Podsumowanie LaLigi: 28. kolejka

Dariusz Maruszczak

19 marca 2019, 21:45

Twitter

2 komentarze

W 28. kolejce LaLigi Barcelona wygrała z Realem Betis 4:1, a Leo Messi znów zachwycił świat pięknymi golami. Ponadto w ostatni weekend Zinedine Zidane wrócił na ławkę Realu Madryt, dwóch trenerów pożegnało się z posadami, a Atlético nie potrafiło zrekompensować sobie porażki z Juventusem. Zapraszamy na przegląd ciekawostek z ostatniej serii gier Primera División.

28. kolejka w pigułce

1. Powrót Zidane’a na ławkę Realu okazał się udany, gdyż Los Blancos pokonali Celtę 2:0. Poprzeczka nie była jednak ustawiona zbyt wysoko, ponieważ drużyna z Vigo z ostatnich trzynastu meczów wygrała tylko jeden (dziesięć porażek!), a od miesiąca nie zdobyła nawet jednej bramki. Trener Realu dokonał kilku znaczących zmian w podstawowym składzie, a do łask wrócili Isco, Asensio czy Marcelo. Pierwszy z nich odpłacił za zaufanie strzeleniem gola na 1:0, ale zaimponował także skutecznością podań (97,2%). Co ciekawe wcześniej pod wodzą Santiago Solariego Isco spędził na murawie tylko 213 minut w LaLidze.

2. W Walencji wszystko zgodnie z przewidywaniami, czyli remis w meczu Los Che z Getafe. Valencia jest bowiem drużyną, która najczęściej remisuje w spotkaniach u siebie (10), a ich rywale z Madrytu najczęściej czynią to w starciach wyjazdowych (9). Podopieczni Marcelino nie przegrali w LaLidze od piętnastu meczów, co jest najlepszą passą drużyny z Mestalla pod wodzą tego trenera.

3. Forteca budowana przez Diego Simeone runęła jak domek z kart po porażce z Juventusem. Tym razem Rojiblancos przegrali 0:2 z Athletikiem, a w pierwszej połowie nie oddali nawet jednego strzału. Simeone dopiero po raz drugi przegrał z Los Leónes, zarówno w karierze trenerskiej, jak i piłkarskiej. Nawet Jan Oblak puścił dwa gole, choć wcześniej był niepokonany przez 450 minut. Kiepsko wygląda nie tylko sytuacja w Atlético, ale i sylwetka Diego Costy.

4. Po sensacyjnym odpadnięciu Sevilli ze Slavią Praga w Lidze Europy z posadą pożegnał się Pablo Machín. Zastąpił go dotychczasowy dyrektor sportowy andaluzyjskiego klubu Joaquín Caparrós, który akurat mógł świętować mecz numer 500 w roli trenera. Natomiast nowym-starym dyrektorem sportowym Sevilli będzie Monchi. Mimo braku wybitnej gry Andaluzyjczycy wygrali 1:0 z Espanyolem i wciąż mogą liczyć na Wissama Ben Yeddera, który w piątym spotkaniu z rzędu trafił do siatki. Sevilla świętuje pierwsze zwycięstwo w meczu wyjazdowym od września, co Sevillistas odebrali z wyjątkową ulgą.

5. Za porażkę Rayo Vallecano z Villarrealem (1:3) posadą zapłacił trener Míchel. O ile przegrana z Barceloną uszła mu płazem, to jednak porażka z rywalem w walce o utrzymanie musiała kosztować go utratę stanowiska po siedmiu kolejnych meczach bez choćby jednego punktu. „Rayo traci trenera, ale zyskuje kibica” – powiedział z klasą Míchel, który jest legendą klubu - jego wychowankiem i wieloletnim piłkarzem. Tylko dwunastu spotkań zabrakło mu do Felinesa, najlepszego w historii Rayo pod względem liczby meczów w roli trenera i zawodnika. Dwa gole w nieco ponad półtorej minuty strzelił dla Villarrealu Toko Ekambi i był to najszybszy dublet w tym sezonie LaLigi.

6. Wydarzeniem kolejki był hat-trick Messiego i owacja ze strony licznych kibiców Betisu po fantastycznym golu na 4:1. Żaden piłkarz nie strzelił więcej bramek Verdiblancos niż La Pulga (23). Argentyńczyk wyprzedził pod tym względem Ferenca Puskasa. Pau López, który niegdyś celowo nadepnął Messiego, będąc piłkarzem Espanyolu, dał się pokonać Argentyńczykowi już dwanaście razy w siedmiu meczach. Jego reakcja po trzecim golu kapitana Barcelony była bezcenna. O innych osiągnięciach Messiego ze spotkania z Betisem  można przeczytać tutaj.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Patrząc na Coste zastanawiam sie czy nie spróbować w LaLiga ;D

Widzę Costa nieźle się zapuścił, całe życie grać w piłkę i takie coś :D