Media: Valencia jest niezadowolona z podziału pieniędzy za Superpuchar i może nawet wycofać się z udziału w turnieju

Julia Cicha

12 listopada 2019, 17:43

Marca, COPE, Mundo Deportivo

46 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Valencia jest niezadowolona z podziału pieniędzy za Superpuchar Hiszpanii
  • To klub, który dostanie zdecydowanie najmniej, nawet jeśli zdobędzie trofeum
  • Istnieje nawet możliwość wycofania się drużyny z turnieju; wtedy jej miejsce zająłby Betis

Podczas wczorajszego losowania par półfinałowych Superpucharu Hiszpanii Luis Rubiales wyjawił, że jeden z klubów nie jest zadowolony z podziału środków finansowych. Nie podał, o kogo chodzi, ale nietrudno się domyślić, że to Valencia. Zdobywca Pucharu Króla będzie domagał się arbitrażu w celu ustalenia kwoty, jaką powinien otrzymać.

RFEF przekazała klubom szczegółowy podział pieniędzy w minionym tygodniu. W przypadku Valencii stała kwota jest mniejsza niż trzy miliony euro, podczas gdy Real i Barcelona mają zagwarantowane około dziewięć milionów. Marca podaje, że wpływy zespołów można podzielić na trzy kategorie. Pierwsza to stała kwota za udział wynosząca niecały milion euro. Do tego dochodzi stała kwota za osiągnięcia w Superpucharze (również stała dla wszystkich) oraz suma za historyczne osiągnięcia klubu. Ta ostatnia kwota znacznie przewyższa dwie poprzednie. Może dojść nawet do sytuacji, w której Valencia, zdobywając Superpuchar, zarobi mniej niż Real czy Barcelona.

Valencia skarżyła się już na nowy format rozgrywek w połowie sezonu. Federacja tłumaczy, że takie kwoty nie byłyby możliwe, gdyby nie udział w final four Realu i Barcelony. Drużyna z Walencji utrzymuje jednak, że takie działania zwiększają tylko różnice między największymi klubami i resztą. W takim tonie wypowiadał się m.in. prezes Valencii. Zespół czuje się również przedstawicielem pozostałych klubów, ponieważ takie nierówne traktowanie będzie obowiązywało przez trzy kolejne lata.

− W poprzednim sezonie nie zgadzaliśmy się ze zmianą formatu w połowie sezonu. Musimy bronić naszych praw. Nie zgadzamy się też z podziałem pieniędzy. To cztery świetne drużyny i nie możemy dzielić się nierówno. Odpowiedziałem na list Rubialesa i zaakceptowałem arbitraż. Będziemy walczyć o nasze prawa – powiedział prezes Valencii Anil Murthy po losowaniu. Wspomniany arbitraż wymaga zaakceptowania decyzji arbitra przez obie strony.

Tymczasem Mundo Deportivo donosi, że istnieje możliwość wycofania się Valencii z turnieju, o co proszą niektórzy kibice. W takim wypadku w Superpucharze wystąpiłby Real Betis, który zająłby miejsce w pierwszym półfinale. Na antenie COPE podano, że wycofanie się z rozgrywek nie wiązałoby się z karą dla Valencii. Przypomnijmy, że za trzy lata Superpucharu w Arabii Saudyjskiej RFEF zarobi 120 milionów euro, z czego połowa trafi do klubów.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wydaje mi się, że obecny system promuje oszczędność energii Barcy czy Realu, bo skoro nie wygrywając zarobią więcej, to po co się męczyć i ryzykować zdrowiem. Ergo, to jest szansa dla Valencii na kolejny tytuł, których za wiele w ostatnich latach nie mają.

Bardzo dobrze! Wszyscy powinni się wycofać i powrócić do starego systemu

Bardzo mądrze by zrobili, wymyślają podziały na lepszych i gorszych:/ wygrywając puchar powinni dostać tyle samo co Barca czy Real

Wszyscy powinni dostać tyle samo. Plus wygrana drużyna jakiś bonus

Valencia zasłużenie wygrała Puchar Króla, a teraz Tebas chce ich wyj**ać.

Jak dla mnie taka sytuacja nie powinna mieć miejsca że 4 drużyny grają o superpuchar.Sam już o tym pisałem kiedy pojawił się pomysł o tym.Ogólnie powinien być jeden mecz i to przed sezonem. Zwycięzca Ligi vs Zwycięzca Pucharu.Ten mecz nie musiał by być w Hiszpanii, spokojnie mogli by grać w Chinach,Stanach czy innych Madagaskarach...

Cała koncepcja superpucharu jest chora. Rozgrywany u Arabów, w terminie od czapy, w składzie też od czapy. Podział kasy też co najmniej kuriozalny - " historyczne osiągnięcia klubu" to po prosty mało elegancki wybieg mający ukryć to, że Arabowie owszem zapłacą ale za bezpośrednie oglądanie Barcy i Realu. Pozostałe klubu niczym piąte koło u wozu, co tym bardziej dziwi, że Real nie zdobył w zeszłym sezonie niczego co uzasadniałoby jego udział w Superpucharze a tym bardziej takiego udziału w kasie. Cała impreza to ordynarny skok na kasę. Nie dziwie się irytacji Valencii.

Na miejscu Valencii to bym w ogóle olał ten system. Mając prawilnie zagwarantowane miejsce w finale muszą się z pastuchami z Madrytu pojedynkować. Realu tam nie powinno być. Błazenada, że najmniej zasłużony klub może sięgnąć po nie swoje trofeum. Ale żeby się nim szczycić to będą pierwsi mordy zdradzieckie wychylać , że tacy z nich ojcowie sukcesu.

Valencia powinna zagrać głębokimi rezerwami, olać ten puchar i zagrać tylko ten mecz dla zgarnięcia tych 3 milionów.
I pokazali by im że maja ich w tyłku ale zarazem są sprytni bo hajs za jeden mecz im nie przepadnie

Więcej z tego bagna jest niż tego warte. W środku sezonu ganiac piłkarzy po pustyniach tylko żeby zgarnąć mało znaczący puchar... how was Spain

Ogólnie to mogliby w Hiszpanii w końcu zacząć sprawiedliwie dzielić kasą, m.im. z praw tv. Faworyzowanie Barcy i Realu tylko i wyłącznie osłabia Hiszpańską ligę.

Poganiacze wielbłądów wpychają swoje brudne łapy do europejskiej piłki Komercyjne wielkie G.

Najlepiej gdyby mistrz kraju i zwycięzca pucharu króla dostawał superpuchar z automatu. Wiele razy było tak, że Barca wygrywała obie rozgrywki, a musieli grać z drużyną, która nie zasłużyła na walke o superpuchar.

Ale wiadomo, kasa .

Dlaczego Real ma dostać więcej od Valencii? On powinien się cieszyć,że go ktoś tam chce w tym turnieju i zagrać za darmo. Podział powinien być równy, premie za zajęte miejsca.

Te final four trochę smieszne dla mnie, no ale czego sie nie robi dla pieniędzy. Jeden mecz na neutralnym terenie, mistrz ze zdobywcą PK i tyle.

Ciekawe kiedy na księżycu będą grali.

Powinni dawać po 9mln dla mistrza kraju i zwycięzcy PK i po 5 dla reszty.

Real Madryt lubi to!

Bardzo dobrze. Każdy klub powinien mieć taką samą kwotę stałą i procentowy podział za zajęte miejsce. Np. Do podziału 20mln to zwycięska drużyna dostaje 8mln druga 6 mln trzecia 4 mln czwarta 2mln. Bo nie rozumiem dlaczego zespół który zasłużył żeby tam grać ma nie dostać swojej zapłaty sprawiedliwie

DZIADOSTWO TERAZ WSZYSTKO tylko dla pieniędzy. Powinno być uzaleznione od zdobytego miejsca. Przypomina mi to te kretynskie letnie tournée. Wszystko dla kasy a potem taki jasnie pan Pique mowi że nie ma czasu sie wyspac.

Najlepiej jakby wszyscy zbojkotowali tam śmieszny puchar

Każdy uczestnik powinien mieć te same stawki. Proste jak drut.

Przecież to jest chore, jeśli już ktoś ma dostawać więcej to zdobywca pucharu króla i zwycięzca ligi bo to miałoby sens. Rozumiem, że dzięki Realowi i Barcie więcej kasy jest w puli ale mimo wszystko powinny zostać rozdzielone po równo. A potem zdziwienie dlaczego są między klubami takie przepaście finansowe.

Zdobyli puchar kraju i mają dostać mniej od ekipy, która go nie zdobyła od paru lat?
Tylko w Hiszpanii...
Barca niech też oleje ten Szejkowy turniej, bo z Superpucharem nie ma za wiele wspólnego i w Madrycie będą się podniecać zdobytym trofeum (przy zielonym stoliku).

Grubasy z federacji biora 60mln. Co za zlodziejstwo

CO to w ogóle za zwrot za historyczne osiągnięcia? Tzn. że jak w 4 był by zespół drugoligowy (mało realne ale nie niemożliwe) to musiał by dopłacać za grę z Barcą i Realem, bo nie ma żadnych osiągnięć?
No ale cóż to hiszpańska piłka. Angole już dawno zrozumieli: inwestuj w małych to urośniemy wszyscy. Hiszpanie nadal tkwią w zaścianku. Mamy Real i Barce i na tym będziemy robili hajs. A później kończy się tak (choć to dane z sezonu 2016/2017), że Championship (II liga angielska) ma większą frekwencje na meczach niż La Liga. A Lagune One ma tylko o połowę mniejszą frekwencję niż Hiszpanie. Angielscy potentaci robią transfery za wielką kasę we własnej lidze bo wiedzą, że ta kasa idzie w rozwój ligi, a za granicą oszczędzają. Prawami z TV dzielą się praktycznie równo a na różnice największy wpływ ma miejsce. Dodatkowo w pucharze mocniejszy zespół zawsze gra mecz na boisku rywala, Liverpool, MC, Totki jeżdżą na boiska Ligue One i nie płaczą.
Natomiast w Hiszpanii ciągle i wciąż dmuchamy bańkę dwóch klubów. Wiadomo, że Walencja się nie wycofa bo 3mln to 3 mln, a nie 0. Ale na boga. Tu Real z Barcą i Atle powinny tupać. My buduję markę tego SPH. My w 4. Dzielimy po równo. Różnice w oparciu o osiągnięcie. A i Federacja swój kąsek zarobi. Opcjonalnie można było dać więcej Mistrzowi i zdobywcy CdR co sprawia, że jeszcze bardziej by się opłacało o to rywalizować. Szczególnie o CdR do którego uczestnicy dopłacają w przypadku zdobycia. No ale cóż lepiej później płakać skąd takie horrendalne sumy mają w Anglii. A no mają. Bo jak jest rywalizacja to jest zysk.

Powinni w historii pucharu podzielic, jedna polowe za historyczne osiagniecia a drugie za ostatnie 3-5 lat? Cos podobnego... no i trzecia pula nie powinna byc az tak przewazajaca od dwoch poprzednich.

Jakby nie patrzeć mają rację
Gdyby to dotyczyło Barcelony to też byśmy się denerwowali
Niech walczą o swoje

Valencia ma racje. Grają 4 ekipy, każda powinna dostać taką samą kasę albo mieć szanse na taką samą kasę w zależności od zdobytego miejsca. Zabijanie LaLigi niestety. Małe kluby ledwie przędą, średnie są... średnie, a wielka trójka za hajs LaLigi baluje. Oczywiście zmiany w podziale pieniędzy nie są na rękę Barcelonie, ale silniejsza liga imho da nam więcej niż kilka-kilkanaście dodatkowych baniek w budżecie.

I dobrze, niech sobie tam grają tylko ekipy z Madrytu, które Superpuchar powinny w TV co najwyżej oglądać. Jeszcze jakim prawem mają dostać większy hajs niż wygrany Pucharu Króla? Chyba tylko za to, że są ze stolicy.

I prawidłowo najwięcej powinny dostać Mistrz kraju i zdobywca PK , inne zespoły niech się cieszą że w ogóle mogą brać udział w SP bo nawet ich nie powinno tam być gdyby federacja nie namieszała !

Jeśli Valencia się wycofa jako zdobywca pucharu Hiszpanii to ten turniej Superpucharu będzie bezsensowny.

Prosze o to samo wladze Barcelony.