Sergio Busquets: Druga połowa była dużo lepsza, ale dziś rządziły bramki

Julia Cicha

25 stycznia 2020, 18:23

AS

20 komentarzy

Fot. Getty Images

Sergio Busquets przeanalizował porażkę Barcelony w rozmowie z dziennikarzami.

Co się stało?

To był trudny mecz, w pierwszej połowie nie graliśmy dobrze pod względem głębokości podań i wchodzenia w pole karne. Poprawiliśmy się, skorygowaliśmy błędy taktyczne i kiedy mieliśmy się najlepiej, straciliśmy bramkę. Staraliśmy się grać dalej i mieliśmy dobre okazje. Po drugim golu nic nie dało się już zrobić.

Brak głębokości widać od początku gry pod wodzą Setiena.

Tak było w pierwszej połowie, w drugiej poprawiliśmy ten aspekt, ale nie byliśmy skuteczni. Piłkarze muszą zaadaptować się do nowego sztabu, zrozumieć jego ideę. Mimo wyniku są pewne pozytywy, ale musimy się poprawić.

Barcelonie brakuje „dziewiątki”?

Mamy zawodników zdolnych do gry na tej pozycji. To sprawa trenera i sztabu. My, piłkarze, musimy ciągnąć zespół do przodu.

W jakiej sytuacji jesteście?

Mimo porażki uważam, że druga połowa była dobra, mieliśmy kontrolę i okazje. Dziś rządziły jednak bramki. Do końca sezonu dużo czasu, powalczymy o mistrzostwo.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W sobotę rządziła Valencia. A Busquets to sobie może porządzić z Granadą grającą w 10.

Chyba w piłce chodzi o strzelanie bramek a nie o ilość podań!?

Co oni mają rozumieć, jaką filozofię? Ściągnięto trenera, który podobno jest cruyffistą, Busi wychował się na filozofii ś/p Wielkiego Johana, gra za Setiena wygląda podobnie jak za Martino, Ernesto i ś/p Tito. Jak rywal na nich siądzie-cierpią, jak zamuruje, albo skutecznie się broni, akcje kończą się na 16 metrze. Oczywiście, po zmianie trenera wymiana piłki jest sprawniejsza, ale na nic kontrola środka pola, jeśli nie mogą dostać się pod bramkę rywala.Nie ma żadnego elementu zaskoczenia. To jest uproszczenie, rzecz jasna, ale przy okazji również wrażenie kibica, którego od jakiegoś czasu gra Barcelony nie cieszy. Na każdy mecz czekam jednak z wielką niecierpliwością i nadzieją, że może własnie tym razem będzie inaczej. Póki co nie jest.
Nie mam nic do Sergio, bo on swoje zadania wykonuje właściwie, przynajmniej w ostatnich meczach, ale jego złote myśli są nie do przełknięcia. Wszyscy, jak mantrę powtarzają: musimy poprawić to,czy tamto, ale na zapowiedziach się kończy, bo poprawiają już ładny kawał czasu i poprawić nie mogą. Jak dalej tak pójdzie to nawet o Puchar Katalonii będzie ciężko.

kurła mama pawie 30 lat i sadziłem że zawsze chodzi o bramki hmmm jaki ja glupi byłem zle rozumialem pilke przez cale zycie. Dzieki Sergio.

kurde, a kiedy one nie rzadza????

Za takie wypowiedzi powinny być jakieś kary pieniężne

Busi!!!!!!! ale jak tak dalej będzie to wy z Napoli w 1/8 odpadniecie i znowu będzie śmiech na sali

To nie taka tiki-taka...
W tamtej Guardioli,celem były gole i piękna gra a teraz polują na podania i na dobrą sprawę mogli by usunąć bramkę rywala bo i tak w nią nie strzelają.
Ale mimo porażki i słabszego występu nie spodziewałem się po naszych kibicach,że wyleją na drużynę i trenera tyle jadu.
Nieładnie.

"Mimo porażki uważam, że druga połowa była dobra, mieliśmy kontrolę i okazje"... Kontrolę? Co Ty chłopie pier*****? Jaką kontrolę? Kontrolę to można powiedzieć, że się miało jak się wygrywa 2-0, a nie przegrywa xD Nie mieliście żadnej kontroli. Każdy wypad Valencii pod bramkę pachniał golem. Tu powinno być lekko z 3-0 do przerwy. Tylko Ter Stegen uchronił zespół przed kompromitacją, a ten gada o jakiejś kontroli w drugiej połowie gdzie stracili 2 gole xD Żenujące.

Dziś rządziły bramki? A to nie jest tak Sergio, że bramki rządzą w tym sporcie i o to chodzi? Podaniami i utrzymaniem przy piłce nie wygrywasz meczu Panie Janie.

Busquets w obecnej taktyce jest kluczowy. Bardzo dobrze mi się go oglądało, wiele szybkich podań, gra z klepki. Niech nasi piłkarze biorą z niego przykład.
Ogólnie średnio to wygląda bo prawdziwie Barcelońskie podanie ma Messi, Busquets i Ter Stegen. Reszta niestety jakieś 5/10 lat temu nie odgrywali by w tym klubie większej roli.

Busi myslal, ze akurat dzisiaj gramy na podania.

Ich wypowiedzi po meczu po prostu nie da się czytać

Zawsze rządzą bramki, co daje tysiąc podań do boku lub do tylu? Coraz głupsze te wypowiedzi... Wyciąganie wniosków po raz setny

Ten to jest udany w tych wywiadach"po 2golu już nic nie dało się zrobić" fajnie wiedzieć że po golu na 2:0mecz się kończy.