Niepokojące straty Sergio Busquetsa

Maciej Łoś

26 stycznia 2020, 14:30

Sport

28 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Sergio Busquets stał się znów kluczową postacią na boisku po przyjściu Quique Setiéna
  • W meczu z Valencią pomocnik podawał niedokładnie zaledwie dziewięć razy
  • Przy ustawieniu z trójką obrońców każdy błąd pomocnika mógł być jednak bardzo kosztowny

Sergio Busquets za kadencji Ernesto Valverde wyraźnie stracił pozycję na boisku. Zmieniło to przyjście nowego szkoleniowca Quique Setiéna. W meczu z Granadą widzieliśmy najlepszą wersję Hiszpana. Dzięki zagęszczeniu środka boiska i aktywnej pracy Messiego i Griezmanna w kreowani akcji, Busquets wyglądał jak za najlepszych czasów pod wodzą Pepa Guardioli. W tym spotkaniu zaliczył więcej podań niż cała Granada (145 do 133), napędzał grę i był bardzo skuteczny w pressingu.

Podobnie było w meczu z Valencią, jednak zawodnicy Alberta Celadesa pokazali, nad czym będzie musiał popracować  drugi kapitan Barcelony w związku ze zmianą systemu. Chodzi o straty piłki.

Pomocnik zagrał piłkę źle jedynie w dziewięciu przypadkach (na 118 prób), ale przy grze trójką obrońców każda strata może być znacząca i prowadzić do groźnej akcji przeciwników. Co prawda żadna z bramek Valencii nie padła po błędach Busquetsa, jednak były one zauważalne i każą Quique Setiénowi wyciągnąć z nich wnioski. Sam zawodnik przyznał po meczu, że musi przystosować się do wytycznych nowego sztabu szkoleniowego Barcelony.

Sport zaznacza, że wpływ Busquetsa na grę drużyny jest bardzo duży, widać to szczególnie, gdy nie ma go na boisku. Bez niego ekipa Valverde wyglądała przeciętnie choćby na tle Realu Madryt w meczu na Camp Nou.

Dla Quique Setiéna, który zawsze określał się jako fan Busquetsa, zawodnik ten jest niezbędny do zastosowania jego stylu gry, dlatego będzie musiał popracować z drużyną, by ta pomagała pomocnikowi wystrzegać się błędów. Przynajmniej w strefach, gdzie obrona zostaje wysoko.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Z Granadą podnieta co to jak on nie wrócił.. i nagle znowu wszyscy zeszli na ziemie. Pique, Busquets i Rakitić będą mieli po 1/2 mecze dobre a później znowu słaby standard - po prostu lata świetlistości za sobą - ciągle czekam na nowy trzon drużyny a nie jazda na 10 letnim kręgosłupie.

Sergio prezentuje się lepiej, niż za Valverde, ale jak pisałem pod poprzednim artykułem-lepszy rywal, mniej miejsca i Busiego ubywa 40%. To se ne vrati.
Bardziej jednak od Sergio niepokoi mnie "gasnący" De Jong. W niczym nie przypomina tego chłopaka, który błyszczał w Ajaxie, a przecież to miał objąć tron po Sergio.

Brzydko starzeje się Sergio, z sezonu na sezon co raz to gorzej, ale w tym to już jest tak słabo, że chciałbym go w przyszłym sezonie już nie oglądać, a przynajmniej nie w wyjściowym składzie.

Busi od dłuższego czasu nie jest już dynamicznym kreatorem gry, mimo okolicznościowych ładnych zagrań najczęściej gra na pograniczu straty..a jego gra obronną najbardziej pokazuje że już nie nadąża za przeciwnikami gdyż faul goni faul. Pora oddać pola młodszym

Niepokojące to były 4 lata temu teraz to zakrawa o pomste do nieba, że ten facet jest jeszcze w tym klubie.

Wystarczyło że zagrał z lepszym przeciwnikiem i już można było zobaczyć jego defekty. Do przewidzenia

oj???? a poprzednio redakcja się ... i pisała że wrócił stary sergio. Oj, oj, oj

Ilosc niewymuszoncych strat w wykonaniu naszych zawodnikow byla ogromna, nawet jak na standardy do ktorych sie przyzwyczailismy w ostatnich latach.

Moim zdaniem, zawodnicy dostali ostro po dupie na ostatnich treningach i teraz to wychodzi. Zachowajmy spokoj, wszystko sie wyjasnie za kilka tygdoni, jak zawodnicy sie wdroza (lub nie) w treningi i system Setiena.

De Jong powinien grać. Vidal i Arthur. Najbardziej głodni sukcesu.

To gdzie są teraz Ci, którzy po jednym dobrym meczu wieszczyli że Busquets wraca do formy i będzie najlepszy na świecie?

a niedawno na tej stronie byly zachwyty jak to on odzyskal forme

Czas Busiego się kończy. Swego czasu był najlepszy na swojej pozycji. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść

Właśnie o tym pisałem , straty Busquetsa mogą być bardzo niebezpieczne chcąc wrócić do stylu Barcy. Ze względu na to jak wysoko go ustawiono na boisku a przecież nie jest on pierwszej młodość i jednak wolniej i czytelniej gra. Uważam ze nie jest to pora na jakiś powrót do dawnej gry Barcelony, może jak sięgną po młodych dynamicznych zawodników to wtedy.

Twój czas już się skończył .

Moim zdaniem Busi lubi ostatnio trochę aktorzyć i grać pod publiczkę. Gdy się to udaje jest świetnie, ale zdarza się mu zrobić babola lub zostać przechytrzonym przez rywala, a wtedy mamy prawie katastrofę, bo Busi jest dość wolny i "zbyt łatwo się przewraca", nawet przy lekkim zahaczeniu, co nie każdy sędzia honoruje... W grze z trójką obrońców, czego jestem raczej przeciwnikiem, może to nam napytać sporo biedy...
Poza tym, ma często takie wizje gry, a co za tym idzie i podania, które tylko on rozumie...Efekt to strata piłki, dobrze jeżeli nie kończy się kontratakiem.

Gre z trojka obroncow.. Skoro Griezmann jest niby napasnikiem to co robil z Alba w polu karnym gdy bronikismy. Były takie sytuacje.