Robert Moreno: Kiedy Barça do mnie zadzwoni, przyjdę na kolanach

Julia Cicha

21 września 2021, 10:02

AS

23 komentarze

Fot. Getty Images

Trener Granady Roberto Moreno skomentował wczorajszy remis z Barceloną oraz przyznał, że z chęcią wróciłby do pracy w katalońskim klubie.

Praca: Nie chcę wypowiadać się na temat Koemana ze względu na szacunek do niego. Teraz jestem skupiony na Granadzie. Jeśli jednak kiedyś Barça do mnie zadzwoni, przyjdę na kolanach.

Pochwały: Byliśmy blisko wygranej, zapamiętam ducha naszego zespołu. Mam nadzieję, że zobaczymy go też w dalszej części tego nowego etapu. Punkt na Camp Nou to dla nas jak zwycięstwo.

Odczucia: Będziemy optymistami. Rok temu Granada wygrała, a teraz zremisowała. Mam nadzieję, że tak będzie dalej.

Oczekiwania wobec Barcelony: To nie ja powinienem odpowiadać na to pytanie, ja opowiadam o Granadzie. Barcelona to wielki klub o ogromnej jakości.

Dolegliwości Etekiego i Abrama: W przypadku Etekiego trzeba poczekać, a u Abrama były to tylko skurcze.

Incydent z publicznością: Rodzina, która za mną siedziała, trochę mnie zwyzywała. Nic się nie stało. Pojawił się też kawałek metalu, ale nie sądzę, by rzucano nim we mnie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dawaj do nas nam juz tylko potrzeba autobusu :-) ludzie myslenE zmiana trenera to przyjdzie czarodziej...:-))))

Incydent z publicznością: Rodzina, która za mną siedziała, trochę mnie zwyzywała. Nic się nie stało. Pojawił się też kawałek metalu, ale nie sądzę, by rzucano nim we mnie.
90 procent trenerów uznałoby, że to zamach na ich życie.
Nie wiem dlaczego, ale kibicuję temu facetowi, żeby daleko zaszedł jako trener, a ta wypowiedź mnie w tym utwierdza.

lepszy on niż Koeman :)

Młody dynamiczny zespół, owocowe czwartki, pakiet medicover i jutro podpisujemy kontrakt. Jak się szybko zdecydujesz to dorzucamy kartę podarunkową do rossmanna.

Za ten antyfutnol mam nadzieję, że nie trafi do Barcelony. Żeby od 2/3 minuty bronić wyniku...

On nie prowadził reprezentacji Hiszpanii przez krótki czas za Enrique? Bo wtedy dawał radę może i by nasz burdel ogarnął.

Dawaj Robert za Rudego :D