Luis Enrique: Pierwsze 40 minut meczu z Manchesterem było najlepsze, od kiedy prowadzę Barcelonę

Julia Cicha

5 listopada 2016, 18:27

48 komentarzy

Luis Enrique odpowiedział na pytania dziennikarzy przed wyjazdowym meczem z Sevillą. Przyznał, że rywale mają szansę włączyć się do walki o mistrzostwo oraz wystąpił w obronie krytykowanego Sergio Busquetsa.

[Marc Brau, Barça TV] Co zmieniło się w Sevilli od czasu waszego pojedynku w Superpucharze Hiszpanii? W lidze grają solidnie, strzelają bramki i przegrali tylko jeden mecz.
Mają nowego trenera, który potrzebuje czasu, by wprowadzić zmiany. Świetnie zaczęli sezon, są niezwykle mocni u siebie i grają dobrą piłkę. Aspirują do zajmowania wysokiego miejsca w tabeli i zasłużenie się tam znajdują. Spotkaliśmy się w Superpucharze, a ten mecz na pewno będzie skomplikowany tak jak wszystkie na wyjeździe.

[Marc Garriga, Catalunya Radio] Podchodzicie do tego meczu po porażce w Lidze Mistrzów. Czy zwycięstwo z Sevillą jest przez to szczególnie ważne?
Trzeba wygrywać wszystkie mecze, niezależnie od tego, jaki był poprzedni. Musimy rywalizować na 100%, szczególnie że zbliża się przerwa reprezentacyjna i niewielu zawodników zostanie w Barcelonie. Potrzebujemy punktów, by jak najbardziej zbliżyć się do pierwszego miejsca w tabeli. Mecz na pewno będzie trudny, ale atrakcyjny.

[Edgar Fornós, RAC1] Sevilla zmieniła trenera, piłkarzy i styl gry. Do tej pory, nie licząc Superpucharu, wygrali wszystkie mecze u siebie, zarówno w lidze jak i Lidze Mistrzów. Myślisz, że to zasługa nowego trenera czy minęło jeszcze za mało czasu?
Sukcesy są zasługą wszystkich – piłkarzy, trenerów, klubu, zarządu. To logiczne. Każdy sam może zdecydować, kto przyczynił się do tego najbardziej. Sevilla co roku zmienia wielu piłkarzy, korzysta z okienka transferowego, by sprzedawać i kupować. W tym roku zmienili też trenera. To prawda, wygrali wszystkie pięć spotkań u siebie i grają bardzo solidnie. Piłkarze wiedzą, że będą musieli dać z siebie wszystko.

[Raúl González, Cadena SER] Sergio Busquets przyznał, że w tym sezonie nie jest w tak dobrej formie jak wcześniej. Myślałeś co z nim zrobić w meczu z Sevillą, która gra bardzo wysokim pressingiem?
Nie. Publicznie chwalę grę Busiego i nie ma co przesadzać.  Ma się dobrze, daje drużynie wiele rzeczy, jest liderem na boisku. Piłkarze nie są maszynami i zdarzają im się lepsze i gorsze momenty. Moi zawodnicy nie przesadzają, gdy idzie im dobrze, ale także, gdy popełniają błędy. Jestem bardzo zadowolony z postawy Busiego.

[Germán García, Radio Nacional] Powołałeś tych samych piłkarzy co na mecz z Manchesterem. Żaden z pięciu kontuzjowanych graczy nie może jeszcze zagrać.  Zdarzyło się coś nieoczekiwanego czy po prostu nie zdążyli na czas?
O procesie wracania do zdrowia decyduje sam piłkarz i lekarze. Niczego nie oczekujemy, wydaje mi się, że przewidywania zawierały w sobie mniej więcej takie daty. Cieszę się z tych, którzy są dostępni.

[Cadena COPE] Myślałeś już o zimowych transferach? Uważasz, że będą potrzebne?
Nie będę oryginalny i powtórzę to, co mówiłem przez ostatnie ponad dwa lata. Barça jest klubem, który zawsze musi być otwarty na możliwość wzmocnienia się. Jeśli trafi się ktoś, kogo potrzebujemy, a cena będzie odpowiednia, rozważymy to. Jest to niezależne od tego, czy mniej lub bardziej potrzebujemy nowych graczy.

[Carles Escolán, Radio Marca] Powtórzę, że Sevilla nie przegrała jeszcze u siebie w lidze i Lidze Mistrzów. Jesteście jedyną drużyną, która pokonała ich na Sánchez Pizjuán. Będziesz się wzorował na tamtym meczu?
Niektóre rzeczy na pewno się przydadzą, mimo że oni zmieniali swój styl gry w miarę upływu sezonu. Wyciąganie wniosków na pewno jest pozytywne. Nie będzie to jednak decydujące. Gramy jako ostatni i będziemy znać wyniki rywali, a mecz na pewno będzie trudny. Spróbujemy grać na tyle intensywnie, by móc pokonać Sevillę.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Zbliża się 1/3 sezonu i macie lepsze statystyki zwycięstw i porażek niż rok i dwa lata temu. Zwracasz na to uwagę?
Nie, nie patrzę na takie rzeczy. To jest jak Vuelta a España albo Tour de France, nie można zgubić się na początku, by dotrwać do najważniejszej końcówki.  Tak jest co roku, chcemy dotrzeć do lutego-marca z możliwością wygrania wszystkich tytułów. Statystyki mnie nie obchodzą. Oczywiście chciałbym wygrać wszystkie mecze, ale nikt tego dotąd nie dokonał.

[TPN Sports] Uważasz, że Sevilla może walczyć o mistrzostwo do końca? Możemy mieć w tym roku cztery zespoły z szansą na tytuł?
Patrząc na początek sezonu, tak. Będzie to oczywiście zależało od ich postawy oraz od gry faworytów. Na razie są w miejscu, na które zasłużyli i mogą zdobyć tytuł, choć mam nadzieję, że tak nie będzie.

[Judit Esteban, Weloba.cat]  Poznaliśmy nazwiska 23 piłkarzy nominowanych do tytuły Piłkarza Roku FIFA. Brakuje ci wśród nich Piqué i Busquetsa?
Ja nominowałbym wszystkich moich piłkarzy. Ilu jest na liście? Pięciu? Czterech. No więc brakuje jeszcze 19.

[Jordi Sunyer, TV3] W ostatnich trzech meczach na wyjeździe straciliście 9 bramek, z kolei u siebie za każdym razem zachowaliście czyste konto. Co o tym sądzisz?
Nie wiedziałem o tym. Prawdą jest, że spotkań nie da się porównać. To dziwne, że u siebie gramy tak samo jak na wyjeździe, choć tam oczywiście wpływ na grę mają również inne czynniki. Barça stara się zawsze grać tak samo, ale to logiczne, że na Camp Nou jest łatwiej. Chęć sprawienia, by rywale mieli jak najmniej okazji bramkowych, uważanie na położenie piłki oraz organizacja w celu stosowania pressingu są zawsze te same. Na pewno możemy poprawić nasz statystyki i pracujemy nad tym.

[Ángel Pérez, Mundo Deportivo] Sevilla ma w pomocy takich zawodników jak N’Zonzi, Vitolo, Nasri. To klasowi piłkarze, czy wygranie walki na środku boiska jest twoim celem, czy może masz inny plan?
Wielu piłkarzy Sevilli może grać w pomocy. Franco Vázquez, tak jak powiedziałeś Vitolo, Nasri. Mają wiele możliwości, ich boczni obrońcy włączają się do gry na skrzydłach. Dobrze pracują w obronie i ataku. By wygrać, musimy być lepsi we wszystkich liniach. Co da zwycięstwo na środku boiska, jeśli strzelą ci dwa gole po dojściu w pole karne? Zawsze staramy się rozegrać kompletny mecz i rozwijać grę za pośrednictwem posiadania piłki.

[Jordi Blanco, Sport] Pomijając wyniki, uważasz, że poziom gry zespołu obniżył się w ostatnich tygodniach?
Uważam, że pierwsze 40 minut meczu z Manchesterem było najlepsze w wykonaniu tej drużyny, od kiedy jestem jej trenerem. W dalszej części spotkania rywale momentami byli od nas lepsi. Nie lubię zbyt wcześnie chwalić, by potem od razu krytykować. Oceniać należy na koniec sezonu, a najlepszym przykładem jest nasz pierwszy rok, kiedy to byliśmy rozbici, a na koniec zdobyliśmy najwięcej tytułów ze wszystkich drużyn. Dobrze byłoby, byśmy wszyscy wstrzymali się z ocenianiem.

[Goal.com] Jak sam powiedziałeś, Sevilla zmieniła trenera i zaczęła grać trochę bardziej ofensywnie, tak jak Manchester City. Co różni te dwie drużyny, a w czym są podobne?
Obie ekipy mają indywidualnych piłkarzy, którzy mogą wiele zmienić, oraz możliwość tworzenia okazji w grze zespołowej. Skupmy się na Sevilli, która umie atakować, intensywnie broni, gra pressingiem.

[Xavi Hernández, Diario Marca] Potwierdzasz, że pierwsze 40 minut z meczu z Manchesterem jest najlepsze w „erze Luisa Enrique”?
Nie wiem, czemu to powiedziałem.

Lepsze niż np. 4:0 na Bernabéu?
Tak, tamten mecz też był świetny, ale już go nie pamiętam, jak wiecie, mam kiepską pamięć. Nasza gra z Manchesterem nie ma jednak znaczenia, bo wynik pokazuje co innego. Nie ma tu nic do dodania. Zawsze gdy przegrywamy, mówię, że rywale na to zasłużyli i musimy iść dalej do przodu.

[Josep Soldado, Atresmedia] Wczoraj Pep Guardiola wypowiedział się na ten temat. Co sądzisz o sytuacji między Messim a Artetą po zakończeniu spotkania na Etihad?
Nie mam nic do powiedzenia na ten temat.

[David Ibañez, Mediaset Sport] Powiedziałeś, że umiecie wygrywać i przygrywać. Jak radzisz sobie z krytyką, która pojawia się po takich meczach jak ten z Celtą lub City?
Świetnie, jestem w nirwanie. Krytyka mnie nie interesuje, sam jestem wystarczająco krytyczny. Rozumiem, że jest to częścią sportu, ale nie obchodzi mnie to.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Potwierdzasz, że pierwsze 40 minut z meczu z Manchesterem jest najlepsze w „erze Luisa Enrique”?
Nie wiem, czemu to powiedziałem. Padłem :D
« Powrót do wszystkich komentarzy