Adwokat Érica Abidala: Nie ma mowy o żadnych nieprawidłowościach w związku z przeszczepem, wszystko odbyło się zgodnie z prawem

Ela Rudnicka

22 listopada 2019, 16:00

Marca

3 komentarze

Fot. Getty Images

Éric Abidal i Sandro Rosell złożyli dziś przed południem zeznania w związku z domniemanym nielegalnym przeszczepem wątroby obecnego dyrektora sportowego klubu. 

Po tym, jak mężczyźni wyszli z sądu, wypowiedzi dla mediów udzielił adwokat Érica Abidala Carles Monguilod: - Odpowiedział na wszystkie zadane mu pytania. Wyjaśnił, jak to wszystko wyglądało. Pytano go m.in. o pokrewieństwo z dawcą oraz o rozmowę, którą odbyły ze sobą dwie osoby. Zeznania odbyły się zgodnie z planem, wszystko potoczyło się dobrze. Przeszczep był całkowicie legalny, nie było w nim niczego podejrzanego. I to w zasadzie wszystko. Musimy poczekać na zeznania innych osób w sprawie oraz na wyniki badań.

Ponadto Monguilod potwierdził, że dawca był kuzynem Abidala oraz że nie otrzymał on żadnych środków finansowych w związku z udziałem w przeszczepie.

Padły również pytania dot. słów Gerarda Armanda, który kilka dni temu w rozmowie z El Confidencial zasugerował, że mogło się coś wydarzyć, zaznaczając jednocześnie, że ma nadzieję, że Éric nie miał z tym nic wspólnego. – Jego kuzyn nie powiedział nic, co mogłoby wydać się dziwne. Mogły paść takie słowa w rozmowach z mediami. Z prawnego punktu widzenia nie ma jednak nic, co pozwalałoby nam myśleć, że w związku z przeszczepem doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości. Przebieg przeszczepów jest pod kontrolą pracowników szpitala klinicznego i władz sądowych. Nie ma mowy o żadnych nieprawidłowościach. Éric jest spokojny, chciał to wszystko wyjaśnić. Wszystko zostało przeprowadzone poprawnie.

Wreszcie Monguilod wypowiedział się na temat kontrowersyjnych słów Juanjo Castillo. - Wszystko wyjaśnił już pracownik klubu, powiedział, że były to jego wymysły, a rozmowa była luźna i prywatna. On już taki jest, często wypowiada się w takim tonie. Jego słowa nie mają żadnych podstaw, nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Sądy muszą analizować wszystko, co może wydawać się podejrzane, ale obecnie jasnym jest, że pan Abidal otrzymał wątrobę podczas całkowicie legalnego przeszczepu.  

Krótkiej wypowiedzi udzielił również obrońca Sandro Rosella Pau Molins: - Sandro wyjaśnił, że nawet nie pamiętał tamtej rozmowy. Zaznaczył, że słów, o których mowa, nie wypowiedział on, tylko jego rozmówca, oraz że nie są one prawdziwe. To wymysł tej osoby, przyjaźni się z nią, ale czasami jest specyficzny. Mówi pewne rzeczy, ale wiele z nich jest nieprawdziwych. Sandro jest tutaj ofiarą.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Już nie wnikając w aferę z wątrobą - zauważyliście, że we wszystkie afery z ostatnich lat zamieszany jest Sandrusco? ;)

Sandro jest ofiarą...będę bardzo zdziwiony jak się okaże że wszystko tu było w porządku...

Niech go zamkną,bo żyje. Dokąd zmierzamy