Podsumowanie drugiej części Zgromadzenia Socios Compromisarios

Mateusz Doniec

24 października 2021, 21:00

Barca TV

2 komentarze

Fot. Getty Images

  • 23 października wznowiono Zgromadzenie Socios Compromisarios po tym, jak tydzień wcześniej Joan Laporta zgodził się zawiesić zgromadzenie na chwilę przed rozpoczęciem meczu Barcelony z Valencią.
  • Socios zdążyli wtedy zatwierdzić rozliczenie roku finansowego 2020/21 i budżet na sezon 2021/22, a wiceprezydent ds. instytucjonalnych Elena Fort zaprezentowała projekt Espai Barca.
  • Ostatecznie zarząd FC Barcelony uzyskał zgodę socios we wszystkich kwestiach oprócz zmiany artykułu statutu dot. Światowej Konfederacji Penyes

Espai Barca

Zgromadzenie zostało wznowione od obrad na temat projektu Espai Barca. Jako pierwszy głos zabrał Joan Laporta, który na początku przeprosił za złe wyliczenie czasu przeznaczonego na zgromadzanie, a następnie przekonywał, że nadarza się właśnie świetna okazja, aby przystąpić do projektu Espai Barca. - Ważne jest ożywienie gospodarki klubu. Nie chcę dokonywać apokaliptycznej analizy, bo Barça nadal będzie trwać bez Espai Barçy, ale to świetna okazja. Od referendum w 2014 r. zainwestowano 145 milionów i zbudowano tylko pięć procent tego, co zaplanowano. To spadek, który otrzymaliśmy od starego zarządu. Inwestycja dotyczyła Estadi Johan Cruyff, rozbiórki Mini Estadi oraz rożnego rodzaju pozwoleń i roszczeń – mówił prezydent.

Laporta przekonywał, że „Barça Campus” będzie punktem odniesienia na całym świecie, które socios pozostawią przyszłym pokoleniom oraz zapewniał, że projekt zostanie spłacony dzięki przychodom, jakie będzie generował. Prezydent zwrócił uwagę, że od referendum w 2014 r. zainwestowano 145 milionów i zbudowano tylko pięć procent tego, co zaplanowano. Inwestycja dotyczyła Estadi Johan Cruyff, rozbiórki Mini Estadi oraz różnego rodzaju pozwoleń i roszczeń.

Następnie prezydent Barçy musiał odpowiedzieć na zadane tydzień wcześniej pytania socios. Zapewniał, że socios będą informowani o każdym wydanym euro. Obiecywał także, że klub nie będzie przekraczać kryteriów Statutowej Komisji Gospodarczej oraz przyznał, że socios, którzy chcą uczestniczyć w planie finansowania, będą mogli to robić. Laporta mówił, że Ryzyko jest dobrze skalkulowane, bo nie naraża na szwank majątku klubu i nie wpływa na budżet. - Projekt zwróci się sam, z dodatkowymi korzyściami, jakie przyniesie. To będzie niezwykłe dziedzictwo – zachwalał projekt prezydent klubu.

Nadszedł następnie czas na serię pytań od socios nieobecnych 17 października. Członkowie klubu przyznawali rację Laporcie, ale też ostrzegali przed tym, aby inwestorzy nie decydowali o losie klubu. Pytano także o konsekwencje braku zgody na finansowanie. Joan Laporta odpowiedział zwięźle. - Przedefiniowaliśmy projekt, aby uwzględnić ulepszenia technologiczne i dotyczące zrównoważonego rozwoju. Espai Barça postawi nas w czołówce klubów, które dążą do tego celu. Zapewniam, że za mojej kadencji klub nie wpadnie w ręce żadnej władzy rządowej ani medialnej. Finansowanie jest niezbędne, aby unowocześnić nasze obiekty i ożywić gospodarkę. Żaden inwestor nigdy nie będzie miał władzy w tym klubie – zakończył.

Ostatecznie Socios Compromisarios przegłosowali projekt finansowania projektu Espai Barca. Oddano 405 głosów za, 21 głosów przeciw oraz sześć głosów pustych.

Barça Studios

Kolejny punkt obrad to „Barça Studios". Obradowano i zagłosowano nad zezwoleniem na przekazanie jednemu lub większej liczbie inwestorów mniejszościowego udziału w kapitale akcyjnym. Głos zabrał Juli Guiu, wiceprezydent ds. marketingu. - Barça Studios to nasza firma, która obsługuje telewizję Barça TV, produkuje filmy i nowe formaty. Jest firmą autonomiczną. Chcemy, aby trzy projekty promowały produkcję dla klubu, usługi dla osób trzecich i produkcje. Wyprodukowaliśmy już filmy dokumentalne 'Matchday, serial animowany i chcemy sięgnąć po seriale fabularne. Prosimy o autoryzację od 25 do 45 proc. praw, aby nie stracić kontroli i móc realizować projekty, które mamy przed sobą – wytłumaczył Guiu.

Niektórzy socios mieli wątpliwości, czy to odpowiedni moment na sprzedaż praw. Inni wyrazili swoją obawę co do tego, jak sprzedaż udziałów Barça Studio wpłynie na język kataloński. Jeden socio zapytał natomiast czy Barça Studios potrzebuje kapitalizacji i co zarząd tej firmy planuje robić w przyszłości. Laporta odpowiedział, że to najlepszy czas na przeprowadzenie tej operacji, ponieważ są inwestorzy zainteresowani Espai Barçą, co może również dać przestrzeń do inwestowania w „Barça Studios”. Prezydent zapewnił także, że klub będzie zachęcać inwestorów do umieszczania języka katalońskiego na swoich stronach internetowych, ponieważ jest to język urzędowy Barçy.

Socios Compromisarios przegłosowali zgodę na przekazanie jednemu lub większej liczbie inwestorów mniejszościowego udziału w kapitale akcyjnym Barça Studios. 397 osób było za, 14 przeciw, a 10 osób oddało puste głosy.

Reformy statutu

Następny punkt to zatwierdzenia proponowanej reformy Statutu. Głos zabrała Elena Fort. Wiceprezydent ds. instytucjonalnych stwierdziła, że konieczne jest wprowadzenie specyficznych zmian, które ułatwią codzienną działalność klubu. Zapewniła również, że zarząd zajmie się wszelkimi przyszłymi propozycjami dowolnego socio. Elena Fort wytłumaczyła następnie każdy poddany pod głosowanie artykuł. – Art. 12 da możliwość zostania socio w formie elektronicznej, z podpisem cyfrowym lub podobnymi elementami bezpieczeństwa, dzięki czemu fani z całego świata będą mogli to uczynić. Art. 16: Proponujemy nie uznawać Światowej Konfederacji Penyes za podmiot ustawowy. Art. 33: Zadań reprezentacyjnych w Barcelonie jest wiele, dlatego prosimy o zwiększenie liczby menedżerów do maksymalnie 25. Art. 34: Chcemy obniżyć długość kadencji zarządu z sześciu do pięciu lat. Art. 39 dotyczący etyki: Rozszerzamy ten punkt na wszystkie komisje statutowe i pozaustawowe oraz wykonawcze – wyjaśniała Pani Wiceprezydent.

Elena Fort wytłumaczyła także sens zawieszenia art. 67 statutu, który przewidywał kontrolę rachunków. - W przypadku strat zarząd ma dwa lata na ich odwrócenie. I nie można mieć długu, który jest dwukrotnie większy niż EBITDA. Rozumiemy, że jest to artykuł przeznaczony do zwykłej sytuacji w klubie bez strat. Ale przejęliśmy klub z zadłużeniem przekraczającym EBITDA o ponad dwa razy, gdy sytuacja na świecie jest wyjątkowo trudna. Nie chcemy tego artykułu eliminować, tylko zawiesić go czasowo, aby ten zarząd miał czas na polepszenie sytuacji gospodarczej – zakończyła Elena Fort, a głos zabrał tym razem Jaume Carrasco, który dodał, że konieczne byłoby przestudiowanie przyszłej modyfikacji tego artykułu, ponieważ jest oczywiste, że on nie działa dobrze.

Jedna socios zgłosiła prośbę o zmiany w Statucie umożliwiające głosowania elektroniczne oraz o ustanowienie minimalnej liczby miejsc dla kobiet w dyrekcji klubu w imię równouprawnienia. Zwrócono także uwagę, że ​​modyfikacja artykułu regulującego stosunki z Penyami jest szkodliwa i może spowodować podział wśród kibiców. Poproszono o głosowanie przeciw, aby utrzymać obecną strukturę. Jedna z socios pyta, jak można pogodzić etykę z posiadaniem ambasadorów, którzy prowadzili kampanię na rzecz skrajnie prawicowych rządów i sprzeciwiają się wartościom Barçy. Chodzi m.in. o Rivaldo i Ronaldinho, którzy wspierają prezydenta Bolsonaro w Brazylii. Poproszono też o to, aby klub oficjalnie ogłosił się antyfaszystowskim oraz wyznaczył okres tymczasowego zawieszenia art. 67.

Na pytania odpowiadali Elena Fort oraz Joan Laporta. - Umożliwimy głosowanie elektroniczny i będzie to istotny punkt przyszłej zmiany statutu. Jeśli chodzi o parytet w zarządzie, osiągniemy go, gdy będzie on także wśród sociosSumiennie dążymy do normalizacji tej sytuacji w klubie. Nie dyskutujemy o tym, czy każdy może zostać socio, tylko żeby kibice spoza Katalonii mogli się nimi stać bez konieczności przybycia do Barcelony – zapewniali, a Laporta podkreślił, że nie chce rozpoczynać wojny z Penyami oraz przyznał, że zarząd jest zobowiązany do poddania art. 67 pod głosowanie na każdym Zgromadzeniu.

Zanim doszło do głosowania nad artykułami statutu Joan Laporta pokłócił się z jednym z socios na temat Światowej Konfederacji Penyi. - Nikomu nie wypowiedziałem wojny. Zmieniamy tylko sposób, w jaki będziemy współpracować z Penyami – grzmiał prezydent.

Ostatecznie przegłosowano zmiany w art. 4; 12; 33; 34; 39 oraz 67. Nie uzyskano natomiast 2/3 głosów za przegłosowaniem artykułu 16 o zmianach we współpracy z Penyami bez udziału Światowej Konfederacji Penyi.

Raport rzecznika socios

Głos zabrał teraz Joan Manuel Trayter. Zwrócił uwagę, że karty do głosowania nie dają nam obrazu nowoczesności, a klub posiada mechanizmy, dzięki którym może to robić w sposób znacznie bardziej komfortowy. Poprosił też, aby socios byli informowani o wszystkich zmianach zachodzących w odniesieniu do karnetów oraz przekazał postulat socios, aby wszystkie informacje były podawane w języku katalońskim, a następnie, w razie potrzeby, w innych językach.

Przed zakończeniem zgromadzenia socios pytali jeszcze m.in. o to, czy udałoby się uniknąć przekroczenia zasad finansowego fair play, gdyby Leo Messi przedłużył kontrakt przed 30 czerwca. Jeden z socios zastanawia się, dlaczego część piłkarzy z La Masii nie mówi po katalońsku. Padłą też prośba o szczegółowe informacje na temat zarobków poszczególnych zawodników.

Zakończenie

Joan Laporta odpowiedział, kończąc tym samym Zgromadzenie Socios Compromisarios: Z Leo Messim nie mieliśmy marginesu. Gdy poznaliśmy wyniki audytu i przedyskutowaliśmy sytuację, to wiedzieliśmy, że nie możemy podpisać z nim nowego kontraktu. Analizujemy, jak rozwiązać problem katalońskiego jako pierwszego języka w sieciach społecznościowych, nie szkodząc przy tym fanom z innych części świata. Chłopcy z La Masii uczą się w języku katalońskim, ale to, czy go używają na co dzień, zależy od nich samych. Będziemy również współpracować ze sponsorami, tak aby na swoich stronach internetowych przynajmniej zamieścili jako opcję język kataloński. Respektuję słowa socio, który twierdzi, że oszukałem kibiców. Prawda jest jednak taka, że zrobiłem wszystko, żeby podpisać kontrakt z Messim, ale LaLiga nie pozwoliła nam na to – zakończył prezydent FC Barcelony.

Ostatecznie, biorąc także pod uwagę pierwszą część zgromadzenia, zarząd FC Barcelony uzyskał zgodę socios we wszystkich kwestiach oprócz zmiany artykułu statutu dot. Światowej Konfederacji Penyes. Pozwoli to spać spokojnie Joanowi Laporcie i jego współpracownikom, którym nie grozi już dymisja z powodu notowanych strat oraz rozpocząć pracę nad projektem Espai Barca.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Bardzo dziękuję za solidne podsumowanie, wiele ważnych spraw. Inna rzecz, że sami socios mają to w ogromnej większości w trąbie i zdają się na to, co przegłosują inni. Cóż, uroki demokracji.
konto usunięte

laporta penye chciał wyciąć i się nie udało