Marc Cucurella: Musimy dbać o Ansu i traktować go bardzo dobrze

Radek Koc

15 października 2019, 10:00

Sport

Brak komentarzy

Fot. Getty Images

Reprezentacja Hiszpanii U-21 mierzy się dzisiaj z zespołem Czarnogóry w eliminacjach do mistrzostw Europy w 2021 roku. Marc Cucurella udzielił przed meczem wywiadu w dzienniku Sport i rozmawiał na temat Ansu Fatiego oraz Carlesa Aleñi.

Co możesz powiedzieć na temat Ansu Fatiego w trakcie jego pierwszych dni na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii U-21? Jak przebiega jego integracja? 

Bardzo dobrze zintegrował się z zespołem. Ma dużo jakości piłkarskiej. To nie jest normalne, że mając tyle lat, jest już w takim miejscu. Może wnieść bardzo dużo do drużyny. 

Jaka jest jego główna zaleta? 

Przede wszystkim bardzo dobrze zachowuje się w pojedynkach 1 na 1, niczego się nie boi i na boisku szuka rywala. Ma zakodowane strzelanie bramek. Pokazuje to w chwilach, kiedy mierzy się z obrońcami drużyny przeciwnej i doprowadza ich do rozpaczy. 

Na zgrupowaniu jesteś kimś w rodzaju jego starszego brata?

Traktuję innych graczy w taki sposób, w jaki chciałbym, aby i mnie traktowano, gdybym znalazł się w podobnej sytuacji. Ważne jest, aby Ansu czuł się swobodnie i dobrze już od pierwszego dnia. Jest bardzo młody. Trzeba dbać o niego i bardzo dobrze go traktować. 

Jest ci przykro, że nie ma tutaj twojego przyjaciela Carlesa Aleñi? 

Tak, dzięki niemu zgrupowania są dla mnie przyjemniejsze. Jest moim kolegą z pokoju i trochę za nim tęsknię. Rozmawiałem z nim i musi wykazać się cierpliwością. Czasami piłkarz zasługuje na szansę i jej nie dostaje. Carles to jednak bardzo pracowity gość i świetny piłkarz. Kiedy już dostanie swoją szansę, wykorzysta ją i będziemy się mogli cieszyć jego grą. 

45 minut gry w meczu z Athletikiem i ani minuty więcej... Można zwariować?

To trudne chwile. W futbolu zawsze jednak pojawia się nowa okazja. Prawdą jest, że na razie nie ma szans na pokazanie się na boisku. Nie zostaje powołany, nie gra. Aleñá jest jednak silny. Rozmawiałem z nim, wsparłem go, dałem kilka rad. On wie, że musi być skoncentrowany, chociaż jest ciężko. Kiedy nadejdzie jego szansa, z silnym umysłem będzie mógł udowodnić, że nie zasługuje na obecną sytuację. 

Jak przeżywasz zmianę pozycji w stosunku do tej, na której byłeś formowany w La Masii?

W Barcelonie grałem bardziej jako boczny obrońca, ale ponieważ ciągle atakowaliśmy, czułem się niemal jak skrzydłowy. W Eibarze i Getafe zostałem ustawiony trochę wyżej. Staram się pomóc, wywierając duży pressing na rywalu. Gra skrzydłami bardzo mi pasuje. 

W Barcelonie nadal wielu nie rozumie, że pozwolono ci odejść. 

Zawsze się mówi o tęsknocie, ale gdybym nie odszedł, nie byłbym teraz w takiej sytuacji. Podjąłem właściwą decyzję. Czasami zmiana środowiska się przydaje. Można poznać inny rodzaj futbolu i przeżyć inne doświadczenia. 

Najlepszym sposobem na powetowanie sobie braku udziału w poprzednich mistrzostwach Europy U-21 jest udział w igrzyskach olimpijskich? 

Żaden piłkarz nie lubi pozostawać poza powołaną kadrą, ale w naszym przypadku było wielu zawodników reprezentujących bardzo wysoki poziom. To było widać na turnieju, gdzie ostatecznie wywalczono mistrzostwo Europy. Teraz jestem w tej kadrze i chcę to dobrze wykorzystać. Igrzyska są moim marzeniem i jedyną w swoim rodzaju szansą. 

Poleć artykuł