Oficjalnie: Barcelona rozwiązuje kontrakt z Sergim Samperem

Julia Cicha

4 marca 2019, 12:16

FCBarcelona.es

40 komentarzy

FC Barcelona ogłosiła, że doszła do porozumienia z Sergim Samperem w sprawie rozwiązania jego kontraktu z klubem.

Zawodnik weźmie udział w pożegnalnej konferencji prasowej jutro o 13. Klub publicznie dziękuje Samperowi za jego zaangażowanie i oddanie oraz życzy mu szczęścia i sukcesów w przyszłości.

Samper zadebiutował w pierwszym zespole Barcelony w sezonie 2014/15 w meczu z APOEL-em. W sumie rozegrał trzynaście spotkań w katalońskim zespole – cztery w sezonie 2014/15, siedem w 2015/16, jedno w 2016/17 i jedno w bieżącym. Zdobył mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla, Ligę Mistrzów, klubowe mistrzostwo świata i Superpuchar Hiszpanii.

W sezonie 2016/17 pomocnik przebywał na wypożyczeniu w Granadzie, w której zagrał w 23 meczach. Rok później odszedł na wypożyczenie do Las Palmas, gdzie wystąpił tylko w pięciu spotkaniach z powodu poważnej kontuzji, przez którą wrócił do Barcelony w połowie sezonu. W tym roku był częścią pierwszego zespołu Barçy i nosił numer 16 na koszulce. Teraz odchodzi w poszukiwaniu nowych wyzwań.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie jest wstydem nie dać rady w Barcelonie. Teraz nowy etap i należy życzyć samych sukcesów! Powodzenia!

@Azi: Nie wiadomo czy by nie dał rady, gdyby nie był non stop kontuzjowany

@cubiii: Przecież nie gra...
Chłopie skończ z gdybaniem. Szkoda życia. Co Ci da zastanawianie się nad tym "co by było gdyby?"
konto usunięte

@Azi: Nie gra przez kontuzje, więc wieksza racja przy gdybaniu niż stwierdzić, że nie dał rady. Jakby w ekstraklasie złapał kontuzje, to też byś powiedzial że za słaby?

@tomaszzalesie: Kontuzję wyleczył dawno temu...

I jak zawsze te głupie porównania z przekonaniem że mają jakiś sens.

Jakby baba miała wąsy to by była wojewodą.
Jakbyś nie wymyślał tyle gdybań to mniej by Cię bolała głowa. Tym bardziej patrząc na temat dyskusji. Trzeba być "wybitny" żeby szukać jakiś ale...
konto usunięte

@Azi: Kontuzje wyleczył dawno temu... no i co z tego? Czyli nie miała ona wpływu na jego rozwój? Taka kolej rzeczy jest logiczna, pomyśl czasem, od tego głowa nie boli...spróbuj.
« Powrót do wszystkich komentarzy