Jordi Cardoner: Jesteśmy spokojni zarówno w kwestii umowy Messiego, jak i naszych finansów

Julia Cicha

11 września 2019, 12:30

Marca

7 komentarzy

Wiceprezydent FC Barcelony Jordi Cardoner wziął dziś udział w uroczystości złożenia kwiatów pod pomnikiem Rafaela Casanovy z okazji Narodowego Święta Katalonii (Diada Nacional de Catalunya). Przy okazji wypowiedział się na kilka tematów dotyczących klubu.

Diada: Nasz klub bierze w niej udział już po raz setny. W 1919 roku dołączyliśmy się do świętowania. Musimy być obecni na takich uroczystościach, które upamiętniają historyczne wydarzenia i są częścią naszej tożsamości. Nie wiem, dlaczego nie ma tutaj Leo Messiego, jest Piqué i inni. Prawdopodobnie Messi pojawi się w innym roku. Mamy socios na całym świecie i nie chcę nikogo do niczego zmuszać, ten dzień jest dla wszystkich, niezależnie od osobistych przekonań.

Neymar: Był szczęśliwy w Barcelonie. Większość piłkarzy, jeśli nie wszyscy, jest tutaj szczęśliwa. Na razie zostawiamy ten temat i czekamy na rozwój wydarzeń. Pora na rywalizację, sezon ligowy już się rozpoczął.

Benedito: Po raz kolejny skorzystał z demokratycznego prawa i wypowiedział się. Każdy może się z nami nie zgadzać. Zapadł dopiero wyrok pierwszej instancji i złożymy apelację. To część demokratycznej gry w sporcie.

Messi: Jesteśmy spokojni, jego otoczenie jest bardzo pozytywnie nastawione, szczególnie szatnia. Leo zrobi, co uzna za stosowne, a jego umowa jest wyjątkowa ze względu na to, kim on jest. Zrobiliśmy to dla niego i dla innych graczy, którzy na to zasługują. Może wchodzić i wychodzić z klubu, kiedy uzna za stosowne. Chciałbym, by został tak długo, jak będzie w stanie dla nas grać.

Finanse: Tym tematem w ogóle bym się nie martwił. Poza pierwszym rokiem wszystko było pozytywne. Mamy w sumie zysk wynoszący ponad 200 milionów, nie jest to tyle, ile potrzebujemy, ale wystarcza, by robić to, co robimy. Nie martwi nas to.

Fot. Mark Neyman / CC BY-SA 3.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

A co ma do tego Izrael ???

To dobrze. Pytanie czy nie moze być lepiej i czy są dobre rozwiązania wprowadzane żeby zarabiac

,,Mamy w sumie zysk wynoszący ponad 200 milionów, nie jest to tyle, ile potrzebujemy, ale wystarcza... "- W tym momencie ja bym się zaczął zastanawiać (realnie to powiedział, czy to jakiś skutek tłumaczenia). Nikt przecież z pionu zarządzającego nie powie szczerze jak jest bo to podkopałoby zarówno pozycję Barcelony, jak i samych "zarządców". Poza tym, jeszcze dwa lata kadencji? Finansową przyszłością klubu będzie się przecież martwić kto inny... Oby sprawozdania finansowe klubu na koniec roku faktycznie nie dawały powodu do zmartwień.