Arda Turan: Bolesny upadek El Turco

Grzegorz Zioło

20 października 2018, 13:56

Breakingthelines.com

10 komentarzy
  • Portal Breakingthelines.com opisał historię Ardy Turana od sukcesów w barwach Atlético Madryt do obecnych problemów z prawem
  • Kilka lat temu pomocnik był uwielbiany w Turcji i uważany za najlepszego piłkarza w historii kraju, a dziś traktowany jest jak czarna owca
  • Upadek Turana rozpoczął się od przesadnej wiary w swoją wielkość, która szybko przyniosła Turkowi zgubę

El Turco. Taki przydomek zyskał Arda Turan po swoim pierwszym świetnym sezonie w Hiszpanii, kiedy był kluczowym piłkarzem Atlético Madryt pod wodzą Diego Simeone. Występując z numerem 10 na koszulce, odegrał znaczącą rolę w przemianie zespołu środka tabeli w mistrza Hiszpanii. Podczas czteroletniego pobytu w Madrycie pomocnik podpisał umowy sponsorskie z Nike oraz dużymi firmami ze swojego kraju, takimi jak Opet czy Lassa, i stał się bez wątpienia najlepszym tureckim piłkarzem. Turan był wielką gwiazdą i wydawało się, że jest na właściwej drodze do tego, by po zakończeniu kariery mieć w ojczyźnie status najlepszego gracza w historii. 

Świetny drybling i instynkt strzelecki Turana zachwycały Vicente Calderón tydzień po tygodniu. Po zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii z Atlético zawodnikiem z Turcji zaczęli interesować się inni europejscy giganci, tacy jak Chelsea, Arsenal i oczywiście Barcelona. Latem 2015 roku pomocnik przeniósł się do Katalonii za 34 miliony euro i został siódmym najbardziej kosztownym piłkarzem kupionym przez Blaugranę oraz najdroższym tureckim graczem w historii. Turan był w szczytowym momencie kariery i niewielu spodziewało się, że ten ruch będzie początkiem końca El Turco.

Początki megalomanii

Podczas letniego okienka w 2015 roku Barcelona miała nałożony zakaz transferowy, dlatego Turan nie mógł zostać zarerejstrowany jako piłkarz Blaugrany aż do stycznia 2016. Pomocnik zadebiutował w nowym klubie 6 stycznia w meczu z Espanyolem i przez pierwsze kilka miesięcy prezentował się obiecująco. Wydawało się, że może stać się wartościowym zmiennikiem, który będzie wspierał tridente w ataku. W kolejnym sezonie Turek zdobył hat-trick w spotkaniu z Borussią Mönchengladbach w Lidze Mistrzów jako szósty zawodnik w historii klubu. Kiedy Neymar prowadził Brazylię do złota igrzysk olimpijskich, Turan skutecznie go zastępował, udanie współpracując z Messim i Suárezem.

Piłkarz Barçy był wówczas jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w Turcji: występował w reklamach, udzielał wielu wywiadów i nie schodził z pierwszych stron gazet... na razie jeszcze w pozytywnym sensie. Turan był uwielbiany za swój charakter: był zarówno utalentowany, jak i skromny. Medialna uwaga zaczęła jednak podbudowywać jego ego. Za czasów gry w Atlético nigdy nie nazwałby się najlepszym piłkarzem w zespole ani nie chwalił swoimi osiągnięciami w Hiszpanii. Nowy Arda Turan stał się innym człowiekiem. W jednym z wywiadów stwierdził nawet, że piłkarz taki jak on zdarza się raz na sto lat.

Rosnący egoizm zaczął oddziaływać również na grę reprezentanta Turcji. Przed Euro 2016 był zapowiadany jako najważniejszy zawodnik swojej drużyny, ale rozczarował rodaków do tego stopnia, że zaczął pojawiać się na okładkach prasy jako postać negatywna. W ciągu 244 minut podczas tamtego turnieju talizman reprezentacji znad Bosforu wykreował tylko jedną okazję bramkową. Turan został wygwizdany przez własnych kibiców i stał się pariasem po tym, jak poprowadził piłkarzy do buntu przeciwko tureckiej federacji. Zawodnicy zażądali, żeby ich tygodniowe bonusy wzrosły ze 150 do 500 tysięcy euro, ale zdaniem fanów nie zasłużyli oni na takie pieniądze. Turcy, którzy odpadli w fazie grupowej, mieli zarabiać pół miliona euro tygodniowo, podczas gdy mistrzowie Europy z Portugalii dostawali 275 tysięcy.

Po rozczarowującym Euro 2016 Turan wrócił do stolicy Katalonii z nadzieją na zwiększenie swojej roli w zespole i stanie się piłkarzem podstawowego składu. Niestety sprawy nie potoczyły się po jego myśli. Turek prezentował się słabo i szybko został posadzony na ławce rezerwowych przez Luisa Enrique. Po nieudanym sezonie Barçy El Turco stał się persona non grata wśród fanów, którzy domagali się jego odejścia. Sytuacja pomocnika stawała się coraz gorsza.

Problemy w Barcelonie i transfer do Turcji

W czerwcu 2017 roku wybuchł pierwszy skandal z udziałem Ardy Turana. Po rozczarowującym meczu w reprezentacji, zakończonym remisem z Macedonią, Turek zaatakował 61-letniego reportera Bilala Meşe, który skrytykował go za postawę podczas mistrzostw Europy i upartość w sprawie bonusów. Turan pokazał, że ma problemy z samokontrolą, i groziły mu nawet problemy z prawem, jednak prezes federacji Yıldırım Demirören spotkał się z dziennikarzem i przekonał go, żeby nie wysuwał zarzutów. Arda miał szczęście, ale federacja znalazła się pod ostrzałem za puszczenie płazem tego zachowania, dlatego zawodnik wkrótce zrezygnował z gry w reprezentacji. Turan znalazł się na zakręcie zarówno w klubie, jak i w narodowej kadrze. Latem 2017 roku Barcelona zatrudniła Ernesto Valverde na stanowisku trenera, a El Turco został wystawiony na listę transferową.

Turan był niechciany, ale sam odrzucał możliwość odejścia. Zawodnik miał oferty z Anglii i Turcji, jednak nie przyjmował ich, ponieważ chciał walczyć o miejsce w składzie Barçy lub nie satysfakcjonowały go proponowane zarobki. W końcu stało się to, co było nieuniknione: Turan nie został uwzględniony w kadrze na sezon 2017/18. Nie zagrał ani jednego meczu nawet w Pucharze Króla i wiedział, że musi zmienić klub.

Podczas styczniowego okienka transferowego Turan otrzymał oferty od tureckiej "wielkiej trójki": Galatasaray (klubu swojego dzieciństwa), Fenerbahçe i Beşiktaşu. Było oczywiste, że pomocnik wróci do ojczyzny, a tureckie media nie kryły podekscytowania. Mimo wszystkich trudnych momentów Turan pozostawał znaczącą postacią w swoim kraju. Kiedy wydawało się, że Beşiktaş prowadzi w wyścigu o pozyskanie piłkarza, a niektóre media mówiły nawet o dopiętym porozumieniu, stało się coś nieoczekiwanego. Başakşehir FK, który wywoływał kontrowersje swoimi bliskimi relacjami z rządem Recepa Tayyipa Erdoğana, ogłosił, że wypożyczył Turana z Barcelony. Wiadomość pojawiła się niespodziewanie, ale miała logiczne wyjaśnienie. Po podpisaniu kontraktu z Barceloną Turan otwarcie wyrażał poparcie dla Erdoğana, który wówczas ubiegał się o kolejną kadencję na stanowisku prezydenta Turcji. Zawodnik pozostawał jego zwolennikiem i zachęcał do głosowania na niego na swoim koncie na Twitterze.

Wszyscy czekali ze zniecierpliwieniem na to, jak Turan zaprezentuje się w nowej drużynie. Pomocnik nie rozegrał meczu w klubie od dziewięciu miesięcy, ale wciąż był najlepszym tureckim piłkarzem swojego pokolenia, a ludzie wierzyli, że nadal potrafi pokazać magię. Turan zadebiutował w spotkaniu ligowym z Bursasporem. Wszedł na boisko w 65. minucie i strzelił gola. W kolejnych tygodniach piłkarz wypożyczony z Barçy otrzymywał kolejne szanse i wykorzystywał je. Wydawało się, że Turan wrócił na odpowiednie tory i zaczął powoli wychodzić z zakrętu, na jakim znalazła się jego kariera. Rzeczywistość okazała się jednak diametralnie inna.

Kolejne skandale

4 maja 2018 roku Başakşehir mierzył się z Sivassporem i potrzebował zwycięstwa, żeby dalej marzyć o tytule mistrzowskim. Zespół Turana wcześnie objął prowadzenie i wydawało się, że zmierza po trzy punkty, ale w doliczonym czasie gry Sivasspor doprowadził do remisu. Na boisku zapanował chaos. Dwie minuty po golu wyrównującym Turan wpadł w furię po decyzji sędziego liniowego i odepchnął go, za co otrzymał czerwoną kartkę. Po meczu pomocnik został ukarany najdłuższą w historii tureckiej ligi 16-meczową dyskwalifikacją, później zredukowaną do dziesięciu spotkań. Oznaczało to, że El Turco nie będzie mógł zagrać do końca sezonu i przez znaczną część następnej kampanii.

Opinia Turków na temat Ardy zmieniła się o 180 stopni w porównaniu z tą sprzed trzech lat. Wtedy piłkarz był dla rodaków powodem do dumy, zaś teraz wywołuje głównie wstyd. Kiedyś to dzięki pomocnikowi ze Stambułu oglądalność meczów Barcelony i Atlético rosła w imponującym tempie, ale obecnie wywołuje on w ojczyźnie poczucie oszukania, roczarowania, a nawet hańby. Turan z bohatera zmienił się w wyrzutka.

Latem 2018 roku Turan wiódł spokojne życie. Przestał pojawiać się w tabloidowych newsach i nie było widać zdjęć przedstawiających go w ekskluzywnych klubach i drogich restauracjach. Znów wydawało się, że piłkarz wyciągnął odpowiednie wnioski i usunął się ze świateł jupiterów, żeby spokojnie spędzać czas z ciężarną żoną. Długie zawieszenie było dla Turana szansą na uporządkowanie swojego życia, ale i tym razem Arda nie potrafił z niej skorzystać.

10 października media obiegła wiadomość o awanturze pomiędzy Ardą i tureckim piosenkarzem Berkayem Şahinem w jednym z barów w Stambule. Turan miał zaatakować wykonawcę i złamać mu nos po kłótni spowodowanej flirtem piłkarza z żoną artysty. Po bójce Arda odwiedził Berkaya w szpitalu z pistoletem i powiedział swojemu oponentowi, żeby go zastrzelił, ponieważ nie wiedział, że kobieta z którą rozmawiał, była żoną piosenkarza.

Obie strony konfliktu przedstawiły w kolejnych dniach swoje wersje. Arda utrzymywał, że nie zalecał się do żony Berkaya i nie zaatakował piosekarza znienacka. Według jego słów Berkay agresywnie chwycił go za szyję, a on sam gwałtownie zareagował podczas kłótni, na co wpływ miały też wcześniejsze wydarzenia z udziałem artysty, który w przeszłości miał romans z żoną piłkarza Besiktasu i przyjaciela Turana Canera Erkina. Później Arda miał udać się do szpitala, żeby sprawdzić, czy z Berkayem wszystko w porządku, oraz przeprosić go. Piłkarz oddalił od siebie wszelkie zarzuty.

Następnego dnia Berkay wydał oświadczenie ze swoją wersją zdarzeń. Zgodnie z jego relacją flirt miał miejsce, a Arda zaatakował piosenkarza z zaskoczenia, kiedy on rozmawiał z inną osobą. Berkay powiedział, że nie wystąpi z zarzutami wobec Turana, jeśli ten spełni dwa warunki: publicznie przeprosi za swoje zachowanie i przyzna, że czuje prawdziwą skruchę wobec zarzutów o napastowanie seksualne.

Prokuratorskie zarzuty

Nie wiemy, co naprawdę wydarzyło się tamtego dnia, ale co do kilku rzeczy nie ma wątpliwości. Berkay miał złamany nos po starciu z Ardą, a w szpitalu padł strzał z broni. Oba zdarzenia potwierdził policyjny raport. Turan musi zmierzyć się z zarzutami, za które prokuratura domaga się dwunastu i pół roku więzienia. Piłkarzowi zarzuca się wyrządzenie fizycznej krzywdy i nielegalne posiadanie broni. Nawet jeśli Turek dostanie niższy wyrok, jego kariera piłkarska będzie skończona w wieku 32 lat. Opinia publiczna nie ma dla niego litości. Dlaczego zostawił swoją ciężarną żonę w domu i poszedł samotnie na imprezę? Wkrótce zostanie ojcem, więc dlaczego flirtował z inną kobietą? Nawet oczyszczenie z zarzutów nie pomoże Turanowi zmyć takiej plamy na wizerunku. Başakşehir FK zdecydował się ukarać piłkarza rekordową grzywną w wysokości 2,5 miliona tureckich lir za złamanie zasad klubowej dyscypliny. Sprawa jeszcze długo nie ucichnie, a przyszłość Turana nie wygląda optymistycznie.

W ciągu trzech lat Arda Turan z narodowego bohatera stał się czarnym charakterem. Zamiast statusu najlepszego tureckiego piłkarza w historii czekają go problemy z prawem, a być może nawet kara więzienia. Jeszcze niedawno pomocnik uczestniczył w najważniejszej piłkarskiej rywalizacji na świecie, a być może wkrótce będzie mógł kopać piłkę jedynie za kratami. Historia Ardy Turana uczy, że jeśli przyjmiemy swój sukces za pewnik, prędzej czy później zostaniemy z niczym.

Fot. Steindy / CC BY-SA 3.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

...pamiętam Ardę z końcówki gry w Atletico, chociaż może to był mecz Turcji, kiedy protestując przeciw decyzji sędziego liniowego, zdjął but i rzucił nim w arbitra... lecący but minął w niewielkiej odległości głową arbitra, bo ten ten się czujnie uchylił... a Arda... dostał żółtą kartkę (!) :-) po drodze był jeszcze incydent na pokładzie samolotu po meczu repry, gdzie Turan wstrząsnął jakimś złośliwym dziennikarzem... miał dobry początek w Barcelonie, po pół roku przerwy, ale później Enrique go zgasił i pominął, a Turek nie jest mocny mentalnie jak widać... Mimo wszystko, niech szybko wyjdzie na prostą!

Jest na wypożyczeniu czyli kontrakt ma z Barceloną. Wie ktoś do kiedy? Turcy powinni teraz zerwać umowę bo na co im piłkarz który nie może grać. Tym samym tropem powinna pójść Barcelona

Nie ważne kim byłeś, ważne kim jesteś!

Megalomania prowadzi do katastrofy.

Gdy grał nie zawodził godnie zastąpił Neymara podczas jego kontuzji w 2015 lub 2016r. Później przestał grać i mu odbiło do końca.

Początek artykułu trochę podkoloryzowany"nie schodził z pierwszych stron gazet "skutecznie zastępował Nymara,udanie współpracując z Messim i Suarezem "miał obiecujący początek sezonu" Ja tam pamiętam że strzela głównie bramki na dobicie rywali te nie istotne, a na początku nie było "obiecująco" tylko każdy mówił że Trzeba jemu i Vidalowi czas na aklimatyzacje w nowym zespole. Chociaż obojgu szło dość kiepsko

Dalej nie potrafie zrozumiec jak moglismy go nie sprzedac do tych chin za 50mln. Jesli do mediow wydostawaly sie takie informacje to w szatni i dyrekcji musieli wiedziec o wiele wiecej na jego temat.

Kawał dobrej roboty.Czytało się jednym tchem.Gratki.

Fajny artykuł, nareszcie coś innego

Niech się pocieszy tym, że upadek CR7 może być jeszcze boleśniejszy bo z większej wysokości.

Taconafide w refrenie mają " w milionera z kundla w rok", o Ardzie można by powiedzieć, że " z milionera w kundla w rok" :D Siadło mu na głowę całkiem i wyszło jak wyszło, każdy jest kowalem własnego losu. Fajne zakończenie, aż mi się przypomniała rozprawka na maturze xd