Gerard López: Ansu Fati pokazał w meczu z Ibizą wielką osobowość

Radek Koc

24 stycznia 2020, 22:00

Onda Cero

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Gerard López podsumował występ piłkarzy w meczu pucharowym z Ibizą i stwierdził, że najlepsze wrażenie zrobił na nim młodziutki Ansu Fati. Zwrócił też uwagę na najważniejsze zmiany, które stara się wprowadzić Quique Setién.

- Takie mecze jak ten z Ibizą, są bardzo trudne dla takich klubów jak Barcelona. Jest takie zdanie, które świetnie to podsumowuje: „Jest mało do wygrania i dużo do przegrania”.

- W takich meczach wszyscy w zasadzie są pewni awansu Barcelony czy innego wielkiego zespołu, trzeba wygrać wysoko i nie ma nic do wygrania. Nikt nie powie: „Co za świetny mecz Barçy”. Można bardzo wiele przegrać. Barça w ostatnim tygodniu nabrała bardzo pozytywnej energii. Co by się stało, gdyby odpadła z Pucharu Króla po meczu z Ibizą? Wszystko uległoby zmianie.

- Setién podjął w meczu z Ibizą ryzyko, ponieważ chciał zmienić kilka kwestii. Pierwszy tydzień tego trenera w Barcelonie pokazał kilka rzeczy. Po pierwsze posiadanie piłki na poziomie 80% czasu gry i zmiana mentalności piłkarzy, którą zobaczyliśmy już w spotkaniu z Granadą. Zobaczymy, czy to się utrzyma na dłużej. Po drugie korzystanie z wychowanków. Riqui Puig skorzystał trochę na sankcji De Jonga w meczu z Granadą, ale trener go wystawił. Ostatecznie to się liczy. Ernesto Valverde trochę to zaniedbał. Riqui mógł grać częściej już wcześniej, ponieważ kibice bardzo tego oczekiwali. Oczywiście mecz z Ibizą był dla Puiga już bardziej skomplikowany.

- Muszę natomiast powiedzieć, że w spotkaniu z Ibizą, jedynym piłkarzem Barçy, oprócz Antoine’a Griezmanna, który faktycznie zrobił to, czego się wymagało od zawodników Barçy w takim meczu, był Ansu Fati. Pokazał osobowość i szukał zagrań, który stworzyłyby na boisku różnicę na korzyść Barcelony. Barça wystawiła w tym meczu naprawdę dobry skład, ale jeśli najlepszy był nastoletni Ansu, to znaczy, że istniał jakiś problem.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Z gerrarda robi sie taki drugi rivaldo z tymi ciągłymi wywiadami

Mi on z prowadzenia piłki przypomina neya, ma parę identycznych zagran

Sorry Gerard ale ja o tym pisalem pierwszy :D

Tylu tych młodych się przewijało . Jak Fatiemu sodówa nie uderzy do głowy i będzie dostawał regularnie szanse to myśle , że w tym tempie może osiągnąć poziom Neymara gdy grał w Barcelonie jeszcze .

Lekko mówiąc, nie zgodzę się z takim stwierdzeniem, ale każdy ma prawo ocenić po swojemu.

Moim zdaniem, jest to młodziak, o średniej, ponadprzeciętnej osobowości/talencie (odpowiednie skreślić), który może pójść w każdą stronę. Oby w kierunku cracka, Oby, ale mam sporo wątpliwości...

W sumie troche sie z nim zgadzam tylko że Ansu obudził sie dopiero w drugiej połowie. Perezowi np Setien nie dał tego komfortu.