Xavi Hernández: Zawsze kiedy Messi zdobywa Złotą Piłkę, czuję, że futbol jest sprawiedliwy

Julia Cicha, Dariusz Maruszczak

3 grudnia 2021, 15:53

90 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem Barcelony z Betisem. Trener podkreślił, że każde spotkanie jest jak finał, praktycznie wykluczył występ Ansu z Bayernem i opowiedział nieco o negocjacjach z Ousmane'em Dembélé. Zdaniem Xaviego Leo Messi zawsze zasługuje na Złotą Piłkę.

[Marc Brau, Barça TV] Po meczu z Villarrealem powiedziałeś, że byłeś zadowolony z trzech punktów, ale że powinniście byli grać lepiej i pewniej wygrywać. Czy to wasze wyzwanie na jutro, biorąc pod uwagę, że na Camp Nou przyjeżdża rozgrywający dobry sezon Betis?

Tak, oczywiście celem jest zwycięstwo, ale będziemy mieli większe szanse na jego odniesienie, jeśli będziemy grać dobrze, zarówno w ataku, jak i w obronie. Mieliśmy cały tydzień na trenowanie różnych rzeczy. Wyprowadzanie piłki, wysoki pressing, próby gry na połowie przeciwnika, aspekty defensywne, które musimy poprawić. Pracujemy tu od trzech tygodni i musimy skorygować wiele rzeczy, ale jeśli zrobimy to wygrywając, to dużo lepiej. Jesteśmy na dobrej drodze, widzę chęci, intensywność, rytm. Piłkarze chcą wygrywać, a jutrzejsze spotkanie jest dla nas bardzo ważne. Wciąż tracimy sporo punktów do naszych bezpośrednich rywali, więc nie możemy ich już gubić. Betis jest naszym bezpośrednim rywalem, wyprzedza nas o cztery punkty i ma jeden mecz więcej na koncie. To starcie będzie kluczowe.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] W środę czeka was kolejny kluczowy mecz. Myślisz już o nim? Ma on jakiś wpływ na jutro?

Nie patrzę w przód, co tydzień czekają nas kluczowe mecze, bo potrzebujemy punktów. Każde spotkanie jest jak finał, to jutrzejsze też. Nie możemy tracić punktów, jeśli chcemy włączyć się do walki o mistrzostwo. Przyjdzie czas na myślenie o Monachium. Jutro wyjdziemy najlepszą jedenastką dla danej sytuacji i okoliczności. Liga to nasza codzienność i na koniec sezonu pokaże nam, gdzie jesteśmy.

[Marta Ramon, RAC1] Laporta dziś rano praktycznie wykluczył występ Ansu z Bayernem. Jak czuje się zawodnik? Wiemy, że bardzo chciał zagrać. Kiedy zobaczymy go na boisku bez ryzyka?

Ansu bardzo się wysila, jest zaangażowany i oddany. Musimy być ostrożni, najważniejsze jest, by był gotowy na 100%. Kolejne mecze są kluczowe, ale on wróci, gdy będzie całkowicie gotowy. Nie możemy tracić więcej piłkarzy. Ryzykowaliśmy, kiedy nie powinniśmy tego robić, i traciliśmy zawodników. Wolę być ostrożny.

[Adria Albets, Cadena SER] Wczoraj doszło do ważnego spotkania ws. przedłużenia umowy Dembélé. Mówi się, że chce zostać, ale ma korzystne oferty, więc problem leży raczej w finansach. Czy uważasz stawianie za priorytet kwestii finansowych za błąd?

Z tego, co wiem, to nie tylko kwestie finansowe, ale też sportowy, temat projektu. Dla mnie to bardzo ważny, utalentowany zawodnik. Tak jak mówiłem, moim zdaniem może zostać najlepszym piłkarzem świata na swojej pozycji. To zależy od niego, jego oddania, zaangażowania. Na razie jest oddany na 100%, jest wzorem. Nie był całkiem gotowy, a zagrał z Benficą. My przedstawiliśmy mu nasz projekt, którego jest ważną częścią. Teraz wszystko zależy od niego. W kwestiach sportowych Ousmane jest szczęśliwy, w kwestiach finansowych nie wiem. Wszystko zależy od dwóch stron, ale chciałem powiedzieć, że nie chodzi tylko o pieniądze.

[German García, Radio Nacional] Czy dwa najbliższe mecze w tym kluczowym tygodniu naznaczą dla was resztę sezonu?

Nie sądzę. To ważny tydzień, ale kolejny też taki będzie. Styczeń również jest kluczowy, luty… Będziemy organizować kolejne konferencje i nie ma sensu się powtarzać. W Barcelonie wymagania są zawsze i chcemy rywalizować z każdym przeciwnikiem. Aż do wakacji nie ma odpoczynku. Nie możemy tracić żadnych punktów.

[Helena Condis, Cadena COPE] Laporta powiedział, że aspirujecie do mistrzostwa. Zgadzasz się czy uważasz, że będzie trudno?

Barça zawsze aspiruje do wszystkich trofeów. Czas pokaże, dokąd dojdziemy. Celem jest jednak wygrywanie, trzeba wbić to sobie do głowy. Remisy i porażki nie są akceptowaną. Chodzi o wygrywanie i wygrywanie. Tak jest w piłce, a w Barcelonie nawet bardziej. Na koniec sezonu zobaczymy, co się nam udało.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Dest pauzował przez dłuższy okres, potem zagrał kilka minut i znowu zniknął. Jak się czuje?

Jest już gotowy na 100%. Chcę podkreślić, że wszyscy gracze pokazują ogromne zaangażowanie. Nawet jeśli mają dolegliwości, chcą grać, a my musimy ich hamować. Są zadowoleni, rywalizują też na treningach. To dobre dla grupy. Sergiño jest jednym z nich, miał problemy z plecami, ale jutro będzie już dostępny.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Kontuzje przytrafiają się przede wszystkim w ataku. Zauważasz tam braki czy jesteś zdania, że macie dostatecznie dużo opcji, by rywalizować w kolejnych meczach?

Oczywiście, że zauważamy kontuzje. Pedri, Ansu, Martin, Kun… Ci gracze dużo by nam dali, rozegraliby wiele minut. Jest, jak jest, to nie wymówka. Musimy iść naprzód. Betis jest świetną drużyną, ma dobrego trenera i piłkarzy. Trzeba rywalizować od pierwszej minuty i atakować zawodnikami, których mamy.

[Anais Marti, La Vanguardia] Prezydent powiedział, że nie będzie transferów, jeśli nikt nie odejdzie. Czy chciałbyś, by jacyś gracze odeszli zimą?

Zobaczymy. Przed nami bardzo ważne mecze, ale oczywiście klub pracuje nad zimowymi wzmocnieniami. Musimy zobaczyć, co będzie możliwe. Sytuacja finansowa nie jest dobra, mamy limit finansowy.

[Gol] Jakiego piłkarza najbardziej teraz potrzebujecie?

Wolę mówić o graczach, których mamy. Jeśli będzie możliwość pozyskania kogoś zimą, to porozmawiamy. Ja jasno mówię, że na każdej pozycji potrzebni są zawodnicy o profilu Barçy. Zobaczymy, jakie mamy potrzeby. Teraz nie będę rozmawiał o nazwiskach.

[Albert Hernández, TVE] Leo Messi zdobył siódmą Złotą Piłkę i rozpoczęła się dyskusja, czy to sprawiedliwe. Co o tym sądzisz?

Przede wszystkim chciałbym pogratulować Alexii Putellas, która przeszła do historii. Przyjaźnimy się, poznaliśmy się, gdy była bardzo młoda. Już wtedy była profesjonalistką i świetnie rozumiała grę. Gratuluję też Pedriemu nagrody, zaprosił nas na kolację, to świetny gest. W kwestii Messiego to piłkarska sprawiedliwość. To najlepszy piłkarz w historii. Zasługuje na to bez wątpienia. Pep powiedział kiedyś, że nigdy nie jest niesprawiedliwe nagrodzenie Leo Złotą Piłką. Można też powiedzieć, że zasłużył Lewandowski lub ktoś inny. Zawsze jest debata. W przeszłości mówiono też o Złotej Piłce dla mnie lub dla Andrésa, ale otwierają kopertę i czytają „Messi, ja czuję, że futbol jest sprawiedliwy.

[Josep Soldado, Atresmedia] Co sądzisz o Cavanim?

Nie słyszałeś, co mówiłem, nie? [śmiech] To dobry piłkarz. Wolę mówić o moich zawodnikach, oni są ważni i potrzebuję ciepłych uczuć kibiców, by jutro dobrze się spisali.

[David Bernabéu, Deportes Cuatro] Dlaczego wygrana Barcelony z Villarrealem i wymęczone zwycięstwo Realu są przedstawiane w zupełnie inny sposób? O Realu mówi się, że „umie cierpieć”.

Nie wiem, to ty jesteś dziennikarzem. [śmiech] Dlaczego takie są media? Bo Barça to najtrudniejszy klub na świecie. Trzeba wygrywać i dobrze grać. My, Katalończycy, culés jesteśmy bardzo wymagający. Wygraliśmy z Villarrealem, to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie i wydaje się, że to mało. Ale dla kogo mało? Dla nas to dużo. W szatni przykładamy do tego dużą wagę. Villarreal to zespół grający w Lidze Mistrzów, ma świetnego trenera i piłkarzy. Każdej drużynie będzie trudno wygrać na La Ceramica. Zdajemy sobie jednak sprawę, że mamy wiele do poprawy. Takie są wymagania w najlepszym i najtrudniejszym klubie świata.

[Ferran Martínez, Mundo Deportivo] Miałeś wolny tydzień do pracy z drużyną. Co poprawiłeś i co możemy zobaczyć nowego w ten weekend?

Pracowaliśmy nad wieloma kwestiami. Grą w linii defensywnej, wysokim pressingiem, nad kwestiami związanymi z wyprowadzaniem piłki, z czym mieliśmy problem w meczu z Villarrealem, który bardzo dobrze atakował, wszyscy byli zaangażowani. Musimy zrozumieć, że rywale są bardzo wymagający, a trenerzy są coraz lepsi, tak samo jak zawodnicy, i wszystko utrudniają. Betis też może jutro to zrobić. Pracowaliśmy jednak nad tym, z czym naszym zdaniem możemy się spotkać w tę sobotę. Staraliśmy się poprawić we wszystkich aspektach gry.

[Xavi Hernández Navarro, Ara] Czy można mieć większego pecha niż Sergi Roberto, który straci wiele meczów z powodu kontuzji, gdy miał przedłużyć kontrakt? Chcesz, żeby został? Jak radzić sobie z tą sytuacją?

Sergi jest przykładem dla zawodowców, trenerów i młodych graczy. Niemal cały ostatni rok grał z bólem. Zebrał dużą krytykę, nawet na Camp Nou, gdzie był wygwizdywany, będąc wychowankiem. To niesprawiedliwe wobec niego, ponieważ nigdy nie był gotowy na 100% w ostatnim roku, starał się o to, ale nie mógł być. Rekomendowałem, żeby się zatrzymał, ponieważ jeśli nie jesteś gotów na 100%, to trzeba się zatrzymać i wyleczyć. Jego zaangażowanie stanowi wzór dla innych. Dla mnie jest fundamentalnym zawodnikiem na teraz i na moment, kiedy wróci. Mam nadzieję, że gdy się wyleczy, będzie mógł dać z siebie maksimum, ponieważ drużyna go potrzebuje.

[Joan Domenech, El Periódico] Po meczu z Villarrealem mówiło się o twoich problemach z Emerym. Kto jest winny, z czego to się zaczęło?

Wszystko jest już załatwione, podaliśmy sobie ręce i uściskaliśmy się. To napięcie wynikało z chęci wygrania, sytuacja jest skomplikowana, a rywale też nie mają wielu punktów w LaLidze. Takie rzeczy się dzieją i zawsze będą się działy. Szanuję i podziwiam Unaia oraz Villarreal. Ta sytuacja nie ma żadnego znaczenia.

[Xavi Lemus, TV3] Poza tematem przedłużenia kontraktu, czy Dembélé jest w wystarczającym rytmie, żeby zagrać jutro w podstawowym składzie, czy celem będzie jego występ w Monachium?

Ousmane czuje się dobrze, jest gotów na 100%, ale zdecydujemy jutro. Zobaczymy, jak będziemy chcieli atakować i bronić. Czuje się jednak dobrze, jest bardzo szczęśliwy, dobrze trenuje, jest do dyspozycji zespołu.

[El País] Dembélé zostanie odesłany na trybuny, jeśli nie przedłuży kontraktu?

Nie byłoby takiego celu. Jeśli piłkarz ma kontrakt, to musi grać. Bądźmy nastawieni pozytywnie, myśląc, że przedłuży kontrakt. Jest tu szczęśliwy. Wolę myśleć pozytywnie. Gdyby wydarzyło się coś innego - jeśli ma kontrakt, musi grać. To dla mnie jasne, także ze względu na wizerunek klubu. Tak więc nie rozważam takiej opcji.

[Tuttosport] Piłkarki Barcelony zrobiły wielki krok w ostatnich latach. Alexia zdobyła Złotą Piłkę, Martens sięgnęła po naszą nagrodę dla najlepszej zawodniczki. Co sądzisz na temat miejsca, w jakim znajduje się kobiecy futbol? Myślisz, że możesz kiedyś poprowadzić zespół żeński?

Futbol kobiecy bardzo się rozwija i ma duże znaczenie w ostatnich latach. Bez profesjonalizmu trudno to robić. Piłkarki bardzo poprawiły się w aspektach taktycznych, technicznych i fizycznych. Całkowicie je szanuję i podziwiam. Oglądałem wiele ich meczów i cieszyłem się nimi. Widzę w zawodniczkach dużo talentu, Alexia, Aitana, Jenni, Mapi León… Jest wiele zawodniczek reprezentacji, które robią różnicę, bardzo się rozwijają i stanowią wzór. Życzę im jak najlepiej. Nigdy nie myślałem o trenowaniu zespołu żeńskiego, ale nie wykluczam tego.

[Marcelo Bechler, TNT Sports Brasil] Mówiłeś, że Messi najlepszy w historii, ale czy można porównywać takich graczy jak Leo i Pelé? Chciałbym, żebyś odniósł się też do pozycji Neymara, który był najniżej w historii gali Złotej Piłki.

Leo jest najlepszy, w końcu to głosowanie, głosy zostały oddane, zsumowane, więc to sprawiedliwe. Tak to widzę. Co do najlepszego w historii myślę, że Pelé był najlepszy w swojej epoce, Maradona w swojej, Di Stéfano być może w swojej, ale futbol ewoluuje. Wszystko ewoluuje, taktyka, fizyczność, psychologia… Jeśli za 30 lat pojawi się ktoś taki jak Leo, też będziemy mogli powiedzieć, że jest od niego lepszy, ponieważ futbol ewoluuje, wszystko się poprawia, co robi tę różnicę. Dlatego uważam, że Leo jest najlepszy w historii. Co do Neymara to też zależy od głosowania, zdobywania trofeów w reprezentacji czy w Lidze Mistrzów. Myślę, że z tego wynika jego pozycja.

[Pytanie od meksykańskiej dziennikarki] Podoba ci się, jakim pomocnikiem stał się Andrés Guardado podczas swojej ewolucji piłkarskiej?

Tak, Guardado mi się podoba. Rozważaliśmy sprowadzenie go do Al-Sadd. Bardzo mi się podoba. Techniczny piłkarz, pracuje dla zespołu, potrafi asystować i posyłać długie piłki, uderzyć z dystansu. To ważny zawodnik dla Betisu. Zarządza rytmem gry drużyny.

Co podoba ci się najbardziej, a co najmniej w twoim zespole?

Wiele rzeczy. W meczu z Villarrealem byliśmy generalnie lepsi w zakresie ofensywnym. Potrafiliśmy znaleźć wolne miejsce na boisku, mieliśmy ostatnie podanie i cztery klarowne okazje w pierwszych 20 minutach. W defensywie możemy poprawić grę przy stałych fragmentach, grę w linii, wyższe atakowanie, bycie bardziej kompaktowym, żeby wiedzieć, kiedy wyjść, a kiedy nie. Każdy mecz jest inny, ale zamierzamy poprawić się w wielu aspektach, np. wysokim pressingu, choć dobrze atakujemy po stracie piłki. Jesteśmy intensywni i wygrywamy wiele pojedynków, to kwestia nastawienia i bycia skoncentrowanym.

[Jordi Carne, Sport] Frenkie de Jong rozegrał jeden ze swoich najlepszych meczów w pojedynku z Villarrealem. Jak go oceniasz? Nie jest na sprzedaż?

Tak, nie jest na sprzedaż, jest dla nas bardzo ważny. Potrafi zrobić różnicę, ostatnio strzelił gola, ma ostatnie podanie, umiejętność wejścia z drugiej linii. W meczu z Villarrealem Pau Torres wychodził do pressingu i chcieliśmy zyskać przestrzeń za jego plecami dzięki Frenkiemu i to osiągnęliśmy. Bardzo dobrze grał między liniami. Takiego Frenkiego chcemy, był znakomity.

[Jamie Easton, LaLigaTV] Często zmieniałeś ustawienie w ostatnich meczach. Co bierzesz pod uwagę, podejmując decyzję?

Ważniejszy od samego ustawienia jest nasz pomysł na grę, atakowanie pressingiem, granie na połowie rywala. Staram się przekonać naszych zawodników, że musimy to robić. Możemy zmienić ustawienie w trakcie meczu, zacząć od 4-3-3, 3-4-3, czasem możemy zmienić na przykład na 3-5-2, chodzi o to, żeby starać się o uzyskanie przewagi na boisku. Wszystko zależy od konkretnego momentu, rywala, wyniku meczu. Najważniejszy jest jednak model gry.

[ESPN] Pracowałeś nad równowagą w zakresie wykorzystania weteranów i młodych graczy w kontekście całego sezonu i dawkowania minut?

Chcemy używać wszystkich zawodników. Potrzebujemy ich wszystkich. To dopiero trzy mecze, ale potrzebuje wszystkich. Wszyscy dobrze i ciężko trenują. Jestem z nich zadowolony i to najważniejsze. Trudno jest wybrać wyjściową jedenastkę i często będę niesprawiedliwy wobec wielu graczy, ale inaczej się nie da.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Czyli według Xaviegi złota piłka za nazwisko ,to sprawiedliwe...

@Naker widziałeś statystyki itp by mówić ze zdobył balona niesprawiedliwie ? https://zapodaj.net/738fa67b151c3.jpg.html" target="_blank" rel="nofollow">https://zapodaj.net/738fa67b151c3.jpg.html masz i nie opowiadaj bzdur że za nazwisko. On co roku jest top 1 top 2

@socha Ja tylko piszę, jakie Xavi ma na to spojrzenie a Ty się nie wyprożnij z tym Messim... Ktoś inny z tymi samymi statami nie zdobył by piłki.

@Naker na złotą piłke pracuje sie dekady a nie 2-3 lata i to jest sprawiedliwe, a że ludzie tak głosują, taka jest demokracja.

@Elvisek Myślałem, że złota piłka jest za konkretny 1 sezon. Dekady to trochę długo ( 1 dekada 10 lat przyp. red.) biorąc pod uwagę to jak długo trwa kariera piłkarza .
Według mojej bardzo mocno subiektywnej opini , przyznałbym Messienu ZP za ostatni sezon mimo tego, że Lewy na nią zasłużył .
Tak czy tak uważam, że nie nie zawsze jest przyznawana sprawiedliwie . Zgadzam się z Tobą, że każdy ma prawo głosować jak chce. Takie są zasady tego plebiscytu.
Uważam też , że najbardziej sprawiedliwa była stara ZP zanim FF połoczyło sie z FIFĄ.

@Naker nie badz smieszny

@Naker no problem w tym że ktoś nie ma tych samych stat co Messi :)

@socha Śmieszne jest Twoje czytanie ze zrozumieniem...
« Powrót do wszystkich komentarzy