Oficjalnie: Neto przeszedł operację, czeka go około 6-8 tygodni przerwy w grze

Dariusz Maruszczak

13 sierpnia 2019, 13:51

FCBarcelona.cat

7 komentarzy

Jak poinformowała FC Barcelona na swojej oficjalnej stronie internetowej, operacja Neto zakończyła się pomyślnie. Brazylijczyk będzie jednak poza grą przez około 6-8 tygodni.

Neto na jednym z treningów w Stanach Zjednoczonych złamał kość łódeczkowatą lewego nadgarstka. Konieczna okazała się operacja. Zabieg przeprowadził dziś doktor Xavi Mir w otoczeniu klubowych lekarzy. Wstępne prognozy mówiło o 5 tygodniach absencji Neto, ale klub poinformował, że Brazylijczyk może być poza grą nawet przez 6-8 tygodni. Tym samym z pewnością nie będzie do dyspozycji trenera w meczach z Athletikiem, Betisem, Osasuną, Valencią i Granadą.

Neto pechowo rozpoczyna więc swoją karierę w Barcelonie. 30-latek został kupiony za 26 milionów euro + 9 milionów zmiennych z Valencii, a jego oficjalna prezentacja odbyła się 9 lipca. Brazylijczyk wziął udział w obu letnich podróżach katalońskiego klubu do Japonii i Stanów Zjednoczonych. Bardzo dobrze spisał się zwłaszcza w pierwszym meczu z Napoli, w którym popisał się kilkoma świetnymi interwencjami. Absencja Neto oznacza, że w najbliższych tygodniach zmiennikiem Marca-André ter Stegena będzie musiał zostać Iñaki Peña, który do tej pory nie zadebiutował jeszcze w barwach Blaugrany.

Neto
Neto
  • Typ kontuzji: Złamanie kości łódeczkowatej lewego nadgarstka
  • Data odniesienia kontuzji: 11.08.2019
  • Przewidywany czas powrotu: za 6-8 tygodni

Kontuzja

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

A ja przy identycznej kontuzji 3 miesiące w gipsie :/

@Ferenc ja 6 tygodni ale to jedno z gorszych złamań jakie mozna mieć,slabo sie goi ta kostka,a wszystko juz dobrze?zrosła Ci sie dobrze ta kosc?

@rafalnac87 jeszcze się okaże. To dopiero drugi miesiąc, jeszcze jeden przede mną. Mam nadzieję że operować nie będzie trzeba.

@Ferenc
Ja po operacji kości łódeczkowatej długo dochodziłem do siebie, mozolny był proces rehabilitacji, gdzie trzeba było uczyć się ruszania nadgarstkiem i dłonią przez kilka tygodni. Łącznie było to 5 miesięcy, różnica taka, że mój problem to nie złamanie lecz martwica tej kości i trzeba było doprowadzić do niej nowe naczynia aby ją odżywić.

@Ferenc
Ja akurat miałem złamanie kości śródręcza, ale tu nie tyle chodzi o zrost kości co o konieczność unieruchomienia całej ręki (sąsiednich stawów) na czas jak to się zrasta, tak co najmniej 4-5 tygodni. Po takim czasie unieruchomienia, jak się to zdejmie, łapa lata we wszystkie strony, mięśnie nie trzymają - masakra.
Jak chce się szybko wrócić do pełnej sprawności to najlepiej dać się zoperować, wtedy kości są zespalane śrubami/ płytkami i nie trzeba trzymać tego w unieruchomieniu, a jeśli nawet to znacznie krócej.
« Powrót do wszystkich komentarzy