Czy Arthur Cabral pasowałby do Barcelony?

Julia Cicha

29 listopada 2021, 21:15

Sport

27 komentarzy

Fot. Getty Images

W ostatnich dniach z Barceloną zaczęto łączyć Arthura Cabrala z FC Basel. Dziennik Sport przybliża sylwetkę piłkarza i ocenia, w jaki sposób może on się wpasować w drużynę.

„Taki zawodnik pomógłby bardzo w takim meczu jak ten z Benficą, w którym Barça potrzebowała strzelić gola za wszelką cenę” – to zdanie idealnie podsumowuje napastnika, którego Katalończycy biorą pod uwagę w kontekście zimowego okienka transferowego. Limit wydatków na ten cel to 20 mln euro, a Cabral może pochwalić się 17 bramkami w 20 spotkaniach w tym sezonie.

Xavi prosi o odwagę w wykańczaniu akcji ofensywnych, ale brakuje mu nieco piłkarzy nadających się idealnie do tego typu zagrań. Cabral mógłby grać na niewielkiej przestrzeni, a do tego ma 1,86 m wzrostu, więc zespół zyskałby na potencjale w grze powietrznej. Napastnik Bazylei nie ma problemu z odpowiednim ustawianiem się oraz z decyzją o oddaniu strzału. Trener Barçy pokazał, że potrafi dostosować się do sytuacji i wykorzystywać graczy, którymi może dysponować. Mimo wszystko widać wyraźnie, że brakuje mu „dziewiątki” mogącej przyciągnąć środkowych obrońców i tworzyć ruch razem z otwartymi skrzydłowymi.

Cabral ma 23 lata i chce podbić piłkarski świat. Gra już w reprezentacji Brazylii, odniósł sukces w FC Basel, a teraz czuje się gotowy na zrobienie kolejnego kroku w karierze. Od 2019 roku, kiedy to odszedł z Palmeiras, rozegrał w sumie 101 meczów, strzelając 63 gole i notując 16 asyst. Obecny sezon jest najlepszym w jego karierze.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mniejsza o to czy pasuje czy nie, ważne aby potrafił trafiać do bramki przeciwników i wykańczać akcję :)

@KrwawiaceoczyVEB mieliśmy coutinho co strzelał w Liverpoolu

@skelert ale przeczytałeś co ja napisałem, ma u nas strzelać :)

@skelert Od Coutinho od początku oczekiwano czegoś, czego pod koniec gry w Livepoolu nie pokazywał. Miał być następcą Inistety, ale to nie pozycja Iniesty. Grał na skrzydle, ale to nie skrzydłowy. Coutinho (również w Liverpoolu) trafił na dobre warunki do rozwoju na "10" jednak potem na tej dzisiątce stracił na znaczeniu (Klopp przestał grać ustawieniem z typową "10"). Jego transfer od początku nie pasował do realnych potrzeb klubu. Co do samych bramek Coutinho, to przy jego transferze nie do końca tego oczekiwano. Miał być nowym Iniestą, a ten wielkim strzelcem wbrew pozorom nie był.

@normasubiektywna Chyba nawet Klopp wypowiadał się, że Cou nie pasuje do Barcy.

@masik86 Wtedy na pewno. W sumie teraz również. To były takie idiotyczne kaprysy władz, które nie miały plan na zespół i brały zawodników, którzy dobrze brzmią w mediach, są w formie i ktoś im tam gdzieś powiedział, że super by się wpasowali. On, podobnie jak Griezmann i Dembele (ale i Andre Gomes, trochę Paco, bo gość nie był aż tak zbliżony stylem do Suareza), to nieprzemyślane transfery, które bardziej sprzedawały się w mediach niż na boisku pod kątem potrzeb Barcy. Byli dostępni, to ich wzięto. Tylko po co, skoro nie byli potrzebni?

@normasubiektywna Mnie tam się wydaje, że oni w sumie nie do końca wiedzieli jak go sprowadzali kim on ma być… co w sumie nie dziwi jak się na zawodnika wydaje 150 baniek…

Płaci myślę, że miał z tej grupy, którą wypisałeś najwięcej sensu, jak dla mnie to było działanie w stylu - bierzemy 9 z Valencii bo już zadziałało :D
« Powrót do wszystkich komentarzy