Sport: Ronald Araujo przed Ansu Fatim w kolejce po nową umowę?

Mateusz Doniec

16 października 2021, 17:00

Sport

4 komentarze

Fot. Getty Images

Choć media donosiły, że porozumienie w sprawie nowej umowy Ansu Fatiego zostanie osiągnięte w najbliższych dniach, to dziennik Sport informuje, że sytuacja nie wygląda tak optymistycznie i możliwe, że najpierw nowy kontrakt podpisze Ronald Araujo.

Całe barcelonismo uznaje praktycznie za pewnik, że po tym, jak nowy kontrakt podpisał Pedri, umowę przedłuży również Ansu Fati. To bez wątpienia największe perły FC Barcelony, których rola po odejściu najlepszego piłkarza świata Leo Messiego jest zdecydowanie ważniejsza.

Jest jednak bardzo prawdopodobne, że nie do końca tak to będzie wyglądało, ponieważ w sprawie nowej umowy Fatiego pozostało jeszcze wiele do zrobienia. Głównym prowodyrem takiego stanu rzeczy jest nowy agent 18-latka Jorge Mendes, który uwielbia co chwilę dokładać kolejne haczyki i klauzule do kontraktów swoich klientów. Nie powinno więc dziwić, jeśli następnym zawodnikiem, który złoży podpis pod nową umową, będzie Ronald Araujo.

Urugwajczyk co prawda nie jest tak medialnym zawodnikiem jak Ansu Fati, lecz odnaleziony przez Ramona Planesa środkowy obrońca jest uważany z jeden z filarów przyszłości Barcelony. Klub nie chce zatem podejmować w jego sprawie żadnego ryzyka. Choć umowa 22-latka wygasa dopiero w czerwcu 2023 roku, to zamiarem zarządu jest osiągnąć porozumienie w sprawie przedłużenia kontraktu Araujo jeszcze przed końcem tego roku. Jego agent Flavio Perchman skontaktował się już wstępnie z klubem, który widzi w Urugwajczyku jednego z liderów drużyny już w niedalekiej przyszłości.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Arajuo moim zdaniem to priorytet nawet przed Fatim, on już pokazał że może być filarem na wiele lat. Fati zobaczymy jak będzie grał po kontuzji

Już się zaczeło, Mendes nie utopi Fatiego w Barcie jeśli nie będzie perspektyw na sukces.
Zdziwiłbym się gdyby podpisali kontrakt na 5 lat

No i git niech podpisują i lecimy za parę lat po trypet xD

Żeby tylko Araujo mniej miał kontuzji to może być liderem