Marca: Barcelona musi się zmierzyć z pięcioma problemami

Radek Koc

26 stycznia 2020, 16:30

Marca

60 komentarzy

Fot. Getty Images

Porażka z Valencią z jeszcze większą mocą obnażyła aktualne problemy, z którymi musi się zmierzyć Barcelona. Zdaniem dziennika Marca kataloński klub powinien przede wszystkim skupić się na pięciu aspektach. 

1. Brak Luisa Suáreza

Urugwajski napastnik jeszcze długo nie powróci na boisko, a zespół już teraz bardzo odczuwa jego nieobecność. Brakuje jego goli (jest drugim strzelcem Blaugrany w lidze), asyst oraz współpracy z Messim. Zdaniem Marki trudno się spodziewać, aby Argentyńczykowi udało się znaleźć w obecnej kadrze Barçy drugiego gracza, z którym tak dobrze rozumiałby się na placu gry. Barça ma jeszcze kilka dni, aby przeprowadzić jakąś operację na rynku transferowym i postarać się sprowadzić godnego zastępcę dla kontuzjowanego Suáreza. 

2. Środek obrony

Linia defensywna Barcelony nie zachwyca ostatnimi czasy szczególną pewnością. Piqué przeplata bardzo dobre występy z poważnymi błędami, które kosztują bardzo dużo cały zespół. Umtiti nie daje żadnych gwarancji już od dłuższego czasu, a Clement Lenglet nie czuje się zbyt dobrze w nowym systemie. Przed Setienem jeszcze sporo pracy, jeśli chce, aby aktualne ustawienie z trzema obrońcami zaczęło dobrze funkcjonować. 

3. Prawa obrona

Mecz z Valencią boleśnie odkrył niedoskonałości nowego ustawienia piłkarzy Barcelony. Marca zauważa, że Sergi Roberto ma tendencję do schodzenia w stronę środka boiska i zostawia zbyt dużo wolnej przestrzeni na prawej flance. Jeśli weźmie się pod uwagę, że Ansu Fati również nie pomaga w zapewnieniu odpowiedniej ochrony tej strefy placu gry, rywal ma ogromnie dużo przestrzeni i atakuje z większą łatwością. Gaya świetnie to wykorzystał i jest bardzo prawdopodobne, że sytuacja powtórzy się w kolejnych spotkaniach. Ansu Fati nie grał w drużynach juniorskich po prawej stronie boiska. W konsekwencji jego nowa pozycja warunkuje negatywnie grę Barcelony zarówno w fazie ofensywnej, jak i w fazie defensywnej. 

4. Brak odpowiedzialności ofensywnej

Marca zauważa, że praktycznie w każdym meczu kibice Barcelony obserwują powtarzającą się sytuację - zawodnik Barcelony na siłę stara się znaleźć Messiego, zamiast samemu próbować wykończyć akcję. Przeciwnicy już jakiś czas temu wyciągnęli wnioski i zdają sobie świetnie sprawę z graniczącego niemal z obsesją szukania Argentyńczyka przez kolegów z zespołu. Poza Suárezem, Griezmannem i zadziwiająco skutecznym Vidalem, żaden zawodnik Barcelony nie zdobył więcej niż dwa gole w bieżącym sezonie ligowym. 

5. Arturo Vidal

System preferowany przez Quique Setiena zakłada obecność Busquetsa, De Jonga i Arthura w wyjściowym składzie Barçy. Szkoleniowiec chce w ten sposób zdominować środkową strefę boiska, przejąć kontrolę nad spotkaniem i mieć jak największe posiadanie piłki. Zespół aktualnego mistrza Hiszpanii zostaje jednak pozbawiony ofensywnych wejść Vidala z drugiej linii, które w tym sezonie już wielokrotnie okazywały się zabójczą bronią. Chilijczyk zdobył do tej pory w LaLidze tylko jednego gola mniej niż Griezmann. Marca jest przekonana, że Setien powinien postarać się pogodzić swoją koncepcję futbolu z obecnością Arturo Vidala w drużynie. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Piłkarze muszą to przeanalizowac.

W punkt. Wystarczy zacząć więcej strzelać, oddawać strzały zza pola karnego i dystansu zwłaszcza gdy przeciwnik się mocno broni a nie wchodzić na siłę z piłką do bramki i wymieniać 1000 podań z czego 800 do tyłu..

Vidal na 9tke. Agresywny w ataku, dobrze gra na ścianę, silny fizycznie do walki z obrońcami, potrafi wykańczać akcje, dobrze gra glowa, generalnie ma wszystko czego teraz nam potrzeba w ataku pod nieobecność Suareza.

Teraz przydałby się Malcom. Mając takiego utalentowanego piłkarza w składzie, nie musielibyśmy szukać nowych, młodych talentów - bez pewności czy się sprawdzą. Malcom dostał bardzo mało szans na grę, ale według mnie sprawdził się. Gdyby grał więcej dziś nie szukalibyśmy nowego napastnika.
A tak, nawet jeśli kupimy, to pytanie - czy się sprawdzi ?

Za Suareza też by się przydał zastępca na dłużej bo mimo tych goli to trzeba przyznać że przeplatał dobre mecze beznadziejnymi.

Barcelona musi załatać kilka gigantycznych dziur, które do tej pory prowizorycznie są kitowane!

1. Dziura po Puyolu- w zespole brakuje ducha walki, prawdziwego kapitana
2. Dziura po Xavim-brakuje lidera i regulatora tempa gry, brakuje jego piłek za kołnierz lub prostopadłych/przekątnych na szybkich skrzydłowych
3. Dziura po Iniescie- brakuje wyjścia z pressingu, inicjatywy i strzału z dystansu
4. Dziura po Neymarze- brakuje dryblera i kogoś z polotem i szybkością który skupiał by na sobie obrońców
5. Najświeższa krwawiąca rana po L.Suarezie- bez niego atak nie istnieje, nie ma kto się przepchnąć, powalczyć i uderzyć!

Barcelona musi się zmierzyć z całą masą problemów i najlepiej jeśli każdy zacznie od siebie...

Moim zdaniem te punkty ledwo ocierają się o prawdziwe problemy, które mamy nie od dzisiaj. Zarówno na poziomie operacyjnym jak i strategicznym.
Numeracja nie oddaje hierarchii w ważności.

1.Brak skrzydłowych / bocznych napastników z dryblingiem, minięciem przeciwnika i strzałem.
Już od dawna nie mamy szybkiego skrzydłowego. Ani na lewej ani po prawej stronie. Dembele nie liczę , wiadomo dlaczego. Griezmann ani nie jest szybki ani też nie ma dryblingu. Namiastkę daje Fati.. ale on jest bardzo młody i jeszcze niestabilny.
2. Od odejścia Iniesty, nie mamy w składzie zawodnika który zrobi przewagę dryblingiem na 25 metrze od bramki. Poza Messim rzecz jasna. Nie robili tego ani Coutinho, nie robi Artur ani też de Jong.Tego elementu nam bardzo brakuje.

3. Brakuje gry bez piłki, wychodzenia na pozycję po jej oddaniu czyli "pass & move". Syntetycznie widać to w statystyce przebiegniętych kilometrów - na koniec meczu wychodzi ich mało.
Zawodnik z piłką nie ma dwóch opcji podania do przodu, zdobycia terenu. Dobrze jeśli ma jedną, często ma tylko piłkę zwrotną do tyłu.

4. Powiązane z 3. Zdrowy Suarez biegał z przodu, przepychał się, absorbował obrońców. ale sprintów za dużo już nie robił ( kolano). Tak więc nawet prostopadłej piłki nie ma do kogo zagrać.

5. W obronie gramy max w 9. Ani Messi ani Suarez nie są pierwszymi obrońcami, robi się dziura pomiędzy pomocą i obroną, nasi pomocnicy nie są demonami szybkości. Pomoc często mijana jest podaniem i obrońsy zostają sami z bajzlem na głowie. Co widac było jak na dłoni przy drugiej bramce dla Valencii- Fabian Ruiz mógł się jeszcze ogolić przed podaniem.

6. Fatalne transfery - przepłaconego Coutinho, ktory rozczytany po połowie sezonu nie stanowił żadnego zagrożenia, mającego siano w głowie Dembele i w ogóle nie pasującego Griezmanna, którego optymalna pozycja to w zasadzie pokrywa się z Messim. Dlatego też gra nie na swojej ( lewej) stronie, bo na prawej by się dublowali.

7. Od 7,5 roku zatrudniamy trenerów wygodnych dla zarządu i szatni. Bez nazwiska.
8. Bartomeu out.



Vidal grał już na ataku w Chile wielokrotnie. W Juventusie grając w pomocy zdobył w jednym sezonie 20 goli. Nie musimy nikogo kupować, a tylko dobrze wykorzystać tych co mamy.

Ansu nie mkzd grać po prawej.

Roberto w ogóle nie gra na obieg, przez co nie atakujemy, nie zagrażamy i skrzydłowy musi grać 2 vs 1, czyli wycofuje piłkę.

Grajmy w każdym meczu mocnym pressingiem jak w meczach o wszystko, to nie będziemy się martwić o obronę, punkty i tytuły.

W świetnym momencie klub pozbył się Todibo!

Nasz gra obronna od dłuższego czasu wyglądała słabo wiec sceptyczny jestem co do pomysłu gry 3 obrońców. Co do wyników to mam nadzieje, ze wynikają one z ciężkich treningów pod wodza nowego szkoleniowca. Jak sa ciężkie nogi to wiadomo, ze gra sie tez ciezko. Ale w moim odczuciu ten etap trzeba przejść bo nasze porażki ostatnimi czasy to pokłosie słabego przygotowania kondycyjnego. Ustępowaliśmy pola i Liv i Romie i niejednokrotnie w lidze przeciwnikowi agresywnemu, wybieranemu bo sił po prostu brakowało. Samym talentem ( tego w zespole sporo jest) za wiele sie nie wygra.

Wiecie co jest największym problemem? Messi i to że wszystko musi się kręcić wokół niego a zespół ma wpojone ze jak on nie dotknie piłki to akcja bez niego jest bezsensu 2 sprawa jest taka że on na kapitana się nie nadaje ale teraz już za późno by mu zabrac opaskę bo podejrzewam że zrobiłby się kwas i po 3 messi nie widzie wielu graczy na boisku mimo że wychodzą na dobrą pozycje po 3 póki będzie grać stara gwardia będzie tak to wyglądało. Wybaczcie za brak znaków interpunkcyjnych ale pisze na tele i nie chce mi się w to bawić. Pozdrawiam

Niech się Marca zajmuje ich Realem Madryt bo oni nie wyglądają lepjej trzeci sezon z rzędu taki poziom w lidze haha, jakby Barca grała jak rok temu albo dwa było by znówu minus 17 PTK Barca bynajmniej zwolinila trenera a w Madrycie się ciesza że mają tyle samo punktów gdzie tu logika w Madrycie Zidanne to się też dawno wypalił haha

Nade wszystko Setien powinien zrobić wszystko, by zespół wyglądał lepiej kondycyjnie. Bez dobrego przygotowania fizycznego realizacja każdego założenia będzie skazana na niepowodzenie. Przygotowanie fizyczne to jest baza i od tego powinien trener zacząć, a dopiero potem rzeźbić w taktyce. Ciekawe kiedy mu się znudzi i wróci do tradycyjnego 4-3-3.

To nie Vidala tezeba wpychac w pierwszy sklad tylko od kazdego pomocnika ktory gra przed Busquetsem wymagac zeby gral wysoko odwqznieni nie bal sie sprzedawac umiejętności gry na jeden kontakt blisko 16 i stwarzac realne zagrożenia w polu karnym rywala. Dosc giermkowania.
Mamy pomocnikow o odpowiednich umiejętnościach tylko musza dostac jasny sygnal ze tego sie wymaga i trzeba ich zachecac zeby nie bali sie tak grac. Tak jak robil Iniesta i Xavi.
Od trgo sa treningi i wytyczne od trenera.

Umiejętności maja i maja byc pewni tego ze potrafią i sa potrzebni w ataku to Messi bedzie mial z kim grac.
Od 3 lat gralismy inaczej Valverde tego nie wymagal bo stawial na współpracę Suareza z Messim. Reszta giermkowala nie było druzyny ktora razem atakuje i rwzem broni. Z futbilem totalnym i sylem Barcelony nie mialo to prawie nic wspolnego. To co gralismy to byla karykatura albo parodia Barcelony.

Tylko pięcioma? Moim zdaniem problemów jest minimum 9, a to też tylko wtedy jak Messi i Ter Stegen są na boisku.

Brakuje mi wejść w pole karne skrzydłowych, gdzie w grze 1:1 mógłby stworzyć przewagę a czasem i karny by wpadł. Messi na boisku to broń obusieczna, albo pomoże i strzeli bramkę, da asystę albo blokuje innych mniej pewnych siebie zawodników zwłaszcza w ofensywie, zmuszając swoją osobą do grania przez Argentyńczyka, co zostało opisane w artykule

6. Griezmann

7. Setien

8.Zarząd

Ja bym dodał 6 problem :zarząd Barcelony..

Marca nie odkrywa tu Ameryki, ktokolwiek patrzy realnie, a wcale nie musi być ekspertem, wystarczy od paru lat regularnie obserwować piłkę szczególnie w wydaniu Barcelony, aby to zauważyć. Co prawda FDJ jest nowym elementem układanki, podobnie jak Antek, ale cała reszta jest stała. Fati, to co najwyżej (oby!) melodia przyszłości Pereza już skreślono (i chyba słusznie) Puig (chyba największa niewiadoma – chciałbym aby chłopak wypalił, ale...mam wątpliwości).
Melo spoczął na laurach, których nawet nie ma, Busi to już raczej o emeryturze myśleć powinien, a nie o 40 meczach w sezonie. Podobnie Rakieta. Obrona na środku od dwóch sezonów jest tak nieprzewidywalna, jak Valdes na początku kariery. Boki, pomińmy milczeniem, z reguły średnie w destrukcji, mało ambitne w konstrukcji...
Brak Suareza aż nadto widoczny, co przewidywało wielu nawet tu na Rambli, jego chaotyczność była nieraz nie do zniesienia, ale swoje strzelał i asystował. Luisito wracaj jak najszybciej...ale co dalej??? za sezon czy dwa?
Cały czas mam jeszcze nadzieję, że odpali Antek, bo jak nie to my z Fatim i bez 9. nie pogramy zbyt wiele. Już teraz widać jak nasza 10. musi brać zbyt dużo na garba...często ze szkodą wizerunkową dla siebie i zespołową dla drużyny.
Najbliższe zakupy to moim zdaniem 9. wypożyczenie z możliwością wykupu (Lautaro?), koniecznie PO (klasowy pokroju Alvesa – wiem, że będzie bolało w kieszeni), dobry zmiennik dla Alby (kiedyś Digne nieźle się w tym sprawdzał). Stoperzy mam nadzieję, że jeszcze odbiją w górę.
I koniecznie skrzydłowy pokroju Neymara... Dembele już nie odpali, Cou też nie...
Spróbowałbym postawić na Arthura i Vidala oraz FDJ i ewentualnie szukać spokojnie następcy Irokeza.
Przydałby się też rezerwowy bramkarz na poziomie, bo Neto to chyba nie ta półka
Komentarz usunięty przez użytkownika

Po co 10 taki sam post w ciągu pół roku. Każdy doskonale wie, z czym musi sie zmierzyć Barca. I podstawowy powód to nie jest niczyja kontuzja ani NOWY trener. Podstawowy powód to totalny brak chęci i demotywacja w zespole, Bóg wie czym spowodowana. Może przesycenie, może po prostu gwardii odechciało się już grać piłkę na poziomie elitarnym. Cholera wie. Natomiast patrząc na motorykę np. Liverpoolu, Lipska, Atalanty mam wrażenie, że nasz zespół zmienił dyscypline. U nas liczą się liczby i statystyki, szkoda, że nie te najważniejsze. Chęci odrobinę, zapier*alać i ryć te boisko jak dziki. Czekam jeszcze na powrót Dembele, chce zobaczyć ile potrafi wyciągnąć z niego Setien.

Ja bym dodal jeszcze brak zawodnika (oprócz Leo) ktory potrafi wygrac cos jeden na jeden i zrobic przewage.Po co nam Rodrigo ?na 9 niech gra Griezmann a sprowadzic kogos na skrzydlo z dryblingiem np Douglas Costa ????

Bez klasowych skrzydłowych to możemy sobie pomarzyć o wygrywaniu. Zero wygranych pojedynków 1na1 na skrzydłach dosłownie zero. Nie da się wygrać z przeciwnikiem ustawionym w 10 pod swoim polem karnym jak się ma Na skrzydle fatiego A na drugim samotnego albę. Neymar wróć proszę tylko z Nim w składzie wróci dawny blask i przebojowość, każdy inny zawodnik oddaje piłkę messiemu a messi znowu nikomu innemu jej nie oddaje.

Vidal za De Jonga, bo to co on gra to jakiś dramat.

Zdumiewający jest ten efekt nowej miotły faktycznie działa bo mamy pozamiatane z każdym liczącym się klubem, brak 9 z topu to glowny problem z fatim to nawet nie ma co marzyć ten dzieciak nie istnieje z każdą licząca się drużyna tak jakby go nie było A Messi też sam musi sobie wykreować pozycję na lewą noge do strzalu można pisać i pisać

Problemem jest też brak lidera na boisku oraz często brak serca.

Może nie potrzebnie na takie sugestie. Ostatnio czytałem że szatnia nie umie się dogadać z Setienem. Jak to prawda to jest fatalna sytuacja dla zespołu. Dla mnie osobiście cale zło jakie rozpoczęło się w klubie było danie opaski kapitana. Messiemu. Dla kibiców jak i zarządu Messi jest nietykalny i nikt nie może na niego złego słowa powiedzieć. Messi ma decydujące zdanie w szatni a nie trener niestety. Jak kapitanem był Xavi czy Puyol to było widać na boisku jak drużyna funkcjonuje na boisku. Nawet jak mecze przegrywali to atmosfera w drużynie była całkiem inna. Bo poprzedni kapitanowie w meczach przegranych umieli lub starali się mobilizować zespół do walki Kiedy Messi został kapitanem nałożona jest na niego duża presja z którą on nie umie sobie z nią poradzić. Każdy kto kibicuje Barcelonie ma nadzieje że Messi każdy mecz wygra. Nie mówię tu o wygranych meczach przez Messiego tylko o meczach które zostały przegrane. Mecz z Liverpoolem jak i z Romą dla mnie oddali bez walki bo Messi nie umiał poczuć się jak kapitan krzyknąć, pokazać żeby nie chowali głów w piasek tylko grali nie zależnie o wyniku. Messi natomiast chował się jak dziecko za spódnicą mamusi. Mecz z Valencią podobnie wyglądał ponieważ po słabej pierwszej połowie, widziałem w oczach piłkarzy strach przegranej i niepewność że nie podołają temu wyzwaniu. Mecze Messiego roli kapitana wyglądają tak dziwnie nawet te wygrane. Może się mylę ale jak nie ma więzi między piłkarzami a przede wszystkim z trenerem to już jest ciężka sprawa. Wiem że Valverde zepsuł filozofię gry Barcelony i nie zaprzeczam temu a Settien próbuje to wszystko odbudować ale jak Messi i spółka im w tym nie pomoże to Barcelona zostanie na końcu sezonu gola i wesoła.

Setien chyba nie ogladal meczu zadnego przed objeciem posady. Odnslabo grajacej defensywy odjal jeszcze jednego pilkarza interaz bronua w jednego mniej. Alba i Ansu nie nadążają tak dobrze w powrotami. Dodatkowo Roberto jest po prostu ultra slaby defensywnie.

No i zaraz ktoś mi powie,że Messi tu nie jest problemem.Nie chodzi mi o to,że Messiego trzeba się pozbyć jak to jeden użytkownik sugerował tylko,żeby wpoić reszcie piłkarzy,że sami też muszą brać odpowiedzialność za wynik.Wczoraj gdyby Arthur zaryzykował to być może mecz inaczej by się potoczył i to kuźwa trzeba im wbić do głowy oni mają do tego odpowiednie umiejętności których prawie w ogóle nie używają.

Nic o trenerze? Dziwne