Remontada na niemieckiej ziemi

Makaj

28 września 2016, 20:35

746 komentarzy

Borussia Mönchengladbach

Herb Borussia Mönchengladbach

1:2

Herb Borussia Mönchengladbach

FC Barcelona

FCB

  • Hazard 34'
  • 65' Arda Turan 
  • 74' Gerard Piqué 

W drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów Barcelona pokonała 2:1 Borussię Mönchengladbach, umacniając swoją pozycję w fotelu lidera grupy C.

Pierwszą składną akcję spotkania przeprowadzili gospodarze, którym już w 3. minucie spotkania należał się rzut karny, ale sędzia główny spotkania nie zauważył ewidentnego zagrania ręką Piqué we własnym polu karnym. Chwilę później okazję mieli goście, ale po dokładnym dograniu Sergiego Roberto z lewej strony dogodnej sytuacji nie wykorzystał Neymar, strzelając wprost w Sommera. Pięć minut po tej okazji Suárez wygrał walkę o pozycję z Christensenem i huknął jak z armaty, ale nie trafił w bramkę.

W 20. minucie oko w oko z Sommerem stanął Suárez, ale Urugwajczyk zamiast strzału szukał decydującego podania do Neymara. Po 120 sekundach z dystansu mocno uderzył Rakitić - jego uderzenie z najwyższym trudem obronił Sommer. Gdy wydawało się, że gol dla gości jest kwestią czasu, do siatki trafili gospodarze. Piłkę w prosty sposób dał sobie odebrać Busquets, a wzorowo przeprowadzony kontratak wykończył Hazard.

Po stracie bramki Barcelona w dalszym ciągu konstruowała spokojnie swoje ataki, stwarzając kolejne dogodne okazje. Jedną z nich miał znów Suárez, do którego precyzyjnie dograł Ivan Rakitić, ale znów na przeszkodzie stanął bramkarz Borussii.

Druga połowa nie przyniosła zmiany obrazu gry. Barça w dalszym ciągu atakowała, próbując przełamać szczelną obronę niemieckiej drużyny, jednak zabrakło tak klarownych okazji jak w pierwszej części meczu. Trener zareagował błyskawicznie, wprowadzając na plac gry Rafinhę za kompletnie niewidocznego Alcácera oraz Turana w miejsce Rakitićia. I właśnie Turek po zaledwie pięciu minutach na boisku zdobył wyrównującą bramkę, nie dając szans Sommerowi mocnym strzałem pod poprzeczkę.

Dziesięć minut później goście byli już na prowadzeniu za sprawą Gerarda Piqué. Po strzale Suáreza piłkę wypluł rozgrywający do tej pory bardzo dobre zawody Yann Sommer, a stoper Barcelony z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do siatki.

Jak się okazało, trafienie Piqué było ostatnim w dzisiejszym meczu. Barcelona nie bez problemów pokonała nieźle dysponowaną Borussię i umocniła się w fotelu lidera wobec remisu Manchesteru City z Celtikiem. Cieszą trzy punkty, martwić może natomiast fatalna postawa Paco Alcácera, który w ciągu prawie godziny na boisku zaliczył zaledwie siedem kontaktów z piłką. Katalończyka czeka jeszcze sporo pracy, by wpasować się w grę Barcelony. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

'Paco Alcacer jest naprawdę trudny do upilnowania. Nikt nie wie, gdzie się znajduje. Ani rywale, ani koledzy, ani kibice.' - K.Stanowski
:D

@rdam: Zniszczył tym tekstem xD

@rdam: A może dacie mu trochę czasu? Suarez też potrzebował sporo czasu do zrozumienia systemu gry, o Turanie nie wspomnę

@josiekkk: jasne, że damy...co nie zmienia faktu, że tekst bardzo śmieszny i trafny jeśli chodzi o jego dzisiejszy występ ;)
« Powrót do wszystkich komentarzy