Ernesto Valverde: Rozmawiałem z Piqué i uważam, że jest skoncentrowany

Dariusz Maruszczak

22 listopada 2019, 17:45

Sport, AS, Marca, MD

27 komentarzy

Fot. Getty Images

Ernesto Valverde podczas konferencji prasowej przed meczem z Leganés wypowiedział się m.in. na temat możliwego występu Moussy Wagué, koncentracji Piqué, adaptacji Griezmanna czy sytuacji Riquiego Puiga.

Leganés nie zaczęło dobrze sezonu, ale Aguirre może wszystko zmienić. Czy ta drużyna będzie grała bardziej defensywnie?

Nie wiem, jakie zmiany może wprowadzić Aguirre. Mam pewne odniesienie do ostatnich zespołów, jakie prowadził, ale na początku każdy trener dostosowuje się do tego, co ma. Leganés jest zaprojektowane, żeby grać w określony sposób. Aguirre ma wielką zdolność motywowania swoich drużyn. Próbuje je budzić i dać im nowy impuls. Jest motywatorem. My mamy złe doświadczenia z tego stadionu z poprzedniego sezonu, ponieważ przegraliśmy. Chcemy więc wygrać, także ze względu na sytuację w tabeli.

Wagué jest gotowy do gry w podstawowym składzie?

Są dwie opcje. Możemy zmienić taktykę lub ją zostawić. Moussa może pojawić się w obu tych wariantach i oczywiście jest przygotowany do gry. W poprzednim sezonie wystąpił w kilku naszych meczach i jeśli teraz jest z nami, to dlatego, że wierzymy, że może stawić czoła takim wyzwaniom.

Czy powiedziałeś Rakiticiowi, że będzie lepiej, jeśli odejdzie?

Nie mam wiele do powiedzenia na temat prywatnych rozmów z piłkarzami. To prawda, że w drużynie zmienia się niektóre rzeczy, jest wielu zawodników na konkretnych pozycjach, ale teraz zupełnie nie myślę o zimowym okienku transferowym. Liczę na wszystkich i staram się stawiać na najlepszych.

Piqué był w Madrycie, łącząc treningi z Pucharem Davisa. Co o tym sądzisz?

W zależności od tego, czy będzie w odpowiednim stanie, czy nie, zobaczymy, czy będzie na liście powołanych, czy też nie. W tym tygodniu rozmawiałem z nim na temat jego spraw, które wykraczają poza futbol. Uważam, że jest skoncentrowany. Jeśli będę widział, że jest skupiony i dobrze się spisuje, będzie grał. Jeśli nie, zagra ktoś inny.

W jakim stanie są południowoamerykańscy piłkarze po meczach reprezentacji?

Myślę, że wszyscy mają się dobrze. Wrócili w dobrej formie po długich podróżach, ale i tak były one krótsze niż przy innych okazjach.  

Dziś wylatujecie do Madrytu. Piqué będzie miał pozwolenie, żeby udać się na Puchar Davisa?

Jeśli poleci, to zobaczymy, czy dostanie pozwolenie, czy nie. Trzeba go zostawić w spokoju, jutro mamy ważny mecz.

Martwisz się stanem defensywy?

Nie. Mamy w zapasie piłkarzy, którzy w nagłych wypadkach mogą zastąpić kontuzjowanych lub przeciążonych zawodników. Teraz trenuje z nami Dani Morer z Barcelony B, a wcześniej zadebiutował Araujo. Mamy odpowiednich graczy, aby stawić czoła pojawiającym się problemom.

Na jakim etapie adaptacji twoim zdaniem znajduje się Griezmann?

Cóż, listopadowym, jak wszyscy. Czasem już nie wiem, co odpowiadać. W meczu może być bardziej lub mniej skuteczny i na podstawie tego jest to oceniane, ale ja uważam, że jest dobrze, i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.

Czy martwi cię, że Griezmann prezentuje lepszą formę w reprezentacji Francji niż w Barcelonie?

Dlaczego jest tak wiele pytań, które zaczynają się od „czy martwi cię…”? Przychodzę tutaj bez zmartwień, a przez to zawsze wychodzę zmartwiony wieloma sprawami [śmiech]. Zwracam uwagę na mój zespół i to jest dla mnie ważne. Wiem, że Griezmann przyciąga wzrok, ale wiele wnosi do naszej gry. Daje nam ciężką pracę, gole, pomaga nam w utrzymywaniu się w posiadaniu piłki. Oczywiście jak zawsze liczymy, że będzie jeszcze lepiej.

Jak oceniasz Aguirre jako osobę? Co może dać Leganés?

Oprócz aspektów trenerskich Javier Aguirre jest też świetnym motywatorem. Świadczą o tym jego wyniki. Ma wielką karierę szkoleniową, pracuje już od długiego czasu. Bardzo bezpośrednio dociera do zawodnika, co przyciąga piłkarzy. Kiedy drużyna jest ostatnia w tabeli, zawsze nastroje są gorsze. Aguirre będzie musiał reaktywować zespół.

Co zrobić odnośnie do sytuacji Riquiego Puiga?

Nie wiem. Każdy może mieć jakiś pomysł, ale nie wiadomo, czy będzie skuteczny. Decyzja należy do zawodnika i do klubu. Chcemy, żeby był blisko pierwszego zespołu, ale na jego pozycji jest duża konkurencja. Niektórzy piłkarze nie chcą odchodzić, ponieważ uważają, że to ogranicza ich szansę dotarcia do pierwszej drużyny. W Athleticu było jednak wielu graczy, którzy odchodzili i później odzyskiwaliśmy ich. Cucurella też odszedł i widać, że jest innym zawodnikiem niż półtora roku temu. O tych rzeczach powinien decydować klub. Zobaczymy, co się wydarzy w zimowym okienku transferowym.

Czeka was intensywny terminarz meczów.

To będzie bardzo ważny tydzień w Primera División i w Lidze Mistrzów. W środę czeka nas kluczowe starcie z Borussią i mamy też dwa trudne mecze w LaLidze z Leganés i Atlético. Od teraz do świąt będziemy mieli trudne spotkania. Musimy być skupieni, żeby dobrze rozpocząć ten tydzień, co może wpłynąć na następne pojedynki.

Największą pułapką jest wpadnięcie w myślenie, że Leganés to ostatni zespół w tabeli?

Nie możemy myśleć, że nasi przeciwnicy są mali. To prawda, że obecnie Leganés jest ostatnie w tabeli, ale w poprzednim sezonie nas pokonało. Przegraliśmy już z Leganés, dwukrotnie z Levante, z Granadą, z Celtą, z Athletikiem w ostatniej minucie... Nie możemy myśleć, że mamy łatwych rywali. Musimy skupić się na zdobyciu trzech punktów i odzyskaniu pozytywnych wrażeń.

Czy to dobry moment dla Dembélé?

Najważniejsze, żeby Dembélé miał ciągłość pracy, w treningach i w meczach. Kontuzje mu to uniemożliwiły, miał dużo przerw z tego powodu. Różne epizody z naderwaniem mięśni nie pozwoliły mu spisywać się tak, jak byśmy od niego oczekiwali. Nadzorujemy jego sytuację i mamy nadzieję, że nie będzie doznawał urazów. Zobaczymy, czy zyska regularność.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No tak, to klub powinien wiedzieć a nie trener... Boże niech on już odejdzie.

Podziwiam tych co napisali więcej niż "xD".

Chciałbym poznać osobę odpowiedzialną za jego mentality. Może w końcu przestałbym się wqrwiać w robocie...

Ernesto "nie wiem" Valverde

Wchodzę na stronę, patrzę pierwszy news i ten pan z ławki na zdjęciu. Myśle „oho! W koncu!!”, ale nie...:/

Gość sobie spokojnie pracuje, nie ma zmartwień, przychodzi na konferencję i się nagle dowiaduje, że jednak nie jest tak kolorowo, jak mu się wydawało... Ach Ci dziennikarze, tylko afer i skandali szukają i chcą zakłócić ten wewnętrzny spokój drużyny. Na szczęście EV to odpowiedni człowiek, aby "stawić czoła przeciwnością".

Ludzie Mauricio Pochettino jest bez klubu brać go czym prędzej bo zwariuje od wypowiedzi i ruchów Pana Valverde !!

Skoncentrowany ale na pewno nie na grze

A nie, to jak tak to ok

Gdyby tylko kobiety były tak wyrozumiałe jak Valverde...
Komentarz usunięty przez użytkownika

A jak by wyglądała rozmowa Pique z Guardiolą lub Enrique? - każdy wie.

Szkoda, że te czasy już nie wrócą.

Już widzę tę sytuację, w której Ernesto nie wystawia Pique w once de gala:
- Wuja, dlaczego nie gram ?
- Pikej, nie jesteś skoncentrowany na piłce.
- Jestem.
- Dobra, to zagrasz.

z nosa ćwiarę by pocisnął

Dzięki Ernesto, teraz jestem spokojny...

Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Kto jak nie trener ma zauważyć czy coś się dzieje z jego zawodnikiem? My możemy psioczyć, krytykować, ganić za decyzje. Fakty są natomiast takie, że nasze opinie opierają się na tym, co widzimy z zewnątrz. Nie wiemy, co dzieje się w środku. Ernesto wie. Widzi Pique na treningach, przed meczem, w szatni. Widzi czy zawodnik jest skoncentrowany czy myślami na meczu tenisa. Valverde to świetny trener ale też i psycholog. Zaufajmu mu. On pierwszy będzie wiedział, że Pique nie myśli o futbolu, że musi usiąść na trybunach. Za to podziwiam naszego trenera. Za zmysł psychologiczny.

Gramy z ostatnią drużyną w lidze a i tak pewnie będziemy się męczyć. Mówił o motywowaniu widać że nasz trener w ogóle nie umie motywować tylko usypiać zespół.

Awizisie, wszystko jest spoko według papcia Valdiego