze skrzydła zbiegał za obrońcę w pole karne...

Ha ha ha ha! Oni są niemożliwi :)))) Propaganda pełną parą!

Eh bezczelne zakłamywanie rzeczywistości statystykami :D

a wuefista enrique mial dobry poczatek i potem tez dobrze

Papa Martino to był gość.

Eee, czyli będzie dobszzz :)