W barcelońskich okoliczno-ściah: Nadzieja i rozpacz

Marcin Poreda

7 sierpnia 2019, 15:01

266 komentarzy

Przez wiele tygodni miałem nadzieję, że nie będę musiał pisać tekstu na temat, na który właśnie piszę. Piłka nożna jest jednak okrutna i okrutni są decydenci piłkarscy. Przez dłuższy okres mogą mamić kibiców zapewnieniami o jednoznacznej treści, które tak naprawdę są kłamstwami i dyplomatycznymi zabiegami negocjacyjnymi. Kiedy zaś czas odpowiednio dojrzeje, sytuacja i retoryka obraca się o 180 stopni w stosunku do poprzedniej, czyniąc jednym radość, a drugim sromotę. No cóż, ja należę raczej do tej drugiej grupy.

Powrót Neymara

Nie będę owijał w bawełnę. Perspektywa powrotu Brazylijczyka jest dla mnie niczym myślenie o poranku 1 stycznia po rekordowo suto zakrapianej imprezie sylwestrowej. Ból głowy, niesmak w ustach, myśli w stylu "Po co było szaleć tak?". Generalnie żadnych pozytywów. Jeszcze kilka lat temu Neymar tylnymi drzwiami odszedł z Camp Nou, pokazując środkowy palec kibicom i klubowi, a na odchodne wyrzucił członkostwo socio i wytoczył proces o zaległe, w jego mniemaniu, pieniądze. Zarząd nie był przygotowany na taką okoliczność i później w panice kupił nastoletniego amatora (profesjonalista nie strajkuje dwa okienka z rzędu, żeby wymusić odejście z klubu) za horrendalną sumę. To tak z grubsza dokonania idola Brazylijczyków sprzed dwóch lat - oczywiście wszystko w imię rozwoju i nowych wyzwań - uroczo.

Nie chcę się jednak narażać zwolennikom miłosierdzia bez granic, których retoryka jest, zachowując oczywiście wszelkie proporcje, podobna do ekspertów tłumaczących pedofilskie zbrodnie trudnym dzieciństwem zbrodniarzy. Wszak też oni mogą i powinni dostąpić wybaczenia. Ok, jestem już w pełni poważny. To, co było kiedyś, nie powinno być w żadnym wypadku elementem piętnowania Neymara obecnie. Zgadzam się z tym, że każdy może popełnić błąd i nie powinno się go skreślać. W związku z tym już dawno temu nie mam mu za złe atmosfery jego odejścia z klubu - nie ma co oglądać się na przeszłość. Co się stało, to się nie odstanie. Warto jednak w tym momencie rozróżniać dwie rzeczy: wybaczenie czynów dokonanych w przeszłości i wyciągnięcie wniosków z przeszłych czynów na przyszłość. Skupmy się więc na argumentacji merytorycznej, dlaczego Neymar nie powinien trafić ponownie na Camp Nou.

Zdrowie

Neymar nigdy nie był okazem zdrowia. Do tej pory, licząc dekadę jego gry w piłkę, doznał w sumie 22 urazów, które eliminowały go z gry na minimum jedno spotkanie. Powody były różne. Od konieczności zwykłego odpoczynku (trzy przypadki), po kontuzje mięśniowe i stawowe. Liczba dni, które Neymar spędził na zwolnieniu lekarskim, to 434, z czego w ciągu ostatnich dwóch sezonów w Paryżu wyniosła ona 287. Wprawny matematyk z podstawówki będzie w stanie obliczyć, że ostatnie dwa lata życia Brazylijczyka zawierają w sobie ponad 66% wszystkich opuszczonych w karierze dni. Jest więc coraz gorzej. Z każdym kolejnym sezonem pojawiają się kolejne problemy z jego stopą i trudno mieć nadzieję, że nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, chłopak zostanie permanentnie uzdrowiony. Moim zdaniem wszystko zmierza w kierunku coraz większych problemów w tej kwestii. Kupno takiego piłkarza to ogromne ryzyko.

Charakter

Dwudziestosiedmiolatek to już w pełni ukształtowany człowiek - nie zmieni się. Przez te dwa lata pobytu Neymara w PSG mogliśmy dowiedzieć się o kilku wybrykach, a warto pamiętać też o jego zachowaniu pod koniec kariery w Barcelonie. Mam tu na myśli bójkę z Semedo, który walczył z Brazyliczykiem o piłkę. Jak zwykle za ostro, wszak niektórych nie można dotknąć. Dalej można wymienić standardowe wyloty na urodziny siostry, zbyt późne powroty z urlopu, agresywne zachowania w stosunku do rywali z Ligue 1 oraz nawet samych kibiców, czy choćby kłótnie z Cavanim o karny.

Neymar nie jest aniołkiem. Posiada zasób bardzo irytujących cech - symuluje faule, przejaskrawia reakcje na zdarzenia boiskowe, próbuje sam wymierzać sprawiedliwość. Z drugiej strony nie nadrabia tego walecznością, poświęceniem i liderowaniem w najważniejszych momentach. W PSG do tej pory zawodził. Najważniejsze jednak zostawiłem na koniec. Jeśli Neymar w 2017 roku odszedł z Barcelony, traktując ją bardzo brzydko, to dlaczego nie założyć, że po ponownym przyjściu na Camp Nou za parę lat nie postąpi podobnie? Dembélé dwa razy strajkował - Borussia wiedziała, na co się pisze. Valverde skompromitował się z Romą - Bartomeu wiedział, że sytuacja może się powtórzyć. Neymar odchodzi z klubu bez zapowiedzi i wraca po dwóch latach - historia może zatoczyć koło, kiedy Brazylijczyk znów poczuje "chęć nowych wyzwań". Czy warto podejmować ryzyko? Tylko w przypadku, jeśli zarząd będzie miał gwarancję, że na nim zarobi, bo Neymar nie jest culé. To najemnik pełną gębą i tak należy go traktować.

Finanse

Nie znam się na pieniądzach. Choć dbam o swoje, to nie czuję się w tej materii zbyt mocny. Dlatego nie zamierzam zrobić z tego punktu mojego sztandarowego argumentu. Mimo wszystko dodawać jakoś tam potrafię. Skoro klub już w zeszłym sezonie miał problemy z procentową liczbą wynagrodzeń w stosunku do przychodu (ok. 66%), to jak ma się kształtować sytuacja po transferach de Jonga, Griezmanna i jeszcze potencjalnie Neymara? Zgodnie z doniesieniami pierwszy może zarabiać od 5 do 10 mln euro rocznie, a drugi około 17 mln. Przyjście Neymara to bez wątpienia pozostawienie jego pensji na obecnym poziomie - 35 mln euro. Nawet patrząc na odejścia z klubu, które do tej pory miały miejsce, to i tak budżet może być obciążony dodatkowymi  62 mln euro rocznie. Zakładając przychód na poziomie okolo 1 mld euro, to wzrost o ponad 6%. Barcelona po sprowadzeniu Neymara może więc przeznaczać w tym sezonie na pensje ponad 70% ogólnych przychodów, a nie wspomniałem jeszcze nic o pieniądzach wydanych na sprowadzenie de Jonga i Griezmanna! Nawet jeśli Brazyliczyk będzie wypożyczony z obowiązkowym wykupem, to klub i tak będzie musiał zapłacić za niego ogromną kwotę (na pewno ponad 100 mln euro) w przyszłym sezonie. Tylko to już nie będzie problem obecnego zarządku. Może w tym tkwi haczyk? To wszystko nie wygląda zbyt optymistycznie.

Przydatność na boisku

Nie będę tutaj owijał w bawełnę. Jeśli odrzucimy wszystkie poprzednie aspekty i skupimy się tylko na umiejętnościach czysto piłkarskich, to Neymar jest piłkarzem bezkonkurencyjnym na piłkarskim rynku. Messi to osobna półka dla każdego i nikt nie ma do niego podjazdu, natomiast Neymar jest zaraz po nim. Ogromna wizja gry, świetne kluczowe podanie, kapitalny drybling i przyzwoita skuteczność. Do tego duża inteligencja, umiejętność pracy w pressingu i defensywie. Nie muszę reklamować jego klasy. Brazylijczyk jako zawodnik biegający po boisku to marzenie każdego normalnego trenera.

Podsumowując widzimy, że Neymar-piłkarz powinien trafić ponownie do Barcelony. Niestety nie ma takiej osoby jak Neymar-piłkarz. Jest Neymar-człowiek. Osoba z ogromnymi umiejętnościami piłkarskimi, kiepskim zdrowiem, dużymi wymaganiami finansowymi i wątpliwym charakterem, który może prędzej czy później odbić się na klubie. To właśnie dlatego nie chcę Brazylijczyka w Barcelonie - zbyt wiele czynników składowych Neymara-człowieka dyskwalifikuje go jako wskazane wzmocnienie.

No i nie lubię go, ale to totalny margines - starałem się być obiektywny. Dajcie znać, czy mi wyszło.

Coutinho i Rakitić

Na koniec parę słów o dwóch piłkarzach, którzy podobnie jak Neymar nie powinni w przyszłym sezonie grać w bordowo-granatowych barwach. Pierwszym z nich jest Coutinho. Piłkarz kupiony przez Bartomeu nieprzemyślanie, niepasujący do taktyki i stylu gry, o czym wypowiadało się wielu eksperów - choćby Juergen Klopp. Początek nie był w jego wykonaniu najgorszy, głównie ze względu na poruszanie się w innym systemie zaproponowanym przez Valverde. Niestety Brazylijczyk w 4-3-3 nie istnieje. Do środka pomocy jest za mało wytrzymały i brakuje mu intensywności. Na skrzydło jest za wolny i za mało przebojowy - patowa sytuacja. Dlatego jego wypożyczenie do Tottenhamu, o którym coraz głośniej, może wyjść wszystkim na dobre. Klub zostanie zwolniony z jego pensji oraz zarobi dodatkową sumkę, a sam Coutinho będzie mógł odbudować się w Anglii i wrócić do Barcelony, która podejmie w jego sprawie najlepszą decyzję. Win - win.

Ivan jest graczem, którego bardzo szanuję - za profesjonalizm, pracowitość, charakter i wkład w zespół. Nigdy nie narzekał, zawsze robił swoje. Lubię go. Jedocześnie coraz wyraźniej widać jego ograniczenia w aspekcie szybkości gry, poruszania się po boisku, chęci do podejmowania ryzyka. Wydaje się, że klubowi nie jest już potrzebny zawodnik o jego profilu. Przyszedł de Jong, w rezerwie jest Puig, a Arthur, miejmy nadzieję, będzie robił postępy. Do tego Sergi Roberto może wrócić do drugiej linii. Na ich tle Rakitić wygląda niczym film puszczany na spowolnieniu - pewnych ograniczeń nie będzie w stanie przeskoczyć. Jeśli drużyna chce zyskać nową jakość i powrócić do piękniejszego stylu, to pomimo sympatii do Chorwata uważam że powinien on odejść. W przeciwieństwie do sytuacji Coutinho nie ma odnośnie do Ivana niczego konkretnego, ale jego odejście mogłoby wyjść na dobrze wszystkim - zwłaszcza culés, którzy radykalnie podchodzą do problematyki stylu gry. Osobiście jednak uważam, że nie stanie się to w tym sezonie. Valverde będzie próbował zatrzymać Rakiticia, nie stanowi on dużego obciążenia dla budżetu i jego zdrowie pozwala sądzić, że może być przydatny w sytuacjach kryzysowych. Czas pokaże. To lato może być jeszcze gorętsze, niż jest do tej pory.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Usunięcie fotki to rozwiązanie wszelkich problemów z tym tekstem?
Chcesz się bawić w dziennikarza? - zostaw emocje i uprzedzenia w domu, pisz obiektywnie, pozostawiając możliwość oceny zdarzeń czytelnikom.

Zgadzam się z głównymi tezami tego artykułu.

proponuje ściah out z tej strony

Co najwyżej Ney'a możemy wziąść na wypożyczenie do nas za połowę pensji :)

szacun Za artykuł, za dobór zdjęcia w nim jeszcze większy. Sam bym tego lepiej nie narysował :)

A Neymar nie miał czasem zgodzić się na obniżenie pensji? Co do reszty się zgadzam.

Popieram w zasadzie wszystko w 100%!

Brawo, w samo sedno! Neymar został wyjaśniony. Piłkarz może i genialny, jednak to zwykły prostak i dla takich jak on nie powinno być miejsca w Barcelonie.

Jakbym czytał własne myśli. Niestety nasz zarząd myśli inaczej. Dla nich honor i hasło więcej niż klub nie ma znaczenia.

P. S. Lubię grać w fife. Więc tam będę miał tylko neymara-piłkarza ;)

Nie ma co tracić czasu na czytanie...

Po wejściu na stronę i zobaczeniu obrazka na wyróżnionych artykułach przez chwilę zastanowiłem się czy to nie jest jakaś inna strona i może pomyliłem adres, przecież to wygląda śmiesznie. A ten argument o pedofilii tak głupi, tak niepasujący do tematu a przy okazji tak bardzo tendencyjny.

Klub musiałby upaść na głowę żeby kupić tego falszywca stracił bym szacunek do tego klubu sorry ale w Barcelonie niechcemy dwulicowych zaklamanych sku.......

Pierwszy raz czytam artykuł z tej serii (wróć - kawałek początku artykułu) i więcej tego nie zrobię.
konto usunięte

Poziom coniektórych artykułów tutaj spadł. Dziennikarstwo ma być jak najbardziej obiektywne, a coś słabo wyszło. Jeszcze te porównanie do pedofili już przesada. I to zdjęcie jak spojrzałem to myślałem że to jakiś żart, bo to wygląda jakby jakieś dziecko z podstawówki je wstawiło. Na drugi raz niech redakcja będzie bardziej ostrożna, co pozwala wstawiać, bo tutaj poziom artykułów był zawsze bardzo wysoki, ale jak mówiłem ostatnio coś się zepsuło, bo również czasem potraficie dać jakiś mocno clickbaitowy tytuł jak na jakimś Pudelku...

@ściah Co jak co ale avek dobrałeś idealnie :D Ostatnio każdy twój artykuł wzbudza takie kontrowersje że Pan Janusz Tracz w najlepszych intrygach mógłby patrzeć z zazdrością, osobiście w wielu elementach się nie zgadzamy a w wielu i owszem i o to chodzi, tak trzymać

Absurdalne zdjęcie i artykuł który wygląda jak jakaś bardzo przeciętna rozprawka z gimnazjum. Nacechowany emocjonalnie tak bardzo że ciężko się to czyta, zestawienie pracownika zmieniającego zakład pracy do pedofila jest niesmaczne, nieśmieszne nawet jak na 12 latka twierdzącego że jakis klub z za granicy to jego życie. Ta strona sprawia bardzo dobre wrażenie, wygląda bardzo profesjonalnie, bez watpienia najlepsza strona kibicowska w Polsce. Po co tak psuć sobie opinię

Ta seria "W barcelońskich okoliczno-ściah" powoli staje się moją ulubioną. Porusza ważne dla wszystkich cules tematy, więc wiadomo, że tego rodzaju artykuły będą dzielić czytelników. Ale to właśnie jest super - każdy ma inne zdanie, każdy ma inne argumenty popierające to zdanie, a akurat ściah ma takie narzędzia, a nie inne, żeby się tym dzielić. Dopóki będziemy zachowywać wzajemny szacunek, nie widzę problemu w przekonywaniu siebie nazwajem. Ja tam propsuję, czekam na więcej, a w kwestii Neymara - ciężko się nie zgodzić z faktami. Mi jest obojętne czy przyjdzie, gdybym musiał się określić, to wolałbym nie, ale jak się tu znajdzie, to spoko będzie popatrzeć na parę tricków na boisku. Natomiast z pewnością wymienione w artykule obawy są na mojej liście wątpliwości.

Niektórzy z obecnych na tym forum musza zrozumiec jedna rzecz. Liczy sie przede wszystkim KLUB, a nie to czy to jest topowy pilkarz. To jak z nim postapil (bez roznicy jaki byl zarzad) jest nie do zaakceptowania i przebaczenia. Polowa tu obecnych smieje sie/cisnie po pilkarzach ktorzy wymuszaja transfery, ale jesli pilkarz ma przejść do Barcy to wszystko ok, zapominajac ze u nas moze zrobic tendla sam numer. Drzwi dla tego goscia za caly cyrk, pozwy powinny byc zamkniete na zawsze, bo za rok mogłaby byc powtorka z rozrywki. Ten KLUB istnieje ponad 100lat i przewinelo sie wiele wspanialych pilkarzy, tak bylo dawniej, jest i bedzie. Nie mozemy tracic tozsamosci dla poszczegolnych jednostek.

Ney chce do Barcelony ,ale negocjuje też z Realem Madryt.Przedsiębiorczy z niego chłopak.

Podejrzewam ze duza czesc krytykow (braku) stylu Valverde po cichu liczy ze Neymar przyjdzie. Wszystko z nadzieja ze 2015r wroci.
Swoja droga mam wrazenie ze Valverde moglby osiagnac duzo wiecej niz Enrique od 2014r. MSN to byli pilkarze ktorzy razem potrafili przejsc kazda obrone i koledzy nim niemal nie byli pptrzebni

Droga administracjo! Zgłaszam błąd na stronie. Zamiast kliknąć "Zbanuj i usuń komentarz" na La Rambli kliknęliście niechcący "Wrzuć na główną jako artykuł". Pozdrawiam!

Bardzo dobry artykuł, w końcu ktoś napisał jak jest.

Zalogowałem się pierwszy raz od chyba pięciu lat, żeby skomentować ten felieton(choć nieco w odniesieniu i do poprzednich).
Podpisuję się rakami i nogami pod każdym słowem!
W sprawie Rakiticia dodałbym jeszcze, że to jest pewnie ostatni moment kiedy można zarobić na nim sensowne pieniądze. Tu znów widać, że Floro lepiej handluje, bo stara się opchnąć sensownie Modricia-póki może. W przypadku obu panów z Bałkanów warto zwrócić uwagę, że obaj są sporowcami spełnionymi. A to w dziewięćdziesięciu procentach przypadków oznacza drogę w jedną stronę.
Polecam przy okazji nie przejmować się tymi krytycznymi głosami - dziś zwolennikami Neymara, mogą pozostawać chyba jedynie małoletni fani piłki nożnej na youtubie. Podobne mam odczucia co do formy-wreszcie trochę subiektywnej analizy, sensownie krytycznej, zamiast lukrowanej pseudo-obiektywnej propagandy, że w Barcelonie zawsze wszystko cudownie i najlepiej. Tu też chyba trzeba dorosnąć do trzeźwego spojrzenia.
I na koniec: styl! Bardzo fajny, luźny, przyjemnie się czyta.
Dzięki i czekam na kolejne odsłony! ;)

Zgadzam sie z peetwithbarca za wielka kase kupilibysmy znacznie lepszego zawodnika

Moim zdaniem Neymar nie przyjdzie,, choćby sam zarząd tego chciał. PSG będzie na siłę szukać innego nabywcy niż Barca, Madryt się uprze i przedstawi Brazylijczykowi "ofertę nie do odrzucenia" i najemnik się skusi.
Jeśli plotki się potwierdzą i Coutinho odejdzie, to błędem była sprzedaż Malcoma. 22 lata, młody, jeszcze mógł się rozwinąć, nie miał złego sezonu u nas patrząc na to, że 3/4 spotkań wchodził z ławki. Zarząd nie myśli. Bartomeu robi jakieś ruchy żeby pokazać, że coś robi, ale zero myślenia. O ile Junior Firpo i de Jong na "+", o tyle sprowadzenie Griezmanna i sprzedaż Malcoma na "-". Griezmann wcale nie jest taki młody, 28 lat, nawet rok starszy od Coutinho, a za taką kasę mielibyśmy kogoś młodszego i bardziej pasującego do stylu Barcy.

Jak będziecie się umawiać na piwo, dajcie znać :-)

Rzeczowy artykuł. Trudno wymagać, żeby autor artykułu nie miał swojego zdania na temat o którym pisze. Może kiedyś artykuły będą pisać roboty ale pewnie też można będzie się przyczepić, że nie są obiektywne. Autor uzasadnił swoją opinię i można się z nią zgadzać lub nie ale wypisywanie takich opinii jak niektórzy, niepotrafiący wyrazić swoich odczuć bez obrażania kogoś, jest nie na miejscu.
Ps. Zgadzam się w większości z wnioskami zawartymi w artykule. Co do Coutinho, jeżeli byłaby możliwość wypożyczenia go na jeden sezon, jestem za. Jeżeli nie, to zostawiłbym go jeszcze na sezon. Pozdrawiam wszystkich kibiców naszej wspaniałej drużyny.

Panie Marcinie kolejny raz muszę pochwalić Pana za świetny artykuł. Absolutnie zgadzam się ze wszystkim co Pan napisał. Po prostu w punkt.
Komentarz usunięty przez użytkownika

To jest ostatni artykuł który przeczytałem od pana okolicznego

Kolejny już raz autor potwierdza że bardzo nie lubi Neymara

W Sporcie jest napisane że Coutinho odrzucił ofertę Spurs-to oznacza że Neymarowi raczej bliżej gdzie indziej

Slaby artykul. Jesli ktos chce pisac swoje opinie to zapraszam na la ramble.

"Nie chcę się jednak narażać zwolennikom miłosierdzia bez granic, których retoryka jest, zachowując oczywiście wszelkie proporcje, podobna do ekspertów tłumaczących pedofilskie zbrodnie trudnym dzieciństwem zbrodniarzy:)" i juz wiem ze albo miałes trudne dziecinstwo albo co gorsza byłes ofiara osoby z trudnego dziecinstwa:) bez urazy to taka diagnoza na szybko

Mi się taka luźna forma sciaha podob. Mam nadzieję że będzie więcej tego typu tekstów.

Wy potrzebujecie grafika? Bo ten "X" jest o trzy pixele za bardzo w prawo.

tekst kompromitująco słaby,a Neymara trzeba wziąść,bo inaczej zrobi to Real

Argument przydatność na boisku i wszystko jasne.Napiszę szczerze że jak grał w Barcelonie to nie lubiłem go.Nie lubiłem go głównie jako człowieka bo każdego gracza FCB szanuję.Ale jak odszedł z Barcelony to zacząłem za nim tęsknić,za tą jego magią na boisku-Neymar wracaj!

Co za (...) pisał ten artykuł?
I to na głównej stronie jestem w szoku że udostępniacie takie materiały !!!

Wyśmienity artykuł! Zgadzam się z każdym zdaniem!! Neymar potraktował Barce jak klubik z prowincji i skusil się na petrodolary a Ivan młodszy nie będzie i porusza się jak wóz z węglem!

Ostra opinia, aczkolwiek z większością bym się zgodził.

Jego odejście zabolało mnie bardzo bo byłem jego wielkim fanem i nadal jestem. Marzyłem o jego powrocie odkąd tylko odszedł, bo każdy wiedział, że popełnił błąd i teraz sobie to uzmysłowił. Mnie nie obchodzi charakter zawodników i ich życie prywatne. Dla mnie liczy sie tylko to, co prezentują na boisku a Ney, gdy grał w bordowo-granatowej koszulce prezentował najwyższą klase. Gdy wróci nadal tak będzie. Moim zdaniem jest potrzebny aby Barca wygrała LM, bo potrzeba kogoś, kto przejmie dowództwo, gdy Messiemu i innym nie będzie szło (np na Anfield brakowało kogoś takiego jak Neymar). Kontuzje? Ma je każdy, to część futbolu, gdy grał w Barcelonie nie miał ich zbyt wiele. Charakter? W Paryżu Ney nie był szczęśliwy, więc mu odwalało, jestem pewny, że w Barcelonie okrzepnie, bo będzie wiedział, że Klub dał mu kolejną szanse, której już nie może spieprzyć. Jedynym minusem jego powrotu jest budżet płacowy, który zostanie bardzo nadwyrężony. Ney musiałby znacznie zejść z pensji, do tego przynajmniej 2 kluczowych zawodników musiałoby odejść. Nie wiem czy to możliwe, ale zarząd pewnie wie co robić. Reasumując bardzo bym chciał jego powrotu ale w to nie wierze. Moim zdaniem więcej zakupów w tym okienku już nie będzie i licze jeszcze na odejście Rafy, dla jego dobra

A co tam, brac Neymara nie moja kasa. Jak jeszcze cos maja w kieszeni to Pogbe podebrac smietankowym i ogien. Po dwoch miesiacach sie pewnie wszyscy pozabijaja, bo kazdy bedzie chcial grac w pierwszym skladzie, a w samym napadzie jest 6 zawodnikow na 3 miejsca.

Tym razem to już jest zwykły bełkot i chęć zaistnienia.
Argument o pedofilii przekroczył granice dobrego smaku.

Moim zdaniem szkoda kasy na tego Pana. Był kiedyś gwiazda trafił do Barcy by być kimś. Ale uznał że kasa ważniejsza. Śmieją się z niego wszyscy. Bo sam nie wie czego chce. Dla mnie Neymar to zero z faveli które udaje że jest gwiazdą. A jest kompletnym z...... m

Jak bedzie gole stezelal jesli trafi do Barcy to napiszesz artykul oj jaki on wspanialy he he. Kazdy ma prawo do swego zdania ty wyraziles swoje w arty.

Rozumiem, że ten ortograf w tytule to jakiś specjalny trik artystyczny? Bo jest kłujący w oczy i denny...

"Nie chcę się jednak narażać zwolennikom miłosierdzia bez granic, których retoryka jest, zachowując oczywiście wszelkie proporcje, podobna do ekspertów tłumaczących pedofilskie zbrodnie trudnym dzieciństwem zbrodniarzy. Wszak też oni mogą i powinni dostąpić wybaczenia. Ok, jestem już w pełni poważny."

Tak śmieszne i trafne, że skończyłem czytać. Ten cykl kandyduje do najgorszych jakie były na tej stronie odkąd pamiętam.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Nie potrafi być liderem? Widzę że nie oglądałeś meczów Barcy... Choćby przykład z PSG z tego co pamiętam Messi był tam tylko statystą i to 6-1 zawdzięczamy tylko jemu. Od razu widać że Go nie lubisz i nie jesteś obiektywny dlatego nie powinieneś się wypowiadać na jego temat... I te żałosne porównania... Tragedia

Szkoda, że ten tekst jest mocno subiektywny

Bartomeu, czytaj co ściah pisze bo mądrze prawi.

1. Porównywanie powtórnego zakontraktowania piłkarza do tłumaczenia pedofilii? Grubo.
2. Neymar nie nadrabiał walecznością? A remontadę z PSG pamiętamy? W PSG być może, u nas nigdy waleczności mu nie brakowało.
3. Kontuzje nie spotykały go aż tak często w Barcelonie, może część z nich w PSG była naginana jak ostatnie przeboje podczas presezonu.

Ogółem fajny język i przyjemnie się to czyta, ale pierwszy raz aż tyloma rzeczami zraził mnie ten felieton(?).

Usuńcie to lepiej że strony , żenada.

Drogi Marcinie, sytuację Neymara oceniłeś moim zdaniem dosyć obiektywnie, zapmniałeś jednak o jednym aspekcie - nieważne, ze nie chcesz jego powrotu, bo na ten moment i tak nie ma dla niego miejsca w zespole. Co do Coutinho, zarówno wytrzymałość, jak i intensywność można wytrenować. Technicznie jest on moim zdaniem drugim najlepszym zawodnikiem w Barcelonie, po Messim. Nie chodzi mi tylko o technikę gry w piłkę, ale nawet o technikę biegu (doceni to każdy, kto choć trochę zna się na tej dziedzinie). Jest on świetnym piłkarzem, a miejsce do takiego jest w świetnym zespole, jak FCB. To, czy zacznie grać na odpowiednim poziomie nie jest zależne tylko od niego, ale też od wielu innych czynników. Należy pamiętać, ze Messi nie jest już najmłodszy, a na ten moment to on kreuje większość akcji. Kiedy jego rola zostanie ograniczona (tak jak u Pepa - będzie miał przypisane konkretne zadania, a nie tzw. Wolną pozycję) Cou może być tym, który wpasuje się idealnie w system. Na koniec, zgadzam się w 100% z oceną Rakiticia, ale wątpię, by ktokolwiek z zarządu fcb czytał ten post, wiec to, co tutaj piszemy stety lub niestety nie ma siły sprawczej,
Z poważaniem

Ps. Cruyff w grobie by się przewrócił jak by go z powrotem ściągnęli

Neymar jest skończony i na zawsze pozostanie junior

"27-latek to w pełni ukształtowany człowiek"-bzdura totalna,człowiek uczy się całe życie i różne wydarzenia kształtują jego osobowość na przestrzeni lat.
"Neymar nie jest liderem w ważnych momentach"-ktoś tu ma słabą pamięć,a kto brał na siebie zespół gdy Messi był kontuzjowany,kto był architektem zwyciestwa 4:0 z RM,kogo wola walki dała nam historyczne zwycięstwo z PSG?
Ktoś tu chyba popłynął z modą na demonizowanie Neymara i robienie z niego ch... wie kogo.

3 świetnie napisane opinie w tym artykule, cieszę się że mogłem to przeczytać! :)

Amen...