Trzy punkty okupione praskimi męczarniami

Radek Koc

23 października 2019, 19:43

477 komentarzy

Fot. Getty Images

SK Slavia Praga

SPR

Herb SK Slavia Praga

1:2

Herb SK Slavia Praga

FC Barcelona

FCB

  • Jan Boril 50'
  • 3' Lionel Messi 
  • 57' (sam.) Peter Olayinka 
  • środa, 23 października 21:00
  • Sinobo Stadium
  • Polsat Sport Premium 1

Barcelona po sporych męczarniach pokonała na wyjeździe Slavię Pragę 2:1. Wynik spotkania otworzył Messi w 3. minucie. Na początku drugiej połowy do remisu doprowadził Boril. Katalończycy zdobyli zwycięskiego gola po samobójczej bramce Olayinki w 57. minucie gry.

Barça wybiegła w podobnym zestawieniu do ostatniego spotkania ligowego z Eibarem. Nélson Semedo zastąpił kontuzjowanego Sergiego Roberto, a Gerard Piqué wrócił do składu po okresie zawieszenia za nadmiar żółtych kartek. 

Mistrzowie Hiszpanii rozpoczęli od bardzo mocnego uderzenia i pokazali, że do Pragi przyjechali tylko po zwycięstwo. Katalońska drużyna wyszła na prowadzenie już w 3. minucie po bramce wracającego do wysokiej formy Messiego. Argentyńczyk rozpoczął akcję bramkową, przechwytując piłkę w okolicach pola karnego czeskiej drużyny. Następnie odegrał ją szybko do Arthura i sam wbiegł w pole karne. Brazylijski pomocnik tylko na to czekał i popisał się dokładnym podaniem zwrotnym. Messi strzelił z pierwszej piłki i nie dał szans bramkarzowi Kolarowi. To była jego 113. bramka w Lidze Mistrzów!

Zawodnicy Blaugrany pokazali w pierwszych minutach właściwą koncentrację. Starali się odbierać szybko piłkę piłkarzom Slavii i nie dopuszczać gospodarzy pod własną bramkę. Tym z kolei brakowało głębi w rozgrywanych akcjach. W 20. minucie Slavia była jednak o włos od zdobycia bramki wyrównującej. Strzał ze środka pola karnego oddał Zeleny, a rzucający się w przeciwną stronę Ter Stegen, jakimś cudem zdołał zatrzymać piłkę wyciągniętą nogą.

Poza okazyjnymi wypadami Czechów, Barça kontrolowała grę i spokojnie budowała kolejne akcje ofensywne. Tak było choćby w 29. minucie, kiedy dobrą okazję zmarnował Luis Suárez. Kilka minut później po raz kolejny próbowali się odgryźć gracze z Pragi. Zrobiło się niebezpiecznie, kiedy najpierw Masopust, a chwilę później Olayinka postanowili przetestować czujność Ter Stegena. Niemiecki golkiper po raz kolejny popisał się jednak świetnymi paradami. Barcelona mogła szybko odpowiedzieć kolejną bramką, ale po wymianie podań w obrębie pola karnego Slavii mocny strzał De Jonga został wybity na rzut rożny. W doliczonej minucie gry błędne wybicie piłki Piqué starał się jeszcze wykorzystać Masopust, ale piłka minęła prawy słupek. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Gospodarze wyszli na boisko po przerwie z dużym animuszem i starali się grać wysokim pressingiem. Taka gra przyniosła efekt już w 50. minucie meczu. Długą piłkę posłaną z obrony opanował Masopust i odegrał do nadbiegającego Borila. Ten mocnym uderzeniem prawą nogą nie dał szans Ter Stegenowi i doprowadził do remisu.

Slavia nie zwolniła tempa i starała się pójść za ciosem, ale to Barça wyszła ponownie na prowadzenie. Messi dograł w pole karne z rzutu wolnego, a piłka trafiła do Luisa Suáreza. Urugwajczyk oddał strzał z linii końcowej boiska i trafił w stojącego obok bramkarza Olayinkę. Piłka po rykoszecie wpadła do bramki przy prawym słupku. Urugwajczyk zrobił wiele w tej akcji, ale ostatecznie nie zdołał zdjąć „klątwy” goli strzelanych w meczach wyjazdowych.

W 68. minucie szansę na swojego drugiego gola miał Messi. Agentyńczyk popisał się ładną solową akcją, do której zaprosił Jordiego Albę. Strzał tego pierwszego wybronił jednak Kolar. Po chwili doszło do pierwszej zmiany w szeregach Barçy – Dembélé zmienił niewidocznego Griezmanna. Swoje wyborne sytuacje zmarnowali kolejno Suárez i Messi. Urugwajczyk fatalnie przestrzelił obok bramki, natomiast Argentyńczyk nie trafił czysto w piłkę, mając przed sobą tylko bramkarza.

W 78. minucie Ernesto Valverde dokonał drugiej zmiany. Za zmęczonego Sergio Busquetsa na boisku zameldował się Arturo Vidal. W 83. minucie dobry kontratak przeprowadził Dembélé, ale wszystko zakończyło się obroną strzału Suáreza. Minutę później na boisku pojawił się Ivan Rakitić, zaś miejsce na ławce rezerwowych zajął Arthur. W końcówce znowu przycisnęli piłkarze Slavii Praga. Niesieni nieustającym dopingiem miejscowych kibiców, przez długie chwile zamykali Barçę w jej własnym polu karnym i raz po raz tworzyli groźne sytuacje. Ich wysiłki trwały do ostatnich sekund spotkania, ale ostatecznie nie znalazły odzwierciedlenia w wyniku. Barcelona z trzema punktami więcej na koncie wykonała zadanie, ale rozczarowała wszystkich culés słabą grą.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ma ktoś jakiś dobry jakościowy link z polskim komentarzem?

@Panda4Ever Szukaj na strims.world jest transmisja z Polsat sport
« Powrót do wszystkich komentarzy