García Pimienta: Chciałbym, aby Collado, Jandro, Riqui i Monchu wywalczyli stałe miejsce w pierwszej drużynie Barçy

Radek Koc

26 stycznia 2020, 21:30

fcbarcelona.es, Vavel

Brak komentarzy

Fot. Getty Images

Trener Barcelony B Francisco Javier García Pimienta i nowy nabytek Rey Manaj wypowiedzieli się po zwycięskim meczu z Ejeą. Barça wygrała 2:0 po bramkach Monchu i Saverio.

García Pimienta: 

- Mecz był bardzo skomplikowany. Wiedzieliśmy, że nie będzie nam łatwo. Myślę, że wypadliśmy całkiem dobrze. Jestem zadowolony, ponieważ ostatni tydzień był dla nas trudny. Warunki atmosferyczne wszystko skomplikowały, niektórzy zawodnicy zostali powołani do pierwszej drużyny Barçy. Niezależnie od tego, kto gra w zespole Barcelony B, robi to dobrze. 

- Znam Carlesa Péreza bardzo dobrze od dłuższego czasu. Jego marzeniem zawsze było odniesienie sukcesu w drużynie Barcelony. Jeśli teraz przyjdzie mu odejść do innego klubu, z pewnością pójdzie mu bardzo dobrze. Niezależnie od tego, jak to się wszystko potoczy, doświadczenie będzie dla niego korzystne. 

- Mamy wielkie szczęście, że możemy liczyć na Hirokiego. Jest wszechstronnym zawodnikiem w linii ofensywnej. Można powiedzieć, że jego idealną pozycją jest gra na lewej stronie, kiedy rozpoczyna stamtąd swoje akcje. Może jednak grać również na prawej flance. Bardzo nam też pomaga w defensywie. Znam też bardzo dobrze Jandro, który wszedł do dynamiki naszej ekipy. Według mnie jest idealnym piłkarzem na pozycję "6". Jest bardzo młody i musi się rozwijać. 

- Chciałbym, aby pewnego dnia w pierwszej drużynie Barcelony swoje stałe miejsce wywalczyli Collado, Jandro, Riqui czy Monchu. Są w tym klubie od długiego czasu i marzą o grze w pierwszym zespole. Collado miał szczęście zagrać przez kilka minut w meczu z Valencią. Bardzo często trenuje z pierwszą drużyną i jest jednym z kandydatów do zajęcia miejsca w jej kadrze.

- Manaj odbył z nami jedynie dwa pełne treningi - w czwartek i w piątek. Okoliczności sprawiły, że musiał zagrać już teraz. Brakowało nam piłkarzy. Osobiście wolałbym wprowadzać go do zespołu bardziej ostrożnie, stopniowo. Strzelił pięknego gola, ale sędzia go nie uznał. Myślę, że zdobył tę bramkę prawidłowo.

Rey Manaj: 

- Mecz z Ejeą był bardzo trudny. Rywal szczelnie zamknął dostęp do bramki na początku spotkania, ale generalnie wypadliśmy dobrze. Po pierwszej bramce graliśmy już na większym luzie. 

- Pierwsza połowa nie była zbyt dobra w moim wykonaniu. Nie grałem od dłuższego czasu i muszę nabrać zaufania, jeśli chodzi o moich kolegów. Druga połowa lepsza. Strzeliłem gola, ale sędzia go anulował. Myślę, że nie doszło tam do faulu. Najważniejsze są trzy punkty. 

Poleć artykuł