Wygrana rezerw Barcelony, debiut Reya Manaja

Błażej Gwozdowski

25 stycznia 2020, 21:21

5 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Barcelona B wygrała z Ejeą 2:0 i awansowała na drugą pozycję w ligowej tabeli
  • Bramki dla gospodarzy zdobyli Monchu z rzutu karnego i Kike Saverio
  • Na środku ataku zadebiutował Rey Manaj pozyskany w trwającym okienku transferowym

Rezerwy Barcelony przystępowały do dzisiejszego spotkania bez kilku ważnych zawodników. Zabrakło chorego Riquiego Puiga, a także trenujących pod okiem Quique Setiéna Araujo i  Collado. Mieliśmy natomiast okazję zobaczyć w akcji nowy nabytek Barcelony B, napastnika rodem z Albanii, Reya Manaja. Ponadto po raz kolejny w wyjściowej jedenastce znalazło się miejsce dla Jandro Orellany.

Początek dzisiejszego spotkania należał do gospodarzy. Najpierw w 6. minucie Saverio zmusił bramkarza do interwencji, a jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa nieznacznie pomylił się Rey Manaj. Goście starali się odpowiadać kontratakami, ale niewiele z tego wynikało. Ataki podopiecznych Garcíi Pimienty także straciły trochę na intensywności. Dopiero w 36. minucie po dobrej akcji w polu karnym sfaulowany został Reis, a chwilę później jedenastkę na bramkę zamienił niezawodny w tej dziedzinie Monchu. W końcówce pierwszej połowy Ejea zagrała odważniej, jednak ostatecznie wynik nie uległ już zmianie przed przerwą.

Po zmianie stron goście starali się naciskać pressingiem, ale nie sprawiało to wielu problemów graczom Barçy B. W środku pola bardzo dobrze spisywał się Jandro Orellana, który ułatwiał pracę obrońcom. W 62. minucie dobry strzał na bramkę oddał Kike Saverio, jednak bramkarz dobrze interweniował. Chwilę później po drugiej stronie boiska Tena wystawił na próbę Carevicia, a ten nie zawiódł, parując piłkę na rzut rożny. W 69. minucie Barcelona B ostudziła zapał gości za sprawą Saverio, który ładnym uderzeniem zza pola karnego pokonał Felipe. Chwilę później piłkę do siatki skierował Manaj, ale podczas walki z obrońcą przekroczył przepisy, przez co sędzia był zmuszony anulować trafienie.

W ostatnim kwadransie po raz kolejny z dobrej strony pokazał się bramkarz gospodarzy, który nie bez trudu obronił uderzenie Peñalozy. Był to zresztą ostatni prawdziwy zryw gości, którzy ostatecznie przegrali 0:2. Trzy punkty pozwoliły Barcelonie B awansować na drugą pozycję w tabeli, ale wszystko może się zmienić już jutro, kiedy główni rywale w walce o awans do LaLiga2 rozegrają swoje spotkania. Warto odnotować, że z całkiem dobrej strony pokazał się nowy napastnik rezerw, Rey Manaj, a cenne minuty na boisku spędził Ilaix Moriba.

Bramki:
1:0, Monchu (36’, rzut karny)
2:0, Saverio (69’)

FC Barcelona B: Carevic, Morer (min. 91, Mika Mármol), Mingueza, Chumi, Guillem, Jandro (min. 78, Ilaix) , Reis, Monchu, Hiroki Abe, Saverio (min. 86, Abel Ruiz) oraz Manaj.

Ejea: Felipe; Méndez, Hermoso, Chechu, Marín, Roland, Tena (min. 74, Mainz), Manu Molina, Ramón, Peñaloza oraz Ballarín (min. 50, Vega).

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Monchu nie strzelił jedenastki z rezerwami Espanyolu, więc taki niezawodny w tej dziedzinie nie jest

Co sądzicie o Monchu? Ma szanse dostac swoje 5 minut w pierwszej druzynie?