Sport: Arthur może dostać szansę na zrehabilitowanie się w meczu z Celtą Vigo

Julia Cicha

7 listopada 2019, 22:00

Sport

22 komentarze

Fot. Getty Images

Arthur nie został powołany na dwa z trzech ostatnich meczów Barcelony, ale Sport spekuluje, że w sobotnim starciu z Celtą może nawet zagrać od pierwszej minuty. Brazylijczyk popada ze skrajności w skrajność i nie wiadomo do końca, jakie plany ma wobec niego trener.

Oczywiste jest, że pomocnik w swoim drugim sezonie w klubie gra znacznie więcej. Jest to spowodowane m.in. zakończeniem okresu adaptacji, pracą oraz poprawą kondycji fizycznej, która uniemożliwiała mu wcześniej rozgrywanie pełnych 90 minut. Gra w podstawowym składzie reprezentacji Brazylii i wygranie wraz z nią Copa América z pewnością dodały Arthurowi pewności siebie. Dzięki temu zawodnik świetnie rozpoczął sezon i bardzo często grał w podstawowej jedenastce Barçy.

Piłkarz strzelił również swoje dwa pierwsze gole w katalońskim klubie. Miało to miejsce w zremisowanym meczu z Osasuną oraz wygranym z Villarrealem. Drugie z tych trafień dało Barcelonie trzy punkty. Po spotkaniu ze Slavią w Pradze coś się jednak zmieniło. Trenerowi nie spodobał się jakiś aspekt w grze Brazylijczyka, który mimo asysty do Messiego nie zachował się najlepiej przy bramce Czechów. Zaowocowało to brakiem powołania na starcie z Realem Valladolid. Valverde powiedział na konferencji prasowej: − Arthur może grać na wiele sposobów i chcemy, by przejmować piłkę w strefach, w których ma większy wpływ na atak, i by wchodził w pole karne. Tego wymagamy od pomocników. To klucz gry pozycyjnej.

Widać więc, że szkoleniowiec wymaga od piłkarza czegoś więcej. Chce, by angażował się on zarówno w atak, jak i w obronę. Arthur wrócił do składu w spotkaniu z Levante i ponownie popełnił błąd, tym razem przy bramce José Campañi, nie kryjąc rywala. Kilka dni później znów wylądował na trybunach. Zobaczymy, czy w sobotę dostanie szansę na poprawę w pojedynku z Celtą.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

jakby tak podchodzil do powolan an mecze, to by prawie nikogo nie powolal
« Powrót do wszystkich komentarzy