Okiem Chowańskiego: Neymar przydałby się Barcelonie, bo jest całkiem niezłym piłkarzem

Karol Chowański

29 sierpnia 2019, 09:15

94 komentarze

… a Messi i Barça piąty sezon czekają na Puchar Europy. Patrzyli po drodze, jak trzy razy z rzędu wznosił go Real. Kataloński klub kieruje na Europę wszystkie siły. Lista upokorzeń z ostatnich edycji rozpoczęta rewanżem z Atlético wiosną 2016 i wydłużona o Liverpool podnosi presję na dyrekcję Barçy, jej trenera, na piłkarzy. Wpływa na wszystko, co kadrowo dzieje się na Camp Nou.

Gwizdy? Jakie gwizdy! Griezmann zdobył dwa gole z Betisem, a stadion oszalał. Uśmiechnięci od ucha do ucha, wszyscy zapomnieli o „decyzji”, filmie, kontrowersjach. Stali zajęci brawami. Ciągnąca się za Francuzem od transferu niechęć zniknęła w niedzielę bez śladu. Identycznie będzie z Neymarem, jeśli wróci do Katalonii. Zostaje inne pytanie. Czy jest potrzebny?

„Neymar posiada ogromny talent. Jeśli włodarze Barcelony uważają, że drużyna go potrzebuje i uda się sfinalizować jego transfer, Brazylijczyk wniesie bardzo wiele do tej ekipy. Neymar ma właściwy wiek, doświadczenie i wciąż ma wiele do zaoferowania”.
Carles Puyol, 18.07.2019 (Mundo Deportivo)

„Barcelona nie potrzebuje Neymara. On nie ma gdzie grać, ponieważ Barça ma bardzo ważnych graczy: Dembélé, Griezmanna, Suáreza i Messiego”.
Christo Stoiczkow, 15.08.2019 (Univisión)

„To wyjątkowy zawodnik. W tym przypadku istnieje kwestia urażonej dumy, co udałoby się naprawić dzięki przyznaniu się piłkarza do błędu. Zarząd Barçy nie jest oceniany przez pryzmat dumy, tylko przez liczbę zdobytych tytułów. Jeśli Neymar trafi tu z powrotem i strzeli trzy gole, kibice na Camp Nou nagrodzą go oklaskami. Co powinniśmy zrobić? Potępić go na zawsze? Ze sportowego punktu widzenia jakość Brazylijczyka nie podlega dyskusji”.
Joan Gaspart, 10.07.2019 (Cadena SER)

Trudne okoliczności kreują trudne decyzje

Konkurencja biernie przygląda się jedenastce „klepaczy” wjeżdżających z piłką do bramki. Masia co roku wręcza trenerom rubiny na miarę Xaviego, Andrésa, Carlesa, Víctora, Ceska. Busquets z Suárezem grają jak w 2015. Na rynku transferowym są do wzięcia tuziny cracków mogących z miejsca podnieść jakość drużyny… Wszystko fajnie. Nic się nie zgadza. Nad Camp Nou wiszą paskudne chmury burzowe i nigdzie nie pójdą same. Suárez przemija. Mam wrażenie, że Coutinho grał tu o rok za długo. Opcja powrotu Neymara jest silnie osadzona w kontekście, który trzeba uwzględniać we wszystkim, jeśli mówisz o FC Barcelonie po Rzymie i po Liverpoolu.

W ligowym maratonie mankamenty gry schodzą na dalszy plan. Tolerancja błędu w 38 meczach jest większa. Rozgrywki pucharowe to co innego – Barça poczuła to trzykrotnie w dwóch ostatnich sezonach. Niezależnie od dziurawej obrony i ospałego Rakiticia kluczowym „błędem” było, że nie miał kto strzelać goli, gdy rywale zdołali „nakryć” Messiego. Dla ekipy dysponującej najlepszym piłkarzem świata okoliczności odpadnięcia z obu ostatnich edycji LM są kompromitujące. Pod nieobecność Katalończyków, na europejskim tronie rozsiadł się Real Madryt, co razem z wewnętrznymi kłopotami Barçy podnosi na Camp Nou stan alarmowy. Wyjątkowe okoliczności otwierają ludzi na wyjątkowe możliwości. Te niepopularne – również. Rozstanie z Cou, przyjście Griezmanna i myśli o Neymarze wskazują, że FC Barcelona szuka nowych rozwiązań. Cenię tych, którzy to potrafią. Bez ryzyka nie ma szampana. Zostaje oranżada Hellena.

Lato 2015: Barça na szczycie. Lato 2019: Barça w turbulencjach

Czas leczy pewne rany. Rozdrapuje inne. Rozsądnie jest dodać, że kręgosłup katalońskiej drużyny liczy sobie 95 lat. Uważam, że ubiegły sezon Busquetsa był najsłabszym od jego debiutanckich rozgrywek 2008/2009. Rok temu Piqué zanotował zjazd formy wprost do piekieł. Przed Messim trzy sezony grania na poziomie, jaki znamy. To optymistyczne założenie, bo pomija np. poważną kontuzję.

Dwa wielkie transfery rokowały spektakularnie i jak wstrząśnięte dwa litry coli spektakularnie wybuchły Barçy w twarz. Coutinho trafił do Bayernu w formie wskazującej, że jego ostatni występ w bordowo-granatowej koszulce już widzieliśmy. Dembélé może nigdy nie dojrzeć do poziomu wymaganego w klubie tego kalibru, albo potrzebuje na to dużo czasu.

Zespół Valverde nie ma tego czasu. Potrzebuje rozwiązań szybkich i skutecznych.

„Neymar to oczywisty przypadek piłkarza, który jest w stanie zrobić różnicę. Gracz zdolny do tego na najwyższym poziomie może przesądzić o zdobyciu tytułu. Rozważając na chłodno wszystkie aspekty, przeważa potrzeba patrzenia w przyszłość i zbudowania silnej drużyny już teraz”.
Jordi Cruyff, 18.08.2019 (El País)

Doświadczenie w lidze hiszpańskiej będzie dla nas dodatkowym atutem

Zauważyłem, że obecnej debacie o Neymarze towarzyszą całkiem liczne opinie wskazujące na czyjś brak wyobraźni. Zauważyłem też, że wzorem swojego ojca Jordi Cruyff do takich osób nie należy. Działania Zarządu wskazują, że słyszy liderów szatni, którzy według wiarygodnych źródeł całe lato domagali się wzmocnień. Jeśli Neymar trafi do Barçy, to ze wsparciem drużyny. Nie mam szafki między Messim i Suárezem, ale wiem, jak wypadli inni, w których widziałem korzyść dla zespołu.

Zawrotne 884 miliony euro po ostatnim występie w finale LM Barcelonie widowiskowo i boleśnie kończą się pomysły. Klub spróbował rewolucji aksamitnej kupnem jednego lata pięciu 21-latkow (2016). Próbował rewolucji całą naprzód, w kilka miesięcy kupił Dembélé z Coutinho. Pożegnano Lucho. Wymieniono trenera. Barça zbiera ligi jak paciorki, ale piłkarze, fani, media i władze klubu wiedzą jedno. Ten zespół stać na więcej.

Neymar przydałby się drużynie, bo jest całkiem niezłym piłkarzem. Zachowuję przy tym opinię, że ten ruch niesie ryzyko, daleko mu do doskonałości. Rzecz w tym, że nie każdy dobry pomysł jest dobry dla FC Barcelony. A ingerencja władz i trenera w skład – ograniczona, niezależnie od wyników.

Zwycięskiego składu się nie zmienia. A co z przegrywającym?

Pozycje, które na przestrzeni ostatnich sezonów są w Barçy trwale obsadzone graczami w dyskusyjnej formie, są moim zdaniem nietykalne dla dyrekcji klubu. A to oznacza, że cokolwiek transferowo uszyje zarząd – musi szyć dookoła poważnych problemów. Warto się nad tym zastanowić.

Sergi Roberto, Gerard Piqué, Jordi Alba, Sergio Busquets – wychowankowie, Katalończycy. Razem z Leo to ostatni po odejściu Iniesty strażnicy tożsamości Barçy na boisku i poza nim. Z ważnych powodów nie tylko mają status „niesprzedawalnych” z klubu. Są nie do ruszenia z pierwszej „11”.

Myślę, że z tego względu nie zatrudniono wcześniej poważnego rywala dla Alby. Grającego, w mojej opinii, dobry sezon Paulinho pożegnano bez żalu, bo dla osób podejmujących decyzje sprzedaż Busquetsa jest poza dyskusją. Rozważa się koniec etapu Rakiticia, który w zeszłym sezonie niby „nie zrobił nic złego”, ponieważ pochodzi spoza Can Barça, z zewnątrz. Skład ma inne bolączki, ale czujecie pewien schemat. Wielkie transfery klubu omijają istotne miejsca na boisku.

Frenkie de Jong wchodzi do składu jako uzupełnienie Busiego, a nie jego zastępca. Griezmann i Neymar to gracze ataku. Z pewnością – jak Piqué – nie są prawonożnymi środkowymi obrońcami.

Nowy Coutinho czy „zdrajca” Neymar? Wybierz teraz

Ponownie oddam głos Jordiemu Cruyffowi. Do kwestii Neymara odniósł się w artykule dla El País z empatią, która wykracza poza powierzchowne opisy w innych mediach. „Rozumiem reakcję kibiców, których zabolał moment i sposób odejścia Brazylijczyka z klubu. Wielkość człowieka polega jednak na tym, aby zrozumieć, że ktoś inny może popełnić błąd. W tym sporcie wielką rolę odgrywają emocje i uczucia. Jestem zwolennikiem drugich szans. To również kwestia praktyczna. Jeśli trzeba wybierać między Neymarem, a innym zawodnikiem z zewnątrz, to ryzyko jest mniejsze. W przypadku Brazylijczyka klub otrzymuje pewną gwarancję. Neymar zna już klub, wymagania, presję, środowisko, sposób gry i szatnię, która chce go przyjąć z otwartymi ramionami”.

Neymar już tu grał i wygrywał. Griezmann spędził w Hiszpanii piłkarskie studia i doktorat. Wolę ich od kotów w worku mogących „sprawdzić się” jak Coutinho, Turan, Malcom czy Dembélé. Wzmocnienie zespołu tu i teraz, żeby podnieść szanse drużyny, zanim oś Piqué-Busi-Messi odejdzie na emeryturę – wygląda na obecny priorytet klubu. Ja się z tym zgadzam. Wątpliwości dotyczące Griezmanna i Neymara zostaną, lecz czy w obecnym położeniu klubu kibic Barçy musi się nimi przejmować?

„Grałem z Neymarem w jednym zespole. To dobry chłopak. Jest pracowity, pokorny i umie się poświęcać. Chcę tylko dobra klubu. Jeśli zapewnią mnie o tym, że Neymar znów jest gotów zatriumfować w Barcelonie, będę pierwszym, który podpisze się pod transferem”.
Xavi, 25.07.2019 (Sport)

Xavi, Iniesta, Puyol nie zajmują się w swych ostatnich wypowiedziach galaktycznymi pensjami liderów zespołu. Nie martwi ich fakt, że Barça od lat płaci swej kadrze najwięcej w świecie piłki, ani plan sprzedania nazwy Camp Nou finansujący dalsze wzmocnienia. Martwi ich, że po 2016 roku ekipa zanotowała serię dotkliwych klęsk i z każdym sezonem bliższa jest ryzyka, że może już nigdy nie wygrać najbardziej przestiżowych rozgrywek z Leo Messim w składzie.

Podzielam ten punkt widzenia. Nie da się jednocześnie wychować nowej jedenastki wychowanków i celować w odzyskanie prymatu w Lidze Mistrzów. To naiwne i szkodliwe, gdy ktoś przedstawia sytuację FC Barcelony w sposób pomijający kontekst i realia. Priorytety klubu muszą być jednoznaczne. Póki gra, Messi zasługuje od klubu na każdą formę wsparcia w walce o zwycięstwa, tytuły, prestiż. Zasługuje na to jako gwiazda zespołu, kapitan i „dziecko” klubu od 14. roku życia. Skoro Messi uważa, że Neymar z całym jego bagażem wspomnień z Barcelony pomoże obecnej drużynie, to jaki argument jest ważniejszy?

Silnych konkurentów w Europie nie ubywa. Wręcz przeciwnie. Zbroją się kluby angielskie, Juventus, Atlético, PSG. Real i Bayern mają argumenty, aby zostać w grze do samego końca. Barça potrzebuje każdej metody, każdego możliwego wzmocnienia, aby znów móc pokonać wszystkich. Ten zespół, ta grupa piłkarzy z Messim na czele – zasługują na to tym, co osiągnęli dla klubu.

Neymar zna zespół, taktykę, rytm gry, schematy i całą resztę. To mocne argumenty piłkarskie. Ze względu na powagę obecnej sytuacji FC Barcelony wszystkie inne bledną.

Najmocniej mylą się ci, którzy nic nie robią

W ostatnim sezonie Barça zdobyła 138 goli. To najmniej od lat i o 32 trafienia mniej od sezonu 2016/17. Dalsze zdrowie Suáreza stanowi dla mnie poważny znak zapytania. Nie ma pewności, że pozyskanie Neymara zaprowadzi Barçę do finału Ligi Mistrzów lub choćby w jego pobliże. Z transferu może przecież nic nie wyjść, co zresztą jest w moim odczuciu najbardziej prawdopodobne. Jednocześnie pozostaje jasne, że przy całym spektrum swoich obecnych problemów Barcelona z Neymarem byłaby piłkarsko silniejsza od Barcelony bez Neymara.

Brazylijczyk może, oczywiście, je pogłębić. Kwestia połączenia go na boisku z Griezmannem jest dla mnie dużą zagadką. Może też pomóc je naprawić. W teorii się nie przekonamy.

Samymi staraniami o Brazylijczyka dyrekcja Barçy postanowiła robić, co może, aby Messiemu i innym żywym legendom klubu zbudować zespół zdolny do powrotu na szczyt. Drużyna jest złamana porażkami, ale nadal dysponuje jakością i żądzą zwycięstw. Idea powrotu Neymara nie jest w moim odczuciu najbardziej przygnębiającym, co obecne władze mogły zaproponować klubowi, drużynie, jej liderom i kibicom… Kupno Benzemy byłoby gorsze. Zatrzymanie Coutinho. Zwolnienie trenera.

Najgorsza byłaby bezczynność.

„Klub musi ocenić, czy go potrzebuje. Jeśli chodzi o aspekt piłkarski, Neymar jest jednym z najlepszych zawodników na świecie”.
Andrés Iniesta, 25.07.2019 (Mundo Deportivo)

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wygląda na to, że Rakitić nie będzie grał (a może nawet odchodzi!), więc upokorzenia w LM się skończą.

MSN sie wypalilo w 2016r i ktos mysli jeszcze, ze.to znowu wypali, z poobijanym Neymarem oraz Suarezem i Messim 3lata starszymi? No way, nie wchodzi sie.dwa razy do.tej samej rzeki-patrz Zidane.

Nie podpiszę się nigdy pod transferem człowieka, który splunął na klub, bo jak inaczej nazwać całą hecę chociażby z pozwami wycelowanymi w Barcelonę. Szczerze boli mnie to, że tyle osób ma tak krótką pamięć i jedyne co się liczy to trofea.
Inna sprawa, że ten klub z roku na rok sam się pozbawia szacunku, więc fakt, iż kibice mu wtórują przestaje mnie dziwić.

Pewnie będzie jak mówisz i "większość" wybaczy Neymarowi wszystko ale dla mnie nawet jak wróci i strzeli hattrika pozostanie judaszem i nic tego nie zmieni. Na pewno nigdy nie powiem słów w stylu "dobrze że wrócił" - możecie robić screeny.

Jeśli chodzi o Griezmanna to nawet po filmie chciałem go w Barcy i nie miałem czego mu wybaczać bo nic nam nie zrobił. Zachował się fer wobec Atletico które miało bana transferowego. Wielu zawodników nam odmawiało, może nie w ten sposób ale nigdy nie widziałem nic złego w ty co zrobił.

,,Kataloński klub kieruje na Europę wszystkie siły''
BEKA. Jakie sily?
Messi out i zacznie sezon w pazdzierniku, Coutingo out, Malcom out, Dembele to nawet nie ma co liczyć bo on in tak nic nie dawał poza bramką w CdR i Chelses 1/8 17-18
Suarez też out.

W tym sezonie mamy o WIELE słabszą kadrę niż w zeszlym gdzie wydawalo sie ze tamta byla dosyc zbilansowana i mozna powalcyzc o CL.

Griezmann i De Jong mają to pociągnąć?

Nie ma już Xaviego i Andresa, a Busi jest cieniem gracza sprzed kilku lat.

Także sory ale w tym sezonie nic nie będzie. Leo nie odmłodnieje, Suarez to samo a Ansi i Perez nie wygrają CL, nie wspominajac o CdR i LL.

Barcelona nie potrzebuje Neymara. To Neymar potrzebuje Barcelony i to on powinien walczyć ze wszystkich sił o powrót. Przeprosić, zadeklarować, dołożyć do transferu, itd. Tego nie widać. Nie trenuje, stan zdrowia stopy owiany jest tajemnicą jak strefa 51.
Jeszcze raz nie dla Neymara. Liga Europy Barcelonie nie grozi, La Masia przechodzi gruntowne zmiany, nie ma wielkich problemów z finansami. Nie psujcie tego transferem z tykającym zapalnikiem.

Pytanie jednak czy największą przeszkodą przed wygraną nie jest ten czy inny zawodnik ale trener. To trener moim zdaniem przegrał mecze z Roma i Liverpoolem. To trener ustawia w Barcy dwóch def pomocników, rzecz jeszcze pare lat temu nie do pomyślenia. Największe sukcesy Barcy brały się z dominacji w środku pola. Czy przyjście Neymara pomoże w tej kwestii?

@challenger fajnie Cie znów czytać, bro;)

"Neymar to oczywisty przypadek piłkarza, który jest w stanie zrobić różnicę. Gracz zdolny do tego na najwyższym poziomie może przesądzić o zdobyciu tytułu. Rozważając na chłodno wszystkie aspekty, przeważa potrzeba patrzenia w przyszłość i zbudowania silnej drużyny już teraz”.

Czuję od dwóch miesięcy, że go ściągną. W piątki zazwyczaj wypuszczają wielkie transfery, nowe teledyski. Reakcja Bartomeu, wypowiedzi wszystkich. Jutro musi być fichado i to musi być piękny dzień i weekend!
Tego nam wszystkim życzę!

"Nie ma pewności, że pozyskanie Neymara zaprowadzi Barcę do finału Ligi Mistrzów lub choćby w jego pobliże". To zdanie podsumowuje barcelońską rzeczywistość, ale przecież takiej pewności nie ma żaden z zespołów.
Wyobrażam sobie, że z Neymarem i Griezmanem w składzie Barca miałaby niewyobrażalny ofensywny potencjał, który pozwoliłby jej odciążyć defensorów, poprzez szachowanie swoją jakością defensywy i pomocy rywali.

Ale tyle teorii a w praktyce zastanawiam się czy pomysły Valverde nie są w stanie utopić dowolnego potencjału. Barca miała problemy ze zdominowaniem rywala w LM bez względu na jego klasę. Problematyczne występy u siebie z Chelsea, Romą i Liverpoolem.
Wyniki, czyli wysokie wygrane , patrząc na poczynania boiskowe były odklejone od jakości zaprezentowanej przez zespół. Porażał brak kontroli nad wydarzeniami.

Nie bierze się znikąd to, że część kibiców ma odczucia po kolejnym słabym ale wygranym meczu, że teraz się wywinęli, ale jak tak zagrają w LM, to Valverde zostanie sprowadzony na ziemię. I niestety zostaje. 4 sezony temu mieliśmy graczy u szczytu kariery, obecnie skład się zestarzał, część zawodników zgnuśniała. Przychodzi decydujący moment sezonu, kiedy trzeba gryźć murawę, a ekipa gra najsłabszy mecz w sezonie. Nie wykazuje woli walki, a trener bezradnie patrzy.

Prześledziłem występy Bilbao Valverde i miał on na koncie rozczarowujące występy w pucharach: Bate 1-2 (jedyne punkty Bate w LM, skutek Bilbao odpada z LM), Apoel wyjazd 0-2 i odpadnięcie z UEFA League, rewanż u siebie z Torino 2-3 i opadnięcie z UEFA League.

Moim zdaniem nie ma on charyzmy na Barcę, biernie obserwuje zespół osuwający się w przepaść w czasie ważnego meczu, ponieważ przyzwyczaił się do klęsk wcześniej i zawsze reaguje pasywnością. Nabyta bezradność, i oczekiwanie, ze jakoś to będzie. I to emanuje na zespół, który w najważniejszym meczu sezonu przechodzi obok niego. Prawdopodobieństwo, że schemat się powtórzy jest ogromne, przecież u Ernesta zawsze występuje. Zawsze. Bez wyjątku. Wypadek zdarza się raz. Regularne wpadki to nie przypadek.

I miejcie to na uwadze.

Z jednej strony powrot neya dobrym pomyslem-pewna jakość i szybkie przystosowanie. Do tego osobiście chce aby dembele nie był długo w fcb nie jestem fanem szklanych, młodych i upartych pilkarzy.
Dodatkowym plusem jest to ze ney pójdzie na LW, zmiennik griezmann i tez napewno bedzie mógł odciazyc suareza. Z braku dembele bedzie trzeba na RW dac zmiennika messiego osobiscie uważam ze to pomoże takim zawodnikom jak Rafinha, ruiz i ten mlody.
Jakby Rakitic również był wpisany w ta umowę - jedna strona szkoda prawie kompletnego piłkarza ale druga jest mobilizacja młodych piłka ty i uważam ze tego aktualnie potrzeba. Wiecej rotacji i młodych zawodników a w pomocy jest ich pod dostatkiem. Ten transfer zmusil by Ev. Do tych zmian z których byłbym bardzo zadowolony.

Autor tekstu zapomnial o jednym - kontuzje. W PSG bardzo czesto "szklany" Neymar nie pojawial sie z tego powodu na boisku. Wiec za te pieniadze lepiej zrezygnowac z transferu tego pilkarza.

@challenger dobrze Cię znowu czytać, choć Twoich tez w tym przypadku nie popieram.

Akurat tak sie sklada ze jesli Neymar jest niezly, to wiekszosc naszego skladu jest przecietna. Dla mnie Neymar w formie to 3 pilkarz swiata, z tym ze formy prawdopodobnie nigdy nie odzyska, nawet gdy wroci do nas. Przynajmniej ciezko jest mi w to uwierzyc.

Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Każdy może popełnić błąd, każdy z nas je popełnia. Ważne, aby to zrozumieć i naprawić, a jak rozumiem, on by je naprawił. Jego piłkarska jakość nie podlega dyskusji. Żadnej. Trzeba też myśleć, co będzie za 2-3 lata jak Messi będzie kończył. Projekt trzeba kontynuować zarówno sportowo jak i marketingowo. Show must go on. Liczę na to, że trafi do Barcy, a Griezmann powoli będzie zastępował Suareza, który jest moją ulubioną dziewiątką od Kluiverta, ale nic nie poradzimy. Czas to bezlitosny sędzia.

Nie zgodzę się tylko z pewnym wydźwiękiem, jaki płynie z artykułu, że zarząd musi zrobić wszystko aby pomóc Messiemu wygrać ligę mistrzów. Messiemu, czy też innym legendom. Dlaczego? Bo oni mieli i mają wszystko. Piekielnie mocne składy, dobrych trenerów i kosmiczne pensje. Porażki z ostatnich dwóch sezonów nigdy nie miała prawa się wydarzyć. Z trenerem, bez, czy w dziewięciu na boisku. Nie na stojąco. Nie przed meczem. Nie bez walki. Nie z pełnymi ze strachu gaciami. Rzym jeszcze jak Cię mogę możemy sobie tłumaczyć, natomiast to, że rok później wystawili tyłki kolejnym kolegom po fachu jest absurdalne. Nieważne, czy z Neymarem, czy bez niego. Z Messim w formie, czy bez. Tak nie można przegrywać, a do tego mieli od zarządu warunki zapewnione zawsze.

Challenger - fajnie, że wróciłeś. Oby częściej!

Fajny artykuł, niekontrowersyjny ale jednak przyczynkarski do dalszej dyskusji,. osobna kwestia czy zgadzam się z przemyśleniami autora, jednak drobna uwaga - mecz z Betisem był w niedzielę a nie w sobotę.

"Póki gra, Messi zasługuje od klubu na każdą formę wsparcia w walce o zwycięstwa, tytuły, prestiż. Zasługuje na to jako gwiazda zespołu, kapitan i „dziecko” klubu od 14. roku życia. Skoro Messi uważa, że Neymar z całym jego bagażem wspomnień z Barcelony pomoże obecnej drużynie, to jaki argument jest ważniejszy?"

To jest dla mnie chore podejście, którym zdaje się kierować zdecydowana większość zwolenników Neymara, a nawet sam zarząd. Nie Barcelona, a Messi musi wygrywać. Nie Barcelona, a Messi musi zdobywać tytuły. Róbmy wszystko co się da żeby Messi jeszcze zdążył wygrać Ligę Mistrzów. Nie zwracajmy uwagi na stabilizację, nie zwracajmy uwagi na horrendalne pensje. Autor sam poruszył w tekście motywy jakimi kierują się Xavi, Iniesta, i Puyol, kiedy mówią o sprowadzeniu Neymara. Liczy się tylko Messi.

Messi jest tylko piłkarzem. Owszem, prawdopodobnie najlepszym piłkarzem w historii, ale wciąż, jednym piłkarzem, i to w dodatku nie przejawiającym jakichś szczególnych zmysłów trenerskich, co w jakimś tam stopniu mogłoby usprawiedliwiać argumenty typu "Messi wie najlepiej." Ta niezdrowa obsesja na punkcie wypchnięcia go za wszelką cenę na jeszcze wyższy piedestał jest dla mnie irytująca już od długiego czasu, bo uważam, że cierpi na tym cały klub. Im bliżej końca jego kariery, tym większe absurdy, których kumulacją jest temat powrotu Neymara. Kumpla Messiego i Suareza, który w oczach wielu osób ma być lekiem na całe zło i kluczem do LM, na podstawie tego, że parę lat temu wspólnie wymiatali. (Nie mówię tu o autorze, który jest zdecydowanie bardziej wyważony w swoich przemyśleniach)

Owszem, inne kluby się zbroją. Natomiast my rzucamy czym popadnie w rozpadający się szkielet złożony z Messiego, Suareza, Busquetsa, Pique, i Alby, licząc, że coś się przyklei we właściwym miejscu i może jeszcze podtrzyma ten szkielet na nogach.

Barcelono, szanuj się i spluń w kierunku tego człowieka.

Dlaczego zaczynasz tekst od generalizacji, czy wszyscy zapomnieli ja nie, nie skaczę z zachwytu bo po pierwsze to pierwszy dobry mecz na dwa obecnie rozegrane, ale co gorsze na murawie nie było Messiego, kagańca na wielu piłkarzy.

Nie zgadzam się absolutnie z podsumowaniem kompromitacji w LM, tam miało miejsce tak wiele negatywnych czynników i brak goli był najmniej odczuwalnym. Tym bardziej jak w rewanżu masz zapas trzech goli które, niespodzianka ktoś strzelił.

To nie ryzyko i jeśli naprawdę istnieje chęć kupna Brazylijczyka to jest ona spowodowana wyłącznie próbą zaciemnienia tego że od 4 lat Barcelona się cofa i większość decyzji podjętych była zła.

Dyskusyjna teza z wychowankami szczególnie jeśli nie chodzi o tych z kadencji Pepa bo z Neymarem Alba był może nie pionkiem ale mniej ważnym zawodnikiem i to nie LS grało jak obecnie pod niego tylko on pracował na Neymara. SR raz gra raz nie, lepszy PO posadził by go z łatwością na ławce.

Uwielbiam ten tekst z drugą szansą, kto w zabawie Neymara jest najbardziej poszkodowany bo na pewno nie on sam, dlaczego ktoś chce dawać szkodnikowi drugą szansę? Skoro historia pokazuje że wymusił na tobie działanie które zakończyły się katastrofą.Bardzo kosztowną katastrofą i to nie tylko finansową ale też wizerunkową na wielu płaszczyznach.

A może kontekstem sprawy jest to że piłkarze od wielkiego dzwonu atakują zarobki innych piłkarzy, ty bardziej że to kolega czy to nie są realia, umknęło to redaktorowi czy to celowe zagranie? Oczywiście że nie krytykują bo nie tak dawno oni też pobierali te ogromne pensje, bonusy i na pewno przy podpisywaniu kontraktów nie martwili się o dobro Barcelony, co jest oczywiście zrozumiałe ale wielu ludzi próbuje to odwracać niczym kota ogonem.
A co to za argument że Messi go chce i trzeba go kupić, czy jest nieomylny czy rządzi tym klubem, jeśli tak to źle się dzieje, niezależnie od kompetencji zarządu. Tak powinien mieć głos bo ostatnio Barca to one-man team co jest też po części zasługą Messiego w Europie wychodzi średnio ale to LM tu się rozchodzi. W Barcelonie mamy transformację od rodzinnej atmosfery jaka może być wielkim klubie do kółka wzajemnej adoracji.

Czy Ney jest potrzebny? Jeśli ktoś uważa że jeden piłkarz zmieni oblicze zespołu, zmienia jego mentalność to na pewno, wszystkim tym marzącym o MSN przypominam że jest 08.2019 i Suarez jak i zdrowy Neymar są sporo gorsi niż cztery lata temu.


Do kiedy ten transfer musi być klepniety jeśli ma dojść do skutku w tym okienku? Jaki jest deadline? Nie jestem na bieżąco

No dobrze. Ale kto idzie na rezerwę jak przyjdzie Neymar? Suarez czy Griezzman? Francuz całkiem dobrze się pokazał ale jak wiemy Suarez, Messi i Neymar to kumple. Valverde przecież się dostosuje.

Neymar zdrowy to obecnie drugi najlepszy piłkarz świata. Nie gra na pozycji Messiego, więc sportowo to jest duże wzmocnienie dla każdego klubu. Dla Barcelony tym bardziej, bo ani Suarez, ani Griezmann, ani Dembele to nie są lewoskrzydłowi.

Problemy z Brazylijczykiem są dwa, a więc gigantyczne wynagrodzenie, które może przynieść katastrofę finansów klubu, a także stan stopy Brazylijczyka.

Jeszcze jedno, transfer Neymara niewiele zmieni w kontekście LM. To są specyficzne rozgrywki, gdzie należy być w formie pod koniec sezonu, mieć szczęście itp. Jeśli trener zajedzie kluczowych graczy, to będzie wtopa. Najlepszym przykładem ułomności LM jest brak nawet przyzwoitych wyników najlepszego teamu ostatnich dwóch lat - Manchesteru City, nie mówiąc, że jej trener (najlepszy ostatniej dekady) ostatni raz triumfował w rozgrywkach jeszcze w Barcelonie.

Oficjalnie PSG odrzuciło ofertę Barcelony za Neymara, oczekują 170 mln

Fajny artykuł. Pamiętam jak jakiś czas temu ktoś wypowiadał się na temat podejścia Barcelony do budowania drużyny (i to był albo Ćwiąkała, albo ktoś z dwójki ekspertów z La Liga Loca) i dosyć trafnie stwierdził, że po odejściu Xaviego Barcelona przestała starać się budować świetną drużynę, którą Messi wynosi na wyższy poziom a zaczęła myśleć "kogo będzie potrzebował Leo, żeby wygrywać". Różnica zdaje się niewielka, jednak jest to mentalność, której apogeum widzieliśmy rok temu - gdy Messi jest na boisku, 10 piłkarzy w bordowo-granatowych trykotach przestaje czuć jakąkolwiek odpowiedzialność za wynik i szuka Argentyńczyka przez 80% meczu. Ciężko tak zawojować Europę. Takie City czy Liverpool nie mając Leo, musieli zbudować silną, perfekcyjnie uzupełniającą się ekipę i gdyby do nich wstawić Messiego, to jestem skłonny stwierdzić, że dzisiejsza Barca nie miałaby podejścia. Myślę, że przyjście Griezmanna i De Jonga to krok w bardzo dobrą stronę, o ile im też nie nawrzuca się myślenia pt. "Messi nam wygra mecz". Neymar sportowo na pewno by nam pomógł, ciężko z tym polemizować. Ja go osobiście nie chcę z powodów pozasportowych, ale i tak nie mam wpływu na jego transfer, więc jak tu trafi to pozostaje życzyć mu jak najlepiej. Tak jak całej ekipie.

Fajnie napisane. Zgadzam się zwłaszcza z tym, że wzmocnienia omijają nietykalne pozycje...

Bardzo fajny artykuł, który przyjemnie się czytało. "Bez ryzyka nie ma szampana. Zostaje oranżada Hellena." i to jest fakt, jednak obawiam się czy ten szampan nie odbije się potężnym kacem w przyszłości dla wszystkich fanów Barcelony oraz zarządu i czy bezpieczniej nie byłoby po prostu napić się Helleny mając nadzieję, że ugasi nasze pragnienie. Neymar piłkarsko jest jedną z nielicznych osób, która byłaby w stanie dać najwyższą piłkarską jakość gdy Messi zakończy karierę, podczas kontuzji Messiego to on napędzał całą ofensywną grę Barcelony prezentując poziom drugiego najlepszego zawodnika w obecnej piłce i tylko ten czynnik powoduje, że mam jakiekolwiek wątpliwości co do jego transferu, bo gdyby nie świadomość, że Messi nie będzie wiecznie młody, byłbym przeciwko temu transferowi.

"Niezależnie od dziurawej obrony i ospałego Rakiticia kluczowym „błędem” było, że nie miał kto strzelać goli, gdy rywale zdołali „nakryć” Messiego." - a ja myślałem że kluczowym błędem było zesranie się w gacie. Przecież jak się oglądało mecz z Liverpoolem to chyba każdy widział, że jakby potrzebowali to by nam jeszcze ze 2 włożyli. Zresztą nie ma o czym mówić, jeśli jakiś zespół odpada po wygraniu 4-1 i 3-0 pierwszego meczu, to trzeba nieźle naginać rzeczywistość, żeby pisać że kluczowym problemem było strzelanie goli.

"Ciągnąca się za Francuzem od transferu niechęć zniknęła w sobotę bez śladu. Identycznie będzie z Neymarem, jeśli wróci do Katalonii." - Gdzie Rzym, gdzie Krym. Porównywanie tych dwóch sytuacji jest nie na miejscu nie tylko dlatego, że to całkiem inna skala a Griezmann nie był naszym zawodnikiem, gdy miały miejsce jego kontrowersje, ale też dlatego, że utwierdza ludzi w przekonaniu, że w sumie to dwie podobne sytuacje i podobni zawodnicy - a to krzywdzące dla Francuza. No ale może faktycznie tak by było, nawet bym się nie zdziwił, kibic w końcu to istota prosta.

"Skoro Messi uważa, że Neymar z całym jego bagażem wspomnień z Barcelony pomoże obecnej drużynie, to jaki argument jest ważniejszy?" - nie wiem, nikt nikogo nie przekona jaki argument jest mniej lub bardziej ważny. Warto pamiętać, gdy się używa argumentu z autorytetu o dwóch sprawach - po pierwsze, często mamy do czynienia zwyczajnie z kolegą/przyjacielem Neymara - Messi, Iniesta, Xavi. Po drugie, niektóre osoby mogą mieć interes w tym, żeby nie wzbudzać kontrowersji - jak Puyol czy Iniesta (chociaż równie dobrze mogą to robić z kurtuazji), którzy w zasadzie mówią "niech klub robi co uważa, Neymar to świetny piłkarz". No i warto też pamiętać, że piłkarz, niezależnie jaki, nie jest odpowiedzialny za transfery.

"Jednak pozostaje dla mnie jasne, że przy całym spektrum swoich obecnych problemów Barcelona z Neymarem byłaby piłkarsko silniejsza od Barcelony bez Neymara." - pewnie że byłaby piłkarsko silniejsza. Strzelalibyśmy więcej bramek. Ba, może nawet miałby kto wziąć na siebie ciężar gry w przypadku nieobecności Messiego. Nic by to jednak nie zmieniło w kwestii innych problemów. Mówiąc inaczej, jak się ma problemy z silnikiem, to się go naprawia a nie podnosi się w nim moc z nadzieją, że dojedziemy szybciej do mety to może innych problemów nikt nie zauważy. Trzy bramkowa przewaga w pierwszym meczu powinna zamknąć dwumecz. 138 bramek w sezonie to jest wciąż bardzo wysoki wynik.

"Neymar zna zespół, taktykę, rytm gry, schematy i całą resztę. To mocne argumenty piłkarskie. Ze względu na powagę obecnej sytuacji FC Barcelony wszystkie inne bledną.
" - jak rozumiem powaga obecnej sytuacji polega na tym, że kompromitujemy się w LM. Czego nie rozumiem, to to, jak jeden transfer ma tę sytuację odmienić, bo jak zaznaczyłem, wbrew temu co autor tekstu pisze, problemem nie jest to, że nie ma kto strzelać bramek. Tak można napisać zawsze gdy się przegra i zawsze będzie to prawdą (w końcu gdybyśmy strzelili więcej, to byśmy wygrali, czyż nie?), w naszej sytuacji jednak to prawda niewiele znacząca. Gdy przegrywaliśmy w dwumeczu 7-0, to z pewnością strzelanie bramek stanowiło problem. Czy główny? Moim zdaniem nie. Wracając, piłka nożna to nie jest matematyka, że weźmiesz 11 najsilniejszych piłkarzy na każdą pozycję i nie będziesz się mógł odgonić od trypletów. Jak to się dzieje że piłkarze w rewanżu z Liverpoolem stali i patrzyli się, jak trud całego roku się sypie, wiedząc że zawiedli i siebie i kibiców i myśląc już tylko o końcowym gwizdku? Przecież to tuzy futbolu, legendy Barcelony i nie tylko. Dlaczego te mecze tak wyglądały? Dlaczego kibic w pewnym momencie czuł, że już przegraliśmy? To są ważne pytania, bo za odpowiedziami na nie kryją się wielkie, od dawna pielęgnowane i ukrywane problemy. Jeśli na nie nie odpowiemy, to ewentualne zwycięstwo w LM będzie tymczasową zasłoną dymną. A nie odpowiemy, jeśli kibic uwierzy, że problemem Barcelony jest to, że nie ma komu strzelać bramek. Bardzo znamiennym jest, że odpadaliśmy z Romą i trapionym kontuzjami Liverpoolem. A to wszystko zakładając, że Neymar w Barcelonie będzie unikał kontuzji - co patrząc na jego historię wydaje się bardzo odważnym założeniem, ale co jest już całkowicie innym problemem, którego jednak nie sposób pominąć przy rozważaniu transferu.

Neymar jest zbędny mamy Fati pokazał że umie grać

Przydałby się i każdy to wie, nawet przeciwnicy transferu w głębi duszy wiedzą że na koniec dnia głupi, butny i kontrowersyjny Neymar da Silva Santos Júnior przyniesie nam trofea...

To że klub ma problemy z LM to wiemy ale czy Neymar to rozwiąże?

W końcu ktoś z trzeźwym spojrzeniem na sytuację, potrafiący oddzielić sympatię od biznesu jakim jest obecnie piłka

W skrócie trzeba kupić Neymara bo:
- Real wygrał 4w5
- Kij z kosztami, Messi>Klub
- Naprawdę, to jednak nie jest tak dobrze z tymi wychowankami.
- Trzeba patrzeć na najbliższe lata(końcówka Leo), żadne długoterminowe wizje
- Kij z nazwą stadionu, w sumie te wartości już się nie liczą
- Kij z tymi pensjami. Okazuje się, że piłkarze Barcelony nie grają dla niej tylko z miłości. Leo kiedy nowa umowa?
- Trzeba wybaczać, czyli Barcelona znowu będzie więcej niż klubem

Świetny tekst, poparty cytatami ważnych dla naszego klubu ludzi. Zdecydowanie bliższy mi punkt widzenia niż poprzedni artykuł o negatywnym wydźwięku w kwestii możliwego powrotu Neymara autorstwa redaktora ściah.
Sorry @ściah ale mam nadziej że ten transfer doczeka finalizacji i bedziemy sie cieszyć i przecierać oczy ze zdumienia co ta perełka jeszcze na boisku potrafi.

No to witam Karola ciepło a teraz o Neymarze...
W artykule jest mowa o urażonej dumie klubu i ewentualnym przyznaniu się piłkarza do błędu.
Wydaje mi się że skoro o niego zabiegamy to w tym momencie dumę odkładamy do kąta a i sam Neymar zgłaszając ponowny akces do gry w naszym klubie zrozumiał swój błąd
i posypując głowę popiołem prosi o wybaczenie.

"Lista upokorzeń z ostatnich edycji rozpoczęta rewanżem z Atlético wiosną 2016."

No nie wiem czy to takie wielkie upokorzenie.

Przydalby sie mi Lexus LS bo jest calkiem dobrym samochodem ale czy jest mi on niezbedny i czy warto wydawac gore pieniedzy jak w moim garazu sa inne dobre samochody?

ciagle przekonanie ze kupujemy Neymara-pilkarza jest urocze. To tak jak juz pisalem wezmy Balo na zastepce Suareza bo..calkiem ok z niego grajek:)

Całkiem niezłym piłkarzem, tytuł jakby o Brożku pisali xd

Dokladnie Griezmana tez po filmie nikt nie chcial a teraz kazdy szaleje I zapomniane mu zostalo jak manipulowal nami.. z Neymarem bdz to samo gdy przyjda efekty w postaci bramek I pucharow czy to za Lige czy Lige mistrzow to kazdy zapomni o tym jak skrzywdzil Barce

Artykuł Marcina bardziej przypadł m do gustu...

Karol wraca na nasz portal! Powitajcie go ciepło - pochwałami lub konstruktywną krytyką. :)

Bardzo fajnie napisany artykuł. Może komuś to coś da do myślenia. :)