Media: Ansu Fati może jutro pojawić się na boisku

Julia Cicha

25 września 2021, 11:20

Sport, Mundo Deportivo

15 komentarzy

Fot. Getty Images

Wszystko wskazuje na to, że Ansu Fati otrzyma dziś pozwolenie na grę od lekarzy oraz zostanie powołany na mecz z Levante. Jutro być może zobaczymy go na boisku po raz pierwszy od 10 miesięcy.

Słaba forma i wyniki Barçy sprawiają, że wszyscy z niecierpliwością czekają na powrót wychowanka. Drużynie brakuje przede wszystkim goli, które już niedługo będzie mógł dostarczać 18-latek. Skrzydłowy skradł serca kibiców, kiedy zadebiutował w wieku zaledwie 16 lat, rozegrał 24 mecze, strzelił siedem goli i zanotował jedną asystę. Od razu porozumiał się z Leo Messim. Również początek sezonu 2020/21 był dla niego udany. Cztery gole w siedmiu meczach, w tym bramka w El Clásico. Później przyszedł jednak pojedynek z Betisem, w którym doznał kontuzji łąkotki i musiał opuścić boisko.

Miesiące leczenia, kilka operacji, liczne konsultacje lekarskie i niespełnione obietnice. Ansu od 10 miesięcy pracuje nad powrotem na boisko i na pewno nie było mu łatwo. Musiał szybko dorosnąć i stać się silniejszym psychicznie. Teraz przed nim do zrobienia ostatni krok. Mimo że drużyna bardzo go potrzebuje, sztab szkoleniowy będzie wprowadzał go do gry bardzo powoli, by nie ryzykować. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, zobaczymy go na boisku przez kilka minut (być może 20) w starciu z Levante, już z „10” na plecach.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nasza jedyna nadzieja

Może nikt nie powinien od niego wymagać, ale nadzieje możemy mieć że będzie prawdziwym liderem.

Gdyby nie kontuzja to my byśmy się pewnie zachwycali Ansu jak Madryt teraz Viniciusem

Ja nie mogę doczekać się jego powrót bo to naprawdę dobry zawodnik ale nie mam oczekiwań że będzie drugim Messim

Ależ presja na nim! Powrót po tylu miesiącach przerwy, do tego z 10 na plecach i oczekiwanie, że dosłownie uratuje linię ataku i wyciągnie całą drużynę z kryzysu.

Trzymajmy kciuki!

Znając ligę znajdą się mądrzy, którzy będą polować na kolana Fatiego, znamy to z sytuacji Hazarda, oby mlody dał radę bo tak grająca Barca to szkoda dla całej, szarej jak życie ligi

Czekałem na niego jak na pierwszą gwiazdkę heh nareszcie. Wprowadzać powoli i obserwować czy się nic nie dzieje. Vamos Ansu

"Wszystko wskazuje na to, że Ansu Fati otrzyma dziś pozwolenie na grę od lekarzy oraz zostanie powołany na mecz z Levante. Jutro być może zobaczymy go na boisku po raz pierwszy od 10 miesięcy."

To jak to w końcu jest? Bo o tym zielonym świetle mówi się od miesiąca codziennie.